PIOTR Z. MAREK

29 KWI 19:30

jak działa samochód google?

>

{module_contentholder, name="kwi14_U70" ice:editable="content"} {module_contentholder, name="kwi14_U71" ice:editable="content"} {module_contentholder, name="kwi14_U88" ice:editable="content"}

Autonomiczne samochody Google przejechały do tej pory ponad 1 mln 200 tys. km podczas których trafiły na wiele różnych sytuacji drogowych i co ważne – uniknęły jakichkolwiek wypadków. Do niedawna były jednak używane przede wszystkim na autostradach. Dopiero w ostatnim czasie Google przeniosło się do miast, a konkretniej do Mountain View w Kaliforni. Tam auta przejechały już kilka tysięcy kilometrów w czasie których programiści usprawniali ich działanie. Teraz samochody mogą wykrywać m.in. przechodniów, czy inne pojazdy wyjeżdżające nagle z niewidocznych ulic. Są to sytuacje, których nie spotkamy na autostradach.

Ponadto samochody z autopilotem od Google już teraz, dzięki skanowaniu drogi w czasie rzeczywistym, potrafią m.in. wykrywać remonty, samodzielnie znaleźć pas tymczasowy, omijać samochody zaparkowane na drodze, rozpoznać że rowerzysta wyciąga rękę i chce skręcić, czy zatrzymać się przed przejazdem niestrzeżonym czekając na resztę pojazdów. Okazuje się, że wszystko co wygląda na nieco chaotyczne może być doskonale przewidziane przez komputer.

Google przyznaje że mimo imponujących postępów jest jeszcze dużo pracy do wykonania. Obecnie inżynierowie skupiają się na jeździe po Mountain View, a nim samochody wyjadą na drogi innych miast w USA minie jeszcze trochę czasu. Przy okazji Google twierdzi, że ich samochód może nieustannie zwracać uwagę na te wszystkie rzeczy i w przeciwieństwie do ludzi – komputer nigdy nie traci uwagi ani nie jest zmęczony.

Warto też wspomnieć, że najnowsza odsłona samochodu Google bazuje na Lexusie RX 450h. Auto wyposażone jest w dwa rodzaje silników. Napęd klasyczny – benzynowe V6 o pojemności 3.5 litra i mocy 299 KM. Jest też silnik elektryczny o mocy 123 KM. Obie jednostki współpracują z bezstopniową skrzynią biegów i napędzają przednie lub wszystkie 4 koła. Ceny samochodu – oczywiście bez systemu Google – zaczynają się od ponad 270 000 zł.

Potrafią rozpoznawać pieszych, rowerzystów, przewidywać ich zachowanie. Nie mają problemu z ominięciem remontu i znalezieniem pasa tymczasowego. Samochody trafiły właśnie na drogi miasta, a Google pokazuje jakie są ich aktualne możliwości.

Zobacz także

comments powered by Disqus