Test

Piotr Lisowski

25 LIS 16:30

Honda Civic 4d

Różnice między Hondą Civic hatchback 5D, a sedanem 4D sprawiają, że sedan nie wygląda tak krzykliwie. Część czarnych wstawek zastąpiły listwy chromowane, a podwójny wydech został schowany pod tylnym zderzakiem. Zniknął też przycisk utwardzania zawieszenia, a nadwozie wydłużyło się o 13 cm, dorównując nowej Octavii.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

{module_contentholder,name="reklama750"}

Jak działa skrzynia CVT?Dotąd przetestowałem już Hondę Civic 5D z silnikiem 1.5 182 KM i skrzynią manualną, potem jeździłem Civiciem 5D, ale z silnikiem 1.0 129 KM, również z manualną skrzynia biegów. Teraz przyszedł czas na odmianę sedan, czyli 4D z silnikiem 1.5 182 KM, ale w końcu z automatem, tyle że bezstopniowym CVT.

Przed tymi testami Hondy Civic były dla mnie mniej więcej takie same, ale to nieprawda. Po pierwsze Civic 5D 10 generacji nie ma nic wspólnego z poprzednikiem, 9 generacji. Już sama długość nadwozia robi znaczącą różnice, bo auta dzieli niemal 15 cm. Ponadto sedan, czyli 4D, jest jeszcze dłuższy niż hatchback 5D. Różnica wynosi kolejne 13 cm na korzyść sedana.

Dzięki temu zauważalnie powiększył się bagażnik, który ma 96 litrów więcej, łącznie 516 litrów. Jest wielki, choć rzecz jasna dostęp do niego jest trudniejszy, niż w wersji hatchback/liftback, gdzie podnosi się także tylna szyba. 4,65 m długości oznacza znowu, że Civic 4D jest tylko 2,2 cm krótszy od Skody Octavii III (to liftback, czyli taki sedan, gdzie tylna szyba się otwiera), od której ma o 74 litry mniejszy bagażnik. Mam jednak nieodparte wrażenie, że na tylnej kanapie jest za to więcej miejsca.

Poza tym różnice między hatchbackiem, a sedanem są kosmetyczne. Sprawiają jednak, że sedan nie wygląda tak krzykliwie. Część czarnych wstawek zastąpiły listwy chromowane, a podwójny wydech został schowany pod tylnym zderzakiem. Zniknął też przycisk utwardzania zawieszenia. W trybie komfortowym tłumienie nierówności jest rewelacyjne, a w zakrętach nie jeżdżę aż tak szybko, żebym potrzebował bardziej sportowych ustawień zawieszenia z wersji 5D.

są dwa porty USB, jest też ładowarka bezprzewodowaPoza tym Honda Civic 4D jest tak samo znakomita, jak wersja 5D. o której pisałem już tutaj. Zainteresowanych kupnem odsyłam też do testu wersji 3 cylindrowej 5D, która również - poza silnikiem - jest o niebo lepsza od poprzedniej generacji Civica.

Skrzynia CVT, która da się lubić

Jest to pierwszy znany mi samochód, który jest wyposażony w dobrą skrzynię CVT. Automaty CVT w teorii mają same zalety, bo są bardziej oszczędne, lżejsze i tańsze w produkcji, ale w rzeczywistości są dosyć upierdliwe w użytkowaniu.

Po pierwsze producenci zazwyczaj uwielbiają ustawiać je tak, że po delikatnym wciśnięciu gazu nic się nie dzieje, a po wciśnięciu w podłogę samochód wydaje z siebie tak beznadziejne dźwięki, że koniec końców i tak zdecydujesz się jeździć powoli.

Wszystko to wynika z faktu, że skrzynie CVT trzymają obroty na jednym poziomie, a nie jak w zwykłych automatach - obroty rosną. Ma to sens, bo obroty ustawiane są na poziomie, gdzie silnik ma najlepsze parametry, a przełożenie zmienia się, zwiększając prędkość auta.

Kłopot zwykle zaczyna się wtedy, gdy silnik jest wolnossący, czyli bez turbo, a jego maksymalna moc i moment obrotowy dostępne są dopiero od połowy skali obrotomierza. Wtedy podczas przyspieszania wycie silnika jest trudne do zniesienia.

Jednak w Hondzie Civic X nie ma już silników bez turbodoładowania, a jedyny silnik w tym modelu ma 240 Nm dostępne już od 1900 obr./min, a to zmienia wszystko.

W nowym Civicu przy delikatnym wciskaniu gazu w podłogę obroty trzymają się wprawdzie na jednym poziomie, ale dosyć niskim, więc nie drażni to ucha. Co więcej, auto wyrywa przy tym sprawnie do przodu. Poza tym Honda zrobiła jakieś czary mary, bo obroty przy mocnym wciśnięciu gazu wciąż idą do góry, jak w zwykłym automacie, co brzmi już całkiem znośnie.

obsługa smartfonów, czyli android auto i apple carplayDlatego jeżeli martwisz się, że CVT w nowym Civicu nie spełni twoich oczekiwań, to nie ma się o co martwić. Tej skrzyni naprawdę trudno cokolwiek zarzucić. Co więcej mamy łopatki przy kierownicy, które imitują przełożenia, których w teorii jest 7. Przydają się, gdy chcemy hamować silnikiem.

Silnik turbodoładowany

Jedyny silnik pod maską Hondy Civic X Sedan, inaczej też 4D, to 4 cylindrowa jednostka benzynowa, turbodoładowana, o mocy 182 KM i z momentem obrotowym 240 Nm dostępnym szerokim zakresie, od wspomnianych 1900 obr./min do 5000 obr./min. Jak dla mnie to parametry bardziej niż wystarczające, do dynamicznej jazdy i bezpiecznego wyprzedzania w trasie.

Pierwsza setka pojawia się po 8,2 sekundy, czyli dokładnie w tym samym czasie, co w przypadku skrzyni manualnej. Prędkość maksymalna w teorii jest niższa, wynosi 200 km/h. W praktyce auto rozpędza się jednak powyżej tej prędkości.

Zużycie paliwa w trasie trzymając na tempomacie 90 km/h to standardowe, jak na auta tej klasy, 5 litrów na 100 km. W przypadku jazdy z prędkością 140 km/h wzrasta ono do ok. 7,5 litra na 100 km, czyli pół litra więcej od wersji z manualem.

Wady

Trzeba mieć jednak na uwadze, że wybierając Octavię z 180 konnym silnikiem TSI i 7 stopniowym automatem DSG, Skoda będzie przyspieszała do 100 km/h szybciej od Civica o 0,8 sekundy. Poza tym standardowo wspomnieć muszę o niezbyt wygodnej pozycji prawego kolana u kierowcy, które opiera się o twardy plastik.

Na upartego przyczepić się można też do braku okna panoramicznego, jest tylko mniejszy szyberdach, czy do braku elektryki w fotelach - choć jest ich podgrzewanie. Ale wybierając np. Hyundaia i30 można mieć jedno i drugie, dodatkowo wentylację, choć kosztem mniej komfortowego zawieszenia.

Podsumowanie i ceny

Civic X, zarówno w wersji 4D, jak i 5D, to dla mnie jedno z największych pozytywnych zaskoczeń tego roku. Od 9 generacji dzielą go lata świetlne. Poza wymiarami wszystko jest znacznie lepsze. Silniki, wyposażenie, multimedia (np. obsługa Android Auto), czy praca zawieszenia. Ogólny komfort jazdy jest tak dobry, że Civica po prostu trzeba brać pod uwagę, gdy ktoś z was szuka czegoś pomiędzy Golfem, a Octavią.

W teorii różnica cenowa między Civiciem 5D, a 4D jest ogromna. Ten pierwszy startuje od 66 900 zł, ten drugi od 87 400 zł. Jednak za 20 500 zł, poza 13 centymetrami długości, dostajemy także silnik 182 KM, zamiast 129 KM. Wszystko zmienia się jeszcze bardziej, gdy w jednym i drugim przypadku wybierzemy najwyższe wyposażenie i automat CVT. Wtedy wersja 5D kosztuje 113 000 zł, a wersja 4D robi się tańsza - 111 200 zł.

Wcześniejsze testy

Świetna Honda dla starych ludzi, czyli Civic 4D w sedanie - test, recenzja, opinie, wady, zalety, dane techniczne, opis, pickup, automat, cvt, turbo

Zostaw komentarz

Test

Piotr Lisowski

25 LIS 16:30

Honda Civic 4d

Różnice między Hondą Civic hatchback 5D, a sedanem 4D sprawiają, że sedan nie wygląda tak krzykliwie. Część czarnych wstawek zastąpiły listwy chromowane, a podwójny wydech został schowany pod tylnym zderzakiem. Zniknął też przycisk utwardzania zawieszenia, a nadwozie wydłużyło się o 13 cm, dorównując nowej Octavii.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków