Piotr Lisowski

16 LIP 15:40

TEST

Renault Captur
Initiale Paris

1.2 turbo / R4 / 120 KM  / 205 Nm / 0-100 kmh - 9,9 s

To moje drugie podejście do Renault Captur. Pierwsze miałem w marcu, kiedy to pojeździłem sobie wersją przedliftingową. Było ok, ale bez zachwytu, bo Captur w porównaniu do Clio był wprawdzie bardziej przestronny, ale skromniej wyposażony i mniej porywający z zewnątrz. Wraz z tegorocznym liftingiem wszystko się zmieniło.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

{module_contentholder,name="reklama750"}
{module_contentholder, name="lip17_U359251_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="lip17_U359266_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="lip17_U359250_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="lip17_U359268_BP_infinity"}

Zalety

Auta typu Captur, czyli crossovery o długości ~4,12 m, są naprawdę rozsądnymi samochodami do używania na co dzień. To takie poprawione hatchbacki, minimalnie dłuższe i wyższe, do których wygodniej się wsiada i którymi można wjechać na większy krawężnik.

Pół roku temu mając przed sobą Captura i Clio wybrałbym Clio. Dzięki temu miałbym przede wszystkim znakomite światła mijania i drogowe LED. Clio miało też przewagę w postaci dużo ładniejszych dziennych LED-ów, które mocno dodawały nowoczesności.

Z zewnątrz

Na szczęście wraz z ostatnim liftingiem LED-y trafiły do Captura. Nie są wprawdzie wbudowane w reflektor, a w zderzak, mają za to bardziej wyszukany kształt. Jak dla mnie - wyglądają bombowo. Ten mały bajer sprawia, że Captur prezentuje się na drodze bardzo nowocześnie. Tylne reflektory też się zmieniły na LED-owe. Zamiast żarówki i zwykłego odblaśnika mamy świecące paski. No bajka.

Kolejna sprawa - LED-y jako mijania i drogowe też pojawiły się w ofercie małego crossovera. Różnica w porównaniu do aut z lampami halogenowymi, na które skazani byli wcześniejsi klienci Renault, jest kolosalna. Gdy zapadnie zmrok od razu widać o co chodzi. A gdy zacznie padać deszcz, to różnica między jasnością świecenia halogenów i LED-ów staje się naprawdę olbrzymia.

Miałem też progresywne, LED-owe kierunkowskazy z przodu, jak w jakimś wypasionym Audi! Oznacza to, że zaczynają świecić od wewnątrz i przesuwają w zewnętrzną stronę. Ja wiem, że to kolejny głupi bajer który niczemu nie służy, ale jak wspaniale wygląda.

Tym długim wywodem chcę przekazać, że o ile Clio do tej pory wyglądało bardziej nowocześnie od Captura, sytuacja się zmieniła. Po chwili namysłu dochodzę nawet do wniosku, że Captur prezentuje się najbardziej nowocześnie na tle całej konkurencji, z jaką miałem do czynienia.

Myślę głównie o Peugeocie 2008 i Oplu Mokka. Najnowszą Mokką X nie miałem okazji jeszcze jeździć, a jedyny konkurent od VAG nazywa się Seat Ateca, ale nim też nie jeździłem, bo dopiero został zaprezentowany.

Wnętrze

Wnętrze Captura robi bardzo dobre wrażenie, zwłaszcza nocą. Wtedy widać fajnie podświetlaną wnękę schowka oraz centralny fragment deski rozdzielczej. Sytuację znacząco poprawia dach panoramiczny, czy raczej pół panoramiczny, bo choć jest bardzo szeroki, zamontowano go tylko nad przednimi siedzeniami.

Ponadto miałem skórzane fotele, a większość wnętrza została wykończona jasnym tworzywem. Generalnie bardzo na plus. Przesiadając się na Captura prosto ze znacznie droższego i większego Peugeota 3008 byłem pozytywnie zaskoczony.

7 calowy ekran nawigacji wyświetla obraz w całkiem dobrej jakości i ma 2 bardzo ważne zalety. Pierwsza to nawigacja TomTom z wyświetlaniem korków na żywo. Takie hopsztosy w tanich samochodach to naprawdę rzadkość.

Druga sprawa, miałem obsługę Android Auto! Więc jeżeli TomTom komuś nie pasuje, ten podpina swój smartfon kablem USB, a na ekranie nawigacji ma Mapy Google z ulubionymi adresami. Niestety obecności Apple CarPlay nie odnotowałem.

Audio firmy Bose też jest całkiem przyjemne dla ucha. Nie jest może tak, że brzmi najlepiej na świecie, ale na pewno jest to jakość dźwięku znacznie powyżej przeciętnej w samochodach za podobne pieniądze.

Największą wtopą poprzedniego Captura było wykończenie deski rozdzielczej i drzwi twardym plastikiem. Na szczęście poliftowa wersja - w najwyższym wyposażeniu Initiale Paris - prezentuje się pod tym względem dużo lepiej, bo wiele elementów zostało pokrytych skórą, prawdopodobnie ekologiczną, która w dodatku jest miękka w dotyku.

A zawieszenie do miasta jest idealne. Miękkie, przyjemne i ciche. W trasie też nie ma problemów, gdy ktoś lubi jeździć bardziej dynamicznie.

WADY

Zachwyt nad zawieszeniem trochę się kończy, gdy w 4 osoby na pokładzie jedziemy wyboistą drogą. Wtedy do kabiny zaczyna docierać więcej dźwięków, niż np. w Peugeocie 2008.

Drobną wtopą jest też to, że szwy tapicerki skórzanej w niektórych miejscach - np. kratki nawiewów - nie są poprowadzone idealnie równo. Z drugiej strony takie wtopy widziałem w droższych samochodach, więc można nieco przymknąć na to oko.

Silnik

Umieściłem to w wadach, ale w gruncie rzeczy 4 cylindrowy silnik 1.2 TCe 120 KM nie jest zły, tyle że znam lepsze jednostki - np. 3 cylindrowe 1.2 130 KM montowany w Peugeotach i Citroenach, który jednocześnie jest bardziej dynamiczny i oszczędny. W tym zestawieniu jedyną zaletą Renault, która ma jednak spore znacznie, są mniejsze wibracje na wolnych obrotach. Wiadomo, 1 cylinder więcej.

Pod względem dynamiki jest całkiem dobrze, bo silnik ma turbodoładowanie, więc przyspiesza już od 2000 obr./min zaprzęgając do tego 205 Nm. Tyle że z silnikiem PSA jeździło mi się jeszcze przyjemniej, bo tam było 230 Nm i to już od 1750 obr./min. Nie zmienia to faktu, że dzięki turbodoładowaniu w jednym i drugim aucie da się wyprzedzać jadąc nawet na 6 biegu.

Spalanie

Kolejna sprawa - apetyt na paliwo. Średnie zużycie na poziomie 5 litrów przy 90 km/h wydaje się być ok, ale 9 litrów przy 140 km/h jest już mocno przeciętnym wynikiem. Jeżdżąc Peugeotem 2008 - ze wspomnianym silnikiem o mocy 130 KM - można z tego zużycia urwać do 2 litrów na 100 km.

CENY

Nowy Captur startuje od 56 900 zł w wersji z 90 konnym, 3 cylindrowym silnikiem benzynowym. Najwyższe wyposażenie Initiale Paris to już inna historia, w skład której wchodzi 120 konny silnik TCe i cena - 85 900 zł.

Chwała Renault za to, że w przeciwieństwie do cenników innych producentów nie ma tu wielu opcji wymagających dopłaty. Jest tylko kilka pozycji jak lakier metalizowany, koło dojazdowe i dach panoramiczny. Peugeot 2008 w najwyższym wyposażeniu jest wprawdzie tańszy o 5 tys zł, ale lista opcji w cenniku jest znacznie dłuższa.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

{module_contentholder,name="reklama300"}