Wmówił kierującej, że jest winna wypadku – pomogło nagranie z kamery

Wszystko stało się w Lublinie. Na skrzyżowaniu zderzyły się dwa samochody – Audi A3 wjechało w przecinającą mu drogę Kię cee’d. Kierujący drugim autem był pewny swojej niewinności, a zestresowana kierująca – wręcz przeciwnie. Kobieta otrzymała mandat za spowodowanie wypadku. Dopiero nagranie z kamery pokazało, że było zupełnie inaczej…

Do zdarzenia drogowego doszło w przed dwoma tygodniami, 19 listopada, na jednym z skrzyżowań w Lublinie w godzinach wieczornym. Audi A3 zderzyło się z przecinającą skrzyżowanie Kią cee’d. Na miejscu interweniowała straż pożarna, karetka pogotowia oraz patrol policji. Jedna osoba została przetransportowana do pobliskiego szpitala.

Kłopoty pojawiły się w momencie wstępnego ustalenia przebiegu zdarzenia. Kierujący Kią był pewien, że wjechał na skrzyżowanie na zielonym świetle i to prowadząca Audi ponosi winę za wypadek. Kobieta nie była w stanie obronić się przed tymi zarzutami.

Co gorsza, na miejscu nie było żadnych świadków. Sama kierująca nie była pewna, jakie światło paliło się w momencie wjechania przez nią na skrzyżowanie. Linia obrony kierowcy cee’da była tak przekonująca, że ostatecznie to kierująca Audi została ukarana mandatem za spowodowanie zdarzenia.

Niespodziewany zwrot akcji nastąpił dzień po zdarzeniu, gdy na skrzynkę redakcji portalu Lublin112 trafiło nagranie z lokalnego monitoringu. Na doskonałej jakości nagraniu widać bez wątpienia, że to… kierowca Kii wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Kierująca Audi z kolei miała ostatnie chwile zielonego światła. Zapis z kamery okazał się być wystarczającym argumentem za uniewinnieniem kobiety i obciążeniem winą kierowcy Audi. Sprawą zajmie się teraz sąd.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Wmówił kierującej, że jest winna wypadku – pomogło nagranie z kamery
Wmówił kierującej, że jest winna wypadku – pomogło nagranie z kamery
Wmówił kierującej, że jest winna wypadku – pomogło nagranie z kamery

Wszystko stało się w Lublinie. Na skrzyżowaniu zderzyły się dwa samochody – Audi A3 wjechało w przecinającą mu drogę Kię cee’d. Kierujący drugim autem był pewny swojej niewinności, a zestresowana kierująca – wręcz przeciwnie. Kobieta otrzymała mandat za spowodowanie wypadku. Dopiero nagranie z kamery pokazało, że było zupełnie inaczej…

Do zdarzenia drogowego doszło w przed dwoma tygodniami, 19 listopada, na jednym z skrzyżowań w Lublinie w godzinach wieczornym. Audi A3 zderzyło się z przecinającą skrzyżowanie Kią cee’d. Na miejscu interweniowała straż pożarna, karetka pogotowia oraz patrol policji. Jedna osoba została przetransportowana do pobliskiego szpitala.

Kłopoty pojawiły się w momencie wstępnego ustalenia przebiegu zdarzenia. Kierujący Kią był pewien, że wjechał na skrzyżowanie na zielonym świetle i to prowadząca Audi ponosi winę za wypadek. Kobieta nie była w stanie obronić się przed tymi zarzutami.

Co gorsza, na miejscu nie było żadnych świadków. Sama kierująca nie była pewna, jakie światło paliło się w momencie wjechania przez nią na skrzyżowanie. Linia obrony kierowcy cee’da była tak przekonująca, że ostatecznie to kierująca Audi została ukarana mandatem za spowodowanie zdarzenia.

Niespodziewany zwrot akcji nastąpił dzień po zdarzeniu, gdy na skrzynkę redakcji portalu Lublin112 trafiło nagranie z lokalnego monitoringu. Na doskonałej jakości nagraniu widać bez wątpienia, że to… kierowca Kii wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Kierująca Audi z kolei miała ostatnie chwile zielonego światła. Zapis z kamery okazał się być wystarczającym argumentem za uniewinnieniem kobiety i obciążeniem winą kierowcy Audi. Sprawą zajmie się teraz sąd.