Nie będzie ograniczeń wobec Ubera? Nie do końca – wejdzie kilka zmian

Kontrowersyjne doniesienia o planach dokręcenia śruby Uberowi mają rzekomo nie dojść do skutku. Ministerstwo wydaje się rozumieć tendencje rynkowe związane z aplikacjami do transportu ludzi, ale nie oznacza to, że nic się nie zmieni. Uregulowana zostanie kwestia np. zawierania umów.

Resort infrastruktury postanowił odpowiedzieć na interpelację poselską, której celem było poruszenie tematu braku regulacji w sprawie stosowania aplikacji mobilnych w przewozie osób. Minister Marek Chodkiewicz postawił tezę, że obecny stan rzeczy sprzyja istnieniu nieuczciwej konkurencji.

W domyśle, chodziło oczywiście głównie o dwóch największych graczy na rynku – amerykańskiego Ubera i estońskie Taxify. Opracowano działania, które mają być według ustawodawcy kompromisem w stosunku do ścierających się obecnie dwóch postaw – krytycznych i przychylnych luźnym regulacjom wobec aplikacji przewozowych.

Opracowano zmianę ustawy o transporcie drogowym oraz ustawy o czasie pracy kierowców. W ramach tych zmian, niebawem kierowcy Ubera czy Taxify będą musieli np. zawierać umowę regulującą stosunek pracy w lokalu przedsiębiorstwa. Umowa, według projektu, będzie mogła być sporządzona i podpisana także w formie elektronicznej.

Resort twierdzi, że opracowana nowelizacja ma być istotnym ułatwieniem funkcjonowania rynku przewozu pasażerów. Świadczyć ma o tym dodatkowo złagodzenie wymagań co do uzyskania licencji upoważniającej do wykonywania zarobkowego przewozu osób.

Scenariusz podobny do Włoch, gdzie Uber został zakazany, albo Francji, gdzie nałożono na jego kary – póki co, wydaje się odległy.

Warto docenić też jedno – wykazanie przez Ministerstwo chęci zrozumienia obecnych tendencji na rynku przewozów, których po prostu się nie powstrzyma.

Projekt ustawy dostosowuje również obowiązujące przepisy prawne do aktualnej sytuacji na rynku transportowym związanej z rozwojem technologii cyfrowej, nie ograniczając przy tym możliwości prowadzenia działalności gospodarczej przez przedsiębiorców. Bowiem każdy zainteresowany podmiot będzie mógł podjąć i prowadzić działalność polegającą na kojarzeniu pasażerów z kierowcami, jako pośrednik przy przewozie osób, zlecając przewozy licencjonowanym przewoźnikom.

Czy jednak aby Uber na pewno jest bezpieczny od nałożenia kagańca?

Intencją projektodawcy nie jest ograniczenie możliwości dostępu pasażerów do zamawiania usług przewozowych za pośrednictwem aplikacji mobilnych, a jedynie uporządkowanie tego fragmentu rynku przewozowego poprzez stworzenie jasnych i równych warunków funkcjonowania pośredników przy przewozie osób.

źródło: PAP

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nie będzie ograniczeń wobec Ubera? Nie do końca – wejdzie kilka zmian
Nie będzie ograniczeń wobec Ubera? Nie do końca – wejdzie kilka zmian
Nie będzie ograniczeń wobec Ubera? Nie do końca – wejdzie kilka zmian

Kontrowersyjne doniesienia o planach dokręcenia śruby Uberowi mają rzekomo nie dojść do skutku. Ministerstwo wydaje się rozumieć tendencje rynkowe związane z aplikacjami do transportu ludzi, ale nie oznacza to, że nic się nie zmieni. Uregulowana zostanie kwestia np. zawierania umów.

Resort infrastruktury postanowił odpowiedzieć na interpelację poselską, której celem było poruszenie tematu braku regulacji w sprawie stosowania aplikacji mobilnych w przewozie osób. Minister Marek Chodkiewicz postawił tezę, że obecny stan rzeczy sprzyja istnieniu nieuczciwej konkurencji.

W domyśle, chodziło oczywiście głównie o dwóch największych graczy na rynku – amerykańskiego Ubera i estońskie Taxify. Opracowano działania, które mają być według ustawodawcy kompromisem w stosunku do ścierających się obecnie dwóch postaw – krytycznych i przychylnych luźnym regulacjom wobec aplikacji przewozowych.

Opracowano zmianę ustawy o transporcie drogowym oraz ustawy o czasie pracy kierowców. W ramach tych zmian, niebawem kierowcy Ubera czy Taxify będą musieli np. zawierać umowę regulującą stosunek pracy w lokalu przedsiębiorstwa. Umowa, według projektu, będzie mogła być sporządzona i podpisana także w formie elektronicznej.

Resort twierdzi, że opracowana nowelizacja ma być istotnym ułatwieniem funkcjonowania rynku przewozu pasażerów. Świadczyć ma o tym dodatkowo złagodzenie wymagań co do uzyskania licencji upoważniającej do wykonywania zarobkowego przewozu osób.

Scenariusz podobny do Włoch, gdzie Uber został zakazany, albo Francji, gdzie nałożono na jego kary – póki co, wydaje się odległy.

Warto docenić też jedno – wykazanie przez Ministerstwo chęci zrozumienia obecnych tendencji na rynku przewozów, których po prostu się nie powstrzyma.

Projekt ustawy dostosowuje również obowiązujące przepisy prawne do aktualnej sytuacji na rynku transportowym związanej z rozwojem technologii cyfrowej, nie ograniczając przy tym możliwości prowadzenia działalności gospodarczej przez przedsiębiorców. Bowiem każdy zainteresowany podmiot będzie mógł podjąć i prowadzić działalność polegającą na kojarzeniu pasażerów z kierowcami, jako pośrednik przy przewozie osób, zlecając przewozy licencjonowanym przewoźnikom.

Czy jednak aby Uber na pewno jest bezpieczny od nałożenia kagańca?

Intencją projektodawcy nie jest ograniczenie możliwości dostępu pasażerów do zamawiania usług przewozowych za pośrednictwem aplikacji mobilnych, a jedynie uporządkowanie tego fragmentu rynku przewozowego poprzez stworzenie jasnych i równych warunków funkcjonowania pośredników przy przewozie osób.

źródło: PAP