JEEP RENEGADE

AWD / LONGITUDE / 2.0 MULTIJET / 120KM / M6 / NIGHT EAGLE

Paweł Bijata

28 Paź 15:35

TEST

Dla mnie to kolejne pozytywne zaskoczenie z grupy FCA. Jeep Reneagde okazuje się funkcjonalnym, wygodnym i przestronnym samochodem. Auto sprawdza się w mieście, na trasie i w niezbyt wymagającym terenie. Dodatkowo w testowanej wersji Night Eagle prezentuje się naprawdę atrakcyjnie. Ciekawa propozycja za rozsądne pieniądze.

GŁÓWNA

PRAWY PAS

WSPÓŁPRACA

INSTAGRAM

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

{module_contentholder,name="reklama750"}

7 calowy ekran pomiędzy licznikami montowany jest dopiero w wyposążeniu  limited i trailhawkCo prawda sylwetka Jeepa Renegade zdążyła się już opatrzeć na Polskich drogach, ale w limitowanej wersji Night Eagle auto nabrało wyglądu nietuzinkowej bulwarówki, którą spokojnie można prezentować się pomiędzy droższymi samochodami. Matowy lakier Volcano Sand, aluminiowe obręcze kół w podobnym tonie kolorystycznym, czarny 7-żebrowy grill oraz widoczne oznaczenia modelu wzbudzają ciekawość pozostałych użytkowników drogi. Auto zdecydowanie wyróżnia się z tłumu i tutaj zamierzony cel producenta został osiągnięty.

Zaskakuje przestronność wnętrza

Gdy pierwszy raz spojrzymy na małego Jeepa, faktycznie nie ma on imponujących rozmiarów, niektórzy kwitują, że jest wręcz mały. A właśnie jest odwrotnie, pierwszą rzeczą jaką zaskakuje Renegade jest przestronność wnętrza. W środku czujemy się jakbyśmy podróżowali o wiele większym samochodem. Za kierownicą siedzi się wysoko, przestrzeń przed kierowcą i pasażerem jest zaskakująca duża. Wrażenie potęguje panoramiczny (otwierany) dach i stosunkowo spora maska.

Również na tylnej kanapie wygospodarowano przyzwoitą ilość miejsca. Nie wiem jak przy dłuższych wyprawach, bo w moim przypadku z tyłu podróżował tylko niewielki pies. Niestety futrzak zmagał się z płaską powierzchnią tylnych foteli, co w połączeniu z dedykowaną matą do przewozu zwierząt zapewniało mu swobodny ślizg na zakrętach ;). Podejrzewam, że to słabe trzymanie boczne dokuczałoby również humanoidalnym pasażerom. W tym samym czasie jeździłem również Mercedesem GLC i pod względem miejsca Jeep nie ma się czego wstydzić. A Renegade ma tylko 423,6 cm długości, 180,5 cm szerokości i 166,7 cm wysokości. W bagażniku mamy do dyspozycji 351 litrów (po złożeniu kanapy 1297 litrów i płaską podłogę). Jest wygodnie i należy się mocne 4 z plusem.

 W środku mix Fiata, Alfy + oryginalne smaczki od Jeepa

Jak spojrzymy na Jeepa od środka, to trzeba uczciwie przyznać, że szału nie ma, ale zaznaczam, iż mamy do czynienia z autem, które w wersji podstawowej startuje od 69 900 złotych. Zegary są czytelne, pokrętła klimatyzacji i nawiewu są znane z Fiata Tipo a przyciski z Alfy Romeo. Należy zwrócić uwagę, że kopiuje się tutaj najciekawsze i funkcjonalne rozwiązania stosowane w innych modelach FCA, to moim zdaniem plus.

Projektanci przygotowali też kilka smaczków, które są dedykowane tylko dla Jeepa. Warto tutaj wspomnieć chociażby o obrotomierzu, w którym czerwone pole wysokich obrotów zastąpiono brązową plamą rozbryzgującego się błota. Przyznam Wam, iż skapowałem się dopiero po dwóch dniach jazdy, że jest to właśnie błoto, ale gdy już wiedziałem, to jeszcze bardziej mi się to podobało. Sporo jest też nawiązań do kanistra z kultowego już Willysa MB (na przedniej szybie jest też rysunek tegoż Jeepa, który wspina się na górkę).

Otóż tutaj jest też dobry moment, aby napomknąć, że gdyby ktoś się zastanawiał skąd pomysł na tylne lampy w kształcie "X", no to jest ten wspomniany kanister, a raczej widoczne na nim przetłoczenia. Podobne wzory spotkamy również w środku auta. Ponadto natrafimy też na wytłoczone szkice map i oczywiście duży napis "SINCE 1941". Równocześnie w bardzo wielu miejscach znajdziemy nawiązania do charakterystycznej dla Jeepa żebrowej atrapy chłodnicy. Całość bardzo fajnie się komponuje i jest utrzymana w jednym klimacie.

W środku znalazł się też jeden element, który bardzo mnie irytował, zwłaszcza na samym początku korzystania z samochodu. Jest to centralnie umieszczony ekran multimedialny. Jest za mały (można dopłacić, aby mieć większy) i z opóźnieniem reaguje na polecenia. Efekt można porównać do zbyt małej ilości RAM-u w telefonie, czy też komputerze. O komunikacie "ileś drzwi otwartych" nie wspominam, bo faktycznie trochę w tym prawdy jest. Ileś tych drzwi otwartych jest :) Swoją drogą, kto to przepuścił takie tłumaczenie interfejsu?

ekran na konsoli centralnej może mieć max 6,5 cala, to trochę mało jak na rok 2017Solidna, oszczędna i dynamiczna jednostka napędowa

Testowany Jeep został wyposażony w wysokoprężną jednostkę czterocylindrową o pojemności 2 litrów. Producent podaje, iż motor dysponuje mocą 120 KM i generuje maksymalny moment obrotowy 350 Nm. Auto rozpędza się do setki w przyzwoitym czasie, 9,5 sekundy. Renegadem można pędzić ponad 180 km/h. Faktycznie czuje się, że auto jest dynamiczne, ponadto zapewnia bezpieczne wyprzedzanie i przy okazji zadowala się niezbyt dużą ilością paliwa.

Jeżeli będziemy ostrożnie obchodzić się z gazem, to spalanie na poziomie 5 litrów na 100 kilometrów jest w naszym zasięgu. Apetyt na paliwo drastycznie rośnie gdy zwiększymy prędkość do 130-140 km/h. Wtedy musimy się liczyć, że Jeep zużyje prawie 8 litrów. Mi udało się przejechać blisko 900 kilometrów na jednym tankowaniu. Trasa wiodła z Warszawy do Krynicy Morskiej i z powrotem.

Komfortowo na asfalcie, pewnie poza trasą

Jeepem Reneagde można też spokojnie zjechać z trasy. Dość wysoki prześwit (20 cm) i dołączany tylny napęd (za pośrednictwem sprzęgła elektromagnetycznego ) pozwala pokonywać niezbyt wymagające odcinki terenowe. Auto dzielnie radziło sobie na nadmorskiej plaży oraz na leśnej drodze gdzie o wjeździe osobówką czy zwykłym SUV-em możemy zapomnieć. Producent podaje kąty zejścia 30 stopni a natarcia ponad 20, do tego należy dodać niewielki przedni i tylny zwis.

Oprócz funkcji blokującej sprzęgło elektromagnetyczne mamy również do wyboru opcje Snow (śnieg), Mud (błoto) oraz Sand (piasek). Biorąc pod uwagę, że nie jest to terenówka i autem komfortowo podróżuje się w trasie, to efekt jest zadowalający. Wypad na ryby, czy w góry, nawet w nieco trudniejsze warunki, nie powinien być problemem.

 Kolejny raz przekonałem się, że często zbyt pochopnie oceniamy auta, które widzimy na ulicy. Do tej pory nawet nie myślałem o zakupie Jeepa Renegade, a teraz poważnie biorę go pod uwagę. Po pierwsze jestem pozytywnie zaskoczony wykonaniem wnętrza i akceptuje jego funkcjonalność. Po drugie w ciekawszej wersji oswoiłem się z jego wyglądem i nawet mi się podoba. Po trzecie lubię wypady na do lasu na grzyby lub nad jezioro powędkować, a tym autem dojadę bezstresowo w większość miejsc niedostępnych dla mojego czy żony kombi. Ponadto kombi żony trzeba będzie niedługo wymienić, a Jeep będzie już wtedy w zasięgu mojego portfela.

Dane:

  • Jeep Renegade 2.0, M6, Night Eagle
  • Moc: 120 KM
  • Max mom.obr.: 350 Nm
  • Silnik: wysokoprężny, czterocylindrowy
  • 0-100 km/h: 9,5 s
  • Prędkość max: 182 km/h
  • Spalanie w teście Leftlane: 4,8-7,7 l/100 km
  • Cena egzemplarza powyższego egzemplarza: 103 000 zł
  • Cena wersji podstawowej: 69 900zł