Nareszcie – nowa i jedyna w swoim rodzaju Mazda 3 debiutuje w Los Angeles

Mazda trzymała w napięciu do samego końca. Dopiero w dniu startu targów Los Angeles, przedstawiono oficjalną galerię najnowszego wcielenia kompaktowej „Trójki”. Na efekt jednak warto było czekać. Nowa Mazda 3 to samochód nie tylko niepowtarzalny stylistycznie, ale i wyróżniający się pod względem techniki.

Konkurencja w niektórych segmentach jest tak zaciekła, że ledwie 5 lat od debiutu to już w pełni odpowiedni moment na na prezentację następcy. Z takiego założenia wyszła Mazda, która właśnie przedstawiła czwartą generację swojego kompaktowego bestsellera – modelu 3. Ustępująca generacja debiutowała ledwie w 2013 roku.

Na tle poprzednika, zmiany są doskonale zauważalne, choć charakterystyczne proporcje zostały zachowane. Można odnieść wrażenie, że nowa „Trójka” wygląda dokładnie tak, jak powinna.

Samochód, zwłaszcza w wersji hatchback, dzięki zabiegowi pochylonego tyłu i szerokiego słupka C wygląda wyjątkowo futurystycznie i awangardowo. Przód stał się dojrzalszy i bardziej wyrazisty, a na pochwały zasługuje także wygląd wersji sedan. Ciężko o tak zgrabnie zaprojektowany „kufer”.

Kokpit, podobnie jak nadwozie, przeszedł zmiany raczej ewolucyjne. Stał się nieco bardziej elegancki, ale i dzięki zabiegowi „otulających” kierowcę nawiewów czuć tutaj nutkę sportu. Rozwiązanie może niezbyt oryginalne, jednak zastosowane o wiele bardziej umiejętnie, niż np. w nowym Audi A1.

Deskę rozdzielczą będzie można wykończyć tapicerką, a nowy, 8,8-calowy ekran dotykowy nie dominuje o dziwo konsoli centralnej, jak to ma miejsce u konkurencji. Mazda chwali się, że wydłużyła podłokietnik i ulokowała uchwyty na kubki w wygodniejszym miejscu. Ponadto, koło kierownicy ma teraz być przyjemniejsze w dotyku.

Gama silnikowa to punkt, który nie sposób pominąć. Znajdzie się w niej bowiem jednostka wysokoprężna o pojemności 1,8 litra, co brzmi niecodziennie na tle szumu o wycofywaniu diesli z ofert kolejnych producentów. Ponadto, do wyboru będą benzyniaki o pojemności 1,5 litra, 2 lirów i 2,5 litra.

Najciekawszą częścią gamy silnikowej będzie nowatorska jednostka Skyactiv-X, który poprzez system Splic Control Compression Ignition ma łączyć cechy silnika benzynowego i wysokoprężnego. Mazda nie powiedziała na jego temat za dużo podczas premiery „Trójki”. Pochwaliła się tylko, że ma on być dobrym kompromisem między osiągami, ekonomią i niskoemisyjnością.

Początek sprzedaży nowej Mazdy 3 – wiosną 2019 roku.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nareszcie – nowa i jedyna w swoim rodzaju Mazda 3 debiutuje w Los Angeles
Nareszcie – nowa i jedyna w swoim rodzaju Mazda 3 debiutuje w Los Angeles
Nareszcie – nowa i jedyna w swoim rodzaju Mazda 3 debiutuje w Los Angeles

Mazda trzymała w napięciu do samego końca. Dopiero w dniu startu targów Los Angeles, przedstawiono oficjalną galerię najnowszego wcielenia kompaktowej „Trójki”. Na efekt jednak warto było czekać. Nowa Mazda 3 to samochód nie tylko niepowtarzalny stylistycznie, ale i wyróżniający się pod względem techniki.

Konkurencja w niektórych segmentach jest tak zaciekła, że ledwie 5 lat od debiutu to już w pełni odpowiedni moment na na prezentację następcy. Z takiego założenia wyszła Mazda, która właśnie przedstawiła czwartą generację swojego kompaktowego bestsellera – modelu 3. Ustępująca generacja debiutowała ledwie w 2013 roku.

Na tle poprzednika, zmiany są doskonale zauważalne, choć charakterystyczne proporcje zostały zachowane. Można odnieść wrażenie, że nowa „Trójka” wygląda dokładnie tak, jak powinna.

Samochód, zwłaszcza w wersji hatchback, dzięki zabiegowi pochylonego tyłu i szerokiego słupka C wygląda wyjątkowo futurystycznie i awangardowo. Przód stał się dojrzalszy i bardziej wyrazisty, a na pochwały zasługuje także wygląd wersji sedan. Ciężko o tak zgrabnie zaprojektowany „kufer”.

Kokpit, podobnie jak nadwozie, przeszedł zmiany raczej ewolucyjne. Stał się nieco bardziej elegancki, ale i dzięki zabiegowi „otulających” kierowcę nawiewów czuć tutaj nutkę sportu. Rozwiązanie może niezbyt oryginalne, jednak zastosowane o wiele bardziej umiejętnie, niż np. w nowym Audi A1.

Deskę rozdzielczą będzie można wykończyć tapicerką, a nowy, 8,8-calowy ekran dotykowy nie dominuje o dziwo konsoli centralnej, jak to ma miejsce u konkurencji. Mazda chwali się, że wydłużyła podłokietnik i ulokowała uchwyty na kubki w wygodniejszym miejscu. Ponadto, koło kierownicy ma teraz być przyjemniejsze w dotyku.

Gama silnikowa to punkt, który nie sposób pominąć. Znajdzie się w niej bowiem jednostka wysokoprężna o pojemności 1,8 litra, co brzmi niecodziennie na tle szumu o wycofywaniu diesli z ofert kolejnych producentów. Ponadto, do wyboru będą benzyniaki o pojemności 1,5 litra, 2 lirów i 2,5 litra.

Najciekawszą częścią gamy silnikowej będzie nowatorska jednostka Skyactiv-X, który poprzez system Splic Control Compression Ignition ma łączyć cechy silnika benzynowego i wysokoprężnego. Mazda nie powiedziała na jego temat za dużo podczas premiery „Trójki”. Pochwaliła się tylko, że ma on być dobrym kompromisem między osiągami, ekonomią i niskoemisyjnością.

Początek sprzedaży nowej Mazdy 3 – wiosną 2019 roku.