Skoda Octavia 1.0 TSI 115 KM DSG vs. Nissan Qashqai 1.6 dCi 130 KM CVT – test PL

W teorii są to dwa różne samochody, ale w praktyce wiele osób staje przed wyborem, czy lepiej zdecydować się na Skodę Octavię, czy też na Nissana Qashqai. Biorąc pod uwagę całą Europę, Octavia w tym roku trafiła w ręce ponad 81 tys. nabywców, zaś Qashqai sprzedał się w liczbie niemal 93 tys. egzemplarzy. Pod względem sprzedaży idą więc łeb w łeb.

W jednym i drugim przypadku dostajemy uniwersalne auto rodzinne i to nawet w podobnej cenie. Skoda w dopasionej wersji kosztuje ponad 120 tys. zł, Nissan jest jeszcze droższy – w takiej opcji kosztuje 140 tys. zł.

Auta różnią przede wszystkim wymiary. Nissan jest krótszy i mniej pojemny. Ma 4,38 m długości. Octavia mierzy 29 cm więcej – ma aż 4,67 m długości. Oznacza to więcej miejsca dla pasażerów tylnej kanapy oraz dużo większy bagażnik, choć wg danych technicznych różnica jest niewielka. W teorii Qashqai zmieści 439 litrów, Octavia – 590 litrów. Ale patrząc na te bagażniki – nie mam pojęcia jak to było mierzone.

Nissan ma znowu przewagę nad Octavią w postaci prześwitu. Skoda wisi 14 cm nad ziemią, a Nissan zawieszony jest 4 cm wyżej. Te kilka centymetrów przekłada się jednak na dużo bardziej bezstresowe pokonywanie bezdroży i krawężników. Do tego Octavia 4 cm większy rozstaw osi, co też nie pomaga.

Silnik

Pod maską tej Octavii pracuje mały, 3 cylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1 litra i mocy 115 KM. Jeżeli ktoś spodziewa się słabej kultury pracy, nic z tych rzeczy. Silnik ze Skody jest znakomicie wyciszony i nie sądzę, by ktoś z pasażerów zorientował się ile cylindrów pracuje pod maską. Co więcej, 1.0 TSI pracuje ciszej, niż 4 cylindrowy diesel 1.6 dCi z Nissana, o mocy 130 KM.

Jeżeli chodzi o dynamikę i elastyczność, w obu autach jest ona na niemal identycznym poziomie. Zarówno Skoda, jak i Nissan, mają pod dostatkiem mocy, by sprawnie wyprzedzać ciężarówki na trasie. A od samochodu na co dzień nie oczekuję więcej.

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wygrywa jednak teoretycznie słabsza Skoda, której zajmuje to 10 sekund. Nissan do osiągnięcia tej prędkości potrzebuje 11,1 sekundy. Aby się upewnić, czy faktycznie tak jest, przeprowadziliśmy szybki wyścig.

Jak widzicie, Skoda o mocy 115 KM z momentem obrotowym 200 Nm przekroczyła linię mety szybciej, niż 130 konny Nissan z momentem 320 Nm. Po części wynika to z faktu, że Qashqai waży niemal 1,5 tony. To prawie 300 kg więcej od Octavii.

Skrzynia

A po części z nieco wolniejszej skrzyni biegów. W Skodzie znajdziemy bardzo szybką, 7 biegową przekładnię DSG i do jej pracy nie mam żadnych zastrzeżeń.

Natomiast Nissan postawił na skrzynię bezstopniową CVT o nazwie Xtronic. Przyznam szczerze, że trochę się jej bałem, bo opinia o CVT jest jaka jest, a ja z automatem Nissana jeszcze nie miałem do czynienia i obawiałem się, że będzie dramat.

Tymczasem przy codziennym użytkowaniu nie można się do niej przyczepić. Dopiero gdy chcemy poszaleć i wciskamy non-stop gaz w podłogę, to skrzynia ma tendencje do przeciągania obrotów, co jest trochę nieprzyjemne dla ucha. Na szczęście w kategoriach praktycznych, czyli dynamiki, nie mam uwag.

Przy delikatniejszym obchodzeniu się gazem, trudno nawet wyczuć, że to CVT. Moim zdaniem to całkiem udana konstrukcja, może nie tak dobra jak DSG, ale fatalna opinia na jej temat jest mocno przesadzona.

Komfort jazdy

Jest zbliżony, chociaż to jednak Skoda odrobinę lepiej radzi sobie z niwelowaniem nierówności na dziurawych drogach w mieście. W Nissanie pod tym względem nie ma dramatu, ale mimo wszystko jest on odrobinę sztywniejszy od Octavii. To znowu przekłada się na nieco pewniejsze prowadzenie w trasie. Skoda przy większych prędkościach ma lekkie tendencje do bujania. Nissan w sumie też, bo jest wyższy, ale mimo wszystko nieco mniejsze.

Wnętrze

Skoda w tej konfiguracji nie pozostawia wiele do życzenia. Mamy przede wszystkim wielki ekran LCD o przekątnej 9,2″, wyróżniający się znakomitą jakością obrazu. Mamy obsługę aplikacji z Androida oraz z iPhone, co pozwala wyświetlać Mapy Google na ekranie samochodu. Świetna sprawa.

Jest też znakomitej jakości kamera cofania, która sprawdza się także w nocy. Jest nawet aktywny tempomat oraz świetnie działający asystent utrzymywania pasa ruchu. W porównaniu do Nissana brakuje tylko panoramicznego dachu, zarezerwowanego jedynie dla wersji kombi.

W Nissanie natomiast rewolucja. W końcu pojawił się system ProPilot, który jest niczym innym, jak aktywnym tempomatem połączonym z asystentem utrzymywania pasa ruchu, a całość działa niemal tak samo jak w Skodzie. Przewagą Nissana jest obecność systemu automatycznego parkowania.

Ekran LCD to natomiast duża przewaga Skody. Ten w Nissanie ma zaledwie 7 cali i dosyć przeciętną jakość obrazu. W tym modelu nie ma też obsługi Android Auto, czyli jesteśmy skazani na nie najlepszą nawigację fabryczną. Obsługa smartfonów pojawiła się dopiero w modelach dostępnych od października.

Na pocieszenie pozostaje system kamer 360 stopni, niedostępny w Skodzie. Tyle, że nie jest on idealny. Jakość kamer w Nissanie jest zauważalnie gorsza, niż w Skodzie.

Co jest lepsze? Trudno powiedzieć. Np. dzięki kamerze pod lusterkiem, Qashqaiem można z łatwością przytulić się do krawężnika podczas parkowania równoległego. Tego Skoda nie potrafi. Z drugiej strony tylna kamera Nissana, gdy tylko trochę się zabrudzi, jest średnio pomocna w nocy.

Podsumowanie

Reasumując. Qashqaiem dojedziemy nieco dalej, bo nie zaczepimy podwoziem na polnej drodze, natomiast do Skody zmieścimy więcej. Co jest lepsze? To już zależy od indywidualnych potrzeb. Jednak wyniki sprzedaży pokazują, że ludzie coraz częściej wolą SUV-y od rozsądniejszych sedanów. Biorąc pod uwagę wygląd wybrałbym Nissana. Za Skodą przemawiają aspekty praktyczne.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Skoda Octavia 1.0 TSI 115 KM DSG vs. Nissan Qashqai 1.6 dCi 130 KM CVT – test PL
Skoda Octavia 1.0 TSI 115 KM DSG vs. Nissan Qashqai 1.6 dCi 130 KM CVT – test PL
Skoda Octavia 1.0 TSI 115 KM DSG vs. Nissan Qashqai 1.6 dCi 130 KM CVT – test PL

W teorii są to dwa różne samochody, ale w praktyce wiele osób staje przed wyborem, czy lepiej zdecydować się na Skodę Octavię, czy też na Nissana Qashqai. Biorąc pod uwagę całą Europę, Octavia w tym roku trafiła w ręce ponad 81 tys. nabywców, zaś Qashqai sprzedał się w liczbie niemal 93 tys. egzemplarzy. Pod względem sprzedaży idą więc łeb w łeb.

W jednym i drugim przypadku dostajemy uniwersalne auto rodzinne i to nawet w podobnej cenie. Skoda w dopasionej wersji kosztuje ponad 120 tys. zł, Nissan jest jeszcze droższy – w takiej opcji kosztuje 140 tys. zł.

Auta różnią przede wszystkim wymiary. Nissan jest krótszy i mniej pojemny. Ma 4,38 m długości. Octavia mierzy 29 cm więcej – ma aż 4,67 m długości. Oznacza to więcej miejsca dla pasażerów tylnej kanapy oraz dużo większy bagażnik, choć wg danych technicznych różnica jest niewielka. W teorii Qashqai zmieści 439 litrów, Octavia – 590 litrów. Ale patrząc na te bagażniki – nie mam pojęcia jak to było mierzone.

Nissan ma znowu przewagę nad Octavią w postaci prześwitu. Skoda wisi 14 cm nad ziemią, a Nissan zawieszony jest 4 cm wyżej. Te kilka centymetrów przekłada się jednak na dużo bardziej bezstresowe pokonywanie bezdroży i krawężników. Do tego Octavia 4 cm większy rozstaw osi, co też nie pomaga.

Silnik

Pod maską tej Octavii pracuje mały, 3 cylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1 litra i mocy 115 KM. Jeżeli ktoś spodziewa się słabej kultury pracy, nic z tych rzeczy. Silnik ze Skody jest znakomicie wyciszony i nie sądzę, by ktoś z pasażerów zorientował się ile cylindrów pracuje pod maską. Co więcej, 1.0 TSI pracuje ciszej, niż 4 cylindrowy diesel 1.6 dCi z Nissana, o mocy 130 KM.

Jeżeli chodzi o dynamikę i elastyczność, w obu autach jest ona na niemal identycznym poziomie. Zarówno Skoda, jak i Nissan, mają pod dostatkiem mocy, by sprawnie wyprzedzać ciężarówki na trasie. A od samochodu na co dzień nie oczekuję więcej.

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wygrywa jednak teoretycznie słabsza Skoda, której zajmuje to 10 sekund. Nissan do osiągnięcia tej prędkości potrzebuje 11,1 sekundy. Aby się upewnić, czy faktycznie tak jest, przeprowadziliśmy szybki wyścig.

Jak widzicie, Skoda o mocy 115 KM z momentem obrotowym 200 Nm przekroczyła linię mety szybciej, niż 130 konny Nissan z momentem 320 Nm. Po części wynika to z faktu, że Qashqai waży niemal 1,5 tony. To prawie 300 kg więcej od Octavii.

Skrzynia

A po części z nieco wolniejszej skrzyni biegów. W Skodzie znajdziemy bardzo szybką, 7 biegową przekładnię DSG i do jej pracy nie mam żadnych zastrzeżeń.

Natomiast Nissan postawił na skrzynię bezstopniową CVT o nazwie Xtronic. Przyznam szczerze, że trochę się jej bałem, bo opinia o CVT jest jaka jest, a ja z automatem Nissana jeszcze nie miałem do czynienia i obawiałem się, że będzie dramat.

Tymczasem przy codziennym użytkowaniu nie można się do niej przyczepić. Dopiero gdy chcemy poszaleć i wciskamy non-stop gaz w podłogę, to skrzynia ma tendencje do przeciągania obrotów, co jest trochę nieprzyjemne dla ucha. Na szczęście w kategoriach praktycznych, czyli dynamiki, nie mam uwag.

Przy delikatniejszym obchodzeniu się gazem, trudno nawet wyczuć, że to CVT. Moim zdaniem to całkiem udana konstrukcja, może nie tak dobra jak DSG, ale fatalna opinia na jej temat jest mocno przesadzona.

Komfort jazdy

Jest zbliżony, chociaż to jednak Skoda odrobinę lepiej radzi sobie z niwelowaniem nierówności na dziurawych drogach w mieście. W Nissanie pod tym względem nie ma dramatu, ale mimo wszystko jest on odrobinę sztywniejszy od Octavii. To znowu przekłada się na nieco pewniejsze prowadzenie w trasie. Skoda przy większych prędkościach ma lekkie tendencje do bujania. Nissan w sumie też, bo jest wyższy, ale mimo wszystko nieco mniejsze.

Wnętrze

Skoda w tej konfiguracji nie pozostawia wiele do życzenia. Mamy przede wszystkim wielki ekran LCD o przekątnej 9,2″, wyróżniający się znakomitą jakością obrazu. Mamy obsługę aplikacji z Androida oraz z iPhone, co pozwala wyświetlać Mapy Google na ekranie samochodu. Świetna sprawa.

Jest też znakomitej jakości kamera cofania, która sprawdza się także w nocy. Jest nawet aktywny tempomat oraz świetnie działający asystent utrzymywania pasa ruchu. W porównaniu do Nissana brakuje tylko panoramicznego dachu, zarezerwowanego jedynie dla wersji kombi.

W Nissanie natomiast rewolucja. W końcu pojawił się system ProPilot, który jest niczym innym, jak aktywnym tempomatem połączonym z asystentem utrzymywania pasa ruchu, a całość działa niemal tak samo jak w Skodzie. Przewagą Nissana jest obecność systemu automatycznego parkowania.

Ekran LCD to natomiast duża przewaga Skody. Ten w Nissanie ma zaledwie 7 cali i dosyć przeciętną jakość obrazu. W tym modelu nie ma też obsługi Android Auto, czyli jesteśmy skazani na nie najlepszą nawigację fabryczną. Obsługa smartfonów pojawiła się dopiero w modelach dostępnych od października.

Na pocieszenie pozostaje system kamer 360 stopni, niedostępny w Skodzie. Tyle, że nie jest on idealny. Jakość kamer w Nissanie jest zauważalnie gorsza, niż w Skodzie.

Co jest lepsze? Trudno powiedzieć. Np. dzięki kamerze pod lusterkiem, Qashqaiem można z łatwością przytulić się do krawężnika podczas parkowania równoległego. Tego Skoda nie potrafi. Z drugiej strony tylna kamera Nissana, gdy tylko trochę się zabrudzi, jest średnio pomocna w nocy.

Podsumowanie

Reasumując. Qashqaiem dojedziemy nieco dalej, bo nie zaczepimy podwoziem na polnej drodze, natomiast do Skody zmieścimy więcej. Co jest lepsze? To już zależy od indywidualnych potrzeb. Jednak wyniki sprzedaży pokazują, że ludzie coraz częściej wolą SUV-y od rozsądniejszych sedanów. Biorąc pod uwagę wygląd wybrałbym Nissana. Za Skodą przemawiają aspekty praktyczne.