Tychy skazane na 500-kę – nie dostaną nowej Pandy. Co dalej z Fiatem?

Temat przyszłości Fiata staje się coraz bardziej nużący, bo historia pokazała, że jakiekolwiek ambitnie ogłaszany plany co do np. nowych modeli nie są nic warte. Zobaczymy jak będzie tym razem. Zmienił się prezes, nadchodzi nowa dekada, a przyszłość jest niepewna. Szczególnie dla zakładów w Tychach, które nie dostaną jednak nowej Pandy…

Koncern FCA popadł w stagnację, jednak na szczytach władzy działo się w ostatnich miesiącach dużo. Po komplikacjach po operacji zmarł wieloletni prezes Sergio Marchionne, który chwilę wcześniej ustąpił ze stanowiska i mianował na następcę Mike’a Manleya.

Dużo wyzwań dla Fiata

Brytyjczyk, który dotychczas zarządzał jedyną jasną gwiazdą koncernu – Jeepem, obecnie stoi na czele całego, włosko-amerykańskiego imperium. Na jego barkach spoczywa teraz jego przyszłość. Wyzwań nie brakuje, a oczekiwania są ogromne.

Wielu liczy bowiem na to, że FCA nareszcie zacznie prezentować nowe samochody. Z tym większość marek (Dodge, Chrysler, Maserati, Fiat) ma spore problemy. Konkurencja nie śpi, a świat motoryzacji dynamicznie się zmienia. Topnieje popularność diesli, coraz więcej kierowców patrzy przychylnie na hybrydy, a nawet samochody elektryczne.

Włoska presja na prezesie

Mike Manley przedstawił właśnie plan działania FCA na lata 2019-2021, a konferencji towarzyszyli przedstawiciele włoskich związków zawodowych. Ich obecność nie była przypadkowa – od lat silnie lobbują oni za przydzielaniem produkcji jak największej ilości nowych samochodów właśnie włoskim fabrykom. FCA, jako w połowie włoski koncern, musi się z nimi liczyć.

W ciągu najbliższych dwóch lat koncern planuje, bez zaskoczeń, poświęcić więcej uwagi samochodom elektrycznym. Oferta wiekowej 500-ki zostanie wzbogacona przez wersję elektryczną nowej generacji, która zastąpi dotychczasowy model 500e.

Nowe modele dla włoskich fabryk

Tym razem nie będzie on już produkowany w Meksyku tylko dla nabywców w Stanach Zjednoczonych. Produkcja elektrycznej Pięćsetki trafi tym razem do zakładów Mirafiori we Włoszech, a auto będzie dostępne na całym świecie. Do Melfi z kolei, trafi produkcja europejskiej wersji Jeepa Compassa. I to jeszcze nie wszystko.

Z linii produkcyjnych w Pomigliano d’Arco pod Neapolem będzie niebawem zjeżdżać nowa odmiana Pandy. Będzie ona wyposażona w technologię tzw. miękkiej hybrydy, czyli napędu spalinowego wspomaganego silnikiem elektrycznym, który odzyskuje energię z hamowania.

I to właśnie taka technologia ma odgrywać ważną rolę w przyszłych modelach koncernu FCA. Więcej ma być i modeli elektrycznych, i hybrydowych. Wśród nich, przeważać mają warianty typu plug-in dających z możliwością ładowania z gniazdka. Samochody koncernu mają dzielić wspólną, zunifikowaną technikę.

Co dalej z zakładami Fiata w Tychach?

Niestety, podczas ogłoszenia planów na lata 2019-21, Mike Manley ani słowem nie wspomniał o zakładach w Tychach. Plotki o powrocie produkcji Fiata Pandy w następnej generacji do Polski mają się ponoć nie sprawdzić. Niebawem z rynku zniknie Lania Ypsilon, więc Tychom zostanie jeden jedyny model. 500.

Pięćsetka to wprawdzie niebywale udany samochód, sprzedający się pomimo 11-letniego stażu w imponujących ilościach. Ponadczasowo stylizowany maluch, na przekór rynkowym trendom, nie przestaje być niebywale dochodowym modelem. Ile jednak ten fenomen będzie jeszcze trwać – i co dalej?

Pozostaje trzymać kciuki

Nie da się bowiem ukryć, że obecnie być albo nie być fabryki w Tychach spoczywa wyłącznie na Fiacie 500. Śląska fabryka nie doczekała się przez ostatnią dekadę żadnego nowego samochodu, który mógłby choć trochę urozmaicić jej portfolio i zarazem zabezpieczyć ją na przyszłość.

Pocieszeniem może być jednak fakt, że szefostwo FCA zawsze ceniło swoje polskie zakłady i stawiało je za wzór. W ciągu najbliższych dwóch lat na rynek ma trafić 13 nowych lub zmodernizowanych modeli różnych marek FCA. Pozostaje liczyć, że chociaż jeden przypadnie Tychom. Zaprzepaszczenie potencjału tych zakładów byłoby zbrodnią.

źródło: Interia

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Tychy skazane na 500-kę – nie dostaną nowej Pandy. Co dalej z Fiatem?
Tychy skazane na 500-kę – nie dostaną nowej Pandy. Co dalej z Fiatem?
Tychy skazane na 500-kę – nie dostaną nowej Pandy. Co dalej z Fiatem?

Temat przyszłości Fiata staje się coraz bardziej nużący, bo historia pokazała, że jakiekolwiek ambitnie ogłaszany plany co do np. nowych modeli nie są nic warte. Zobaczymy jak będzie tym razem. Zmienił się prezes, nadchodzi nowa dekada, a przyszłość jest niepewna. Szczególnie dla zakładów w Tychach, które nie dostaną jednak nowej Pandy…

Koncern FCA popadł w stagnację, jednak na szczytach władzy działo się w ostatnich miesiącach dużo. Po komplikacjach po operacji zmarł wieloletni prezes Sergio Marchionne, który chwilę wcześniej ustąpił ze stanowiska i mianował na następcę Mike’a Manleya.

Dużo wyzwań dla Fiata

Brytyjczyk, który dotychczas zarządzał jedyną jasną gwiazdą koncernu – Jeepem, obecnie stoi na czele całego, włosko-amerykańskiego imperium. Na jego barkach spoczywa teraz jego przyszłość. Wyzwań nie brakuje, a oczekiwania są ogromne.

Wielu liczy bowiem na to, że FCA nareszcie zacznie prezentować nowe samochody. Z tym większość marek (Dodge, Chrysler, Maserati, Fiat) ma spore problemy. Konkurencja nie śpi, a świat motoryzacji dynamicznie się zmienia. Topnieje popularność diesli, coraz więcej kierowców patrzy przychylnie na hybrydy, a nawet samochody elektryczne.

Włoska presja na prezesie

Mike Manley przedstawił właśnie plan działania FCA na lata 2019-2021, a konferencji towarzyszyli przedstawiciele włoskich związków zawodowych. Ich obecność nie była przypadkowa – od lat silnie lobbują oni za przydzielaniem produkcji jak największej ilości nowych samochodów właśnie włoskim fabrykom. FCA, jako w połowie włoski koncern, musi się z nimi liczyć.

W ciągu najbliższych dwóch lat koncern planuje, bez zaskoczeń, poświęcić więcej uwagi samochodom elektrycznym. Oferta wiekowej 500-ki zostanie wzbogacona przez wersję elektryczną nowej generacji, która zastąpi dotychczasowy model 500e.

Nowe modele dla włoskich fabryk

Tym razem nie będzie on już produkowany w Meksyku tylko dla nabywców w Stanach Zjednoczonych. Produkcja elektrycznej Pięćsetki trafi tym razem do zakładów Mirafiori we Włoszech, a auto będzie dostępne na całym świecie. Do Melfi z kolei, trafi produkcja europejskiej wersji Jeepa Compassa. I to jeszcze nie wszystko.

Z linii produkcyjnych w Pomigliano d’Arco pod Neapolem będzie niebawem zjeżdżać nowa odmiana Pandy. Będzie ona wyposażona w technologię tzw. miękkiej hybrydy, czyli napędu spalinowego wspomaganego silnikiem elektrycznym, który odzyskuje energię z hamowania.

I to właśnie taka technologia ma odgrywać ważną rolę w przyszłych modelach koncernu FCA. Więcej ma być i modeli elektrycznych, i hybrydowych. Wśród nich, przeważać mają warianty typu plug-in dających z możliwością ładowania z gniazdka. Samochody koncernu mają dzielić wspólną, zunifikowaną technikę.

Co dalej z zakładami Fiata w Tychach?

Niestety, podczas ogłoszenia planów na lata 2019-21, Mike Manley ani słowem nie wspomniał o zakładach w Tychach. Plotki o powrocie produkcji Fiata Pandy w następnej generacji do Polski mają się ponoć nie sprawdzić. Niebawem z rynku zniknie Lania Ypsilon, więc Tychom zostanie jeden jedyny model. 500.

Pięćsetka to wprawdzie niebywale udany samochód, sprzedający się pomimo 11-letniego stażu w imponujących ilościach. Ponadczasowo stylizowany maluch, na przekór rynkowym trendom, nie przestaje być niebywale dochodowym modelem. Ile jednak ten fenomen będzie jeszcze trwać – i co dalej?

Pozostaje trzymać kciuki

Nie da się bowiem ukryć, że obecnie być albo nie być fabryki w Tychach spoczywa wyłącznie na Fiacie 500. Śląska fabryka nie doczekała się przez ostatnią dekadę żadnego nowego samochodu, który mógłby choć trochę urozmaicić jej portfolio i zarazem zabezpieczyć ją na przyszłość.

Pocieszeniem może być jednak fakt, że szefostwo FCA zawsze ceniło swoje polskie zakłady i stawiało je za wzór. W ciągu najbliższych dwóch lat na rynek ma trafić 13 nowych lub zmodernizowanych modeli różnych marek FCA. Pozostaje liczyć, że chociaż jeden przypadnie Tychom. Zaprzepaszczenie potencjału tych zakładów byłoby zbrodnią.

źródło: Interia