{module_contentholder, name="lis16_U248826_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="lis16_U248827_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="lis16_U248828_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="lis16_U248829_BP_infinity"}

Piotr Lisowski

Stawki akcyzy na rok 2017, zapłacimy dużo więcej za import aut używanych

Importowane samochody mają średnio 11 lat. Akcyza na takie auto kosztuje obecnie ok. 500 zł. Od nowego roku za to samo zapłacimy 2500 zł. Zaoszczędzą właściciele nowych aut luksusowych. Chętnemu na kupno Lamborghini Aventador od przyszłego roku zostanie w kieszeni 268 000 zł. Gdyby nowe stawki obowiązywały już od tego roku, rząd zarobiłby na akcyzie 2x więcej pieniędzy - 1,36 mld zł.

Rząd chce zrezygnować z systemu akcyzy zależnego od wartości pojazdów, co często było przyczyną zaniżania wartości pojazdu. Teraz będziemy płacić za pojemność silnika oraz rocznik. Im starsze auto, tym drożej dla właściciela. Obecnie stawka wynosi 3,1% w przypadku aut z silnikami poniżej 2000 cm3. Powyżej - 18,6%.

W myśl nowych przepisów stawki akcyzy będą podzielone na 8 klas silników oraz 4 klasy wieku samochodu.  Tak wynika z pisma z 13 października 2016 r. złożonego przez Wiesława Jasińskiego, podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów do Przewodniczącego Komisji Infrastruktury.

Z racji że stawka nowej akcyzy będzie zależała przede wszystkim od wieku i pojemności, najwięcej zapłacą osoby, których nie stać na nowe samochody. Wg statystyk Samar wynika, że w tym roku sprowadziliśmy zza granicy 690 tys. samochodów używanych, podczas gdy nowych aut sprzedano dwukrotnie mniej.

Najpopularniejszym importowanym autem wg danych instytutu Samar jest 11 letni Golf TDI lub Audi A4. Obecnie Volkswagena można kupić za 17 000 zł i przy aktualnej akcyzie trzeba za to zapłacić 500 zł (3,1%). Po wejściu w życie nowych przepisów będziemy musieli zapłacić blisko 2500 zł, 8x więcej niż do tej pory.

W trudnej sytuacji znajdą się wielbiciele aut z lat 90. Gdy taki youngtimer będzie wyposażony w silnik powyżej 4 litrów, trzeba będzie zapłacić państwu aż 18 644 zł. Innymi słowy Mercedes S500 kosztujący obecnie ok. 30 000 zł będzie już niebawem kosztował 48 000 zł. Aktualnie takie auta stanowią 0,7% wszystkich importowanych samochodów. Stanowcza większość, bo aż 88%, to samochody z silnikami poniżej 2 litrów.

A co w przypadku samochodów nowych? Będzie taniej, a najwięcej zaoszczędzą właściciele najdroższych samochodów. Kupując Audi A8 Plus wycenione na ponad 700 000 zł od nowego roku będzie można zaoszczędzić ok. 95 000 zł. Inny przykład to Lamborghini Aventador kosztujący 2 100 000 zł. Obecnie obowiązująca akcyza za te auto wynosi 268 000 zł. Wg nowych przepisów od przyszłego roku kwota zmniejszy się do 12 644 zł.

Stawka akcyzy na samochody elektryczne ma wynosić 0. Podobna sytuacja będzie dotyczyła samochodów zabytkowych, lecz muszą być one wpisane do rejestru zabytków. Bardziej skomplikowana sytuacja dotyczy hybryd. W tym przypadku akcyza będzie mniejsza o proporcjonalną część mocy, która jest generowana przez silnik elektryczny.

Poza tym obowiązek akcyzy będzie dotyczył też wszystkich pojazdów do 3,5 tony, w tym aut dostawczych, których akcyza obecnie nie dotyczy. Projekt ustawy ma trafić do senackich poprawek jeszcze w listopadzie 2016. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem rządzących, nowe kwoty podatków mają obowiązywać już w 2017 roku.

Jak to będzie miało przełożenie na wpływy do budżetu? Do końca sierpnia do kasy państwa wpłynęło z tytułu akcyzy od importowanych aut ponad 658 mln zł. Gdyby już od tego roku obowiązywały nowe przepisy ta kwota wyniosłaby dwa razy więcej - 1,36 mld zł.

3 LIS 17:10

 

{module_contentholder,name="reklama750-300"}
{module_contentholder, name="lis16_U247068_BP_infinity"}

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

{module_contentholder,name="reklama300"}