GŁÓWNA

PRAWY PAS

WSPÓŁPRACA

INSTAGRAM

Paweł Bijata

4 paź 13:30

Dieselgate: Po akcji serwisowej Volkswageny tracą moc

Po aferze Volkswagen został zmuszony do przeprowadzenia akcji serwisowej milionów samochodów w Europie. Jak się okazuje po przeprowadzonych poprawkach samochodom ubywa koni mechanicznych, zmniejsza się moment obrotowy, a zwiększa spalanie.

W wyniku akcji serwisowej tylko w Szwecji wezwano 228 tysięcy pojazdów. Teknikens Värld (magazyn motoryzacyjny) przeprowadził testy samochodów zarówno przed jak i po wprowadzonych poprawkach.

Okazuje się, że moc oraz moment obrotowy spadają średnio o 10 proc. Zwiększa się również spalanie. Warto przypomnieć iż koncern VW obiecał, że po dokonaniu modyfikacji właściciel odbierze taki sam samochód. Jak wynika z testów tak nie jest. Testowaliśmy dziesięć samochodów różnych marek - Skoda, Volkswagen, Audi - wszystkie z grupy Volkswagena, przed i po przeprogramowaniu. Większość samochodów straciła wydajność - wyjaśniają eksperci z Teknikens Värld.

Passat Alltrack przykład testów

Jednym z przykładów jest Passat Alltrack z napędem na wszystkie koła, który przed akcją serwisową dysponował mocą 176 KM i momentem obrotowym 379 Nm. Natomiast po powrocie od Volkswagena zostało 163 KM mocy i 369 Nm. Przesunęła się również krzywa momentu. Teraz zamiast 380 Nm, które na pomiarach samochód uzyskiwał w zakresie 1500 – 2300 obr/min, jest 220 Nm przy 1500 obrotach, a 369 Nm dopiero przy 1900 obr/min. Właściciel Passata jest rozczarowany i twierdzi, że odczuwa różnicę w pracy silnika zarówno na niskich, jak i wysokich obrotach.

- Jestem rozczarowany Volkswagem. Po pierwsze, najpierw oszukują przy emisji, a następnie kłamią klientów. Obiecali, że samochód będzie dokładnie taki sam jak przed naprawą, ale to nie prawda. Mój samochód jest znacznie słabszy - mówi Erik Lehfeldt.

Samochody zachowują się inaczej

Wieloletni kierowca testowy Teknikens Värld, Ruben Börjesson uważa również, że samochody zachowują się inaczej.

- Kiedy przejechałem się Alltrackiem przed poprawkami był to samochód bardzo dynamiczny i zwinny. Po akcji serwisowej auto było wyraźnie wolniejsze. Z prędkością autostradą i na lokalnych drogach nie czułem jednak żadnej różnicy. Jednak już ruszanie i jazda z niewielką prędkością sprawiały, że samochód zachowywał się ospale - twierdzi Ruben.

Ingemar Denbratt, profesor Politechniki Chalmers przeanalizował wyniki testów Teknikens Värld i ma dwie teorie, w jaki sposób poprawki Volkswagena wpłynęła na silnik.

- Na podstawie pomiarów wydaje się, że moment obrotowy został zredukowany przy niższych prędkościach obrotowych. Celem było zmniejszenie emisji CO2 i osiągnięto cel poprzez recyrkulację spalin (EGR) lub przesunięto czas wtrysku. Oba środki prowadzą do niższego momentu obrotowego i wyższego zużycia paliwa. Ale aby mieć pewność, co zostało zrobione, potrzebne są dodatkowe informacje, takie jak pełna krzywa momentu obrotowego, zużycie paliwa, emisja CO2 i temperatury spalin - mówi profesor Ingemar Denbratt.

Inny przykład poprawionego samochodu

Przetestowaliśmy również dwa Audi z 2 litrowym dieslem. Pierwszym z pojazdów był model Q5 z jednostką o mocy 165 KM. Po dokonaniu aktualizacji oprogramowania, silnik generował 159 KM. Być może nie jest to wielki spadek mocy, ale różnica w momencie obrotowym, była dużo większa. Parametr uległ zmianie z 361 Nm na 336 Nm.

Źródło: teknikensvarld.se

 

{module_contentholder,name="reklama750-300"}

 

 

 

Ostatnio popularne: