Skoda Kosmiq – tak będzie się nazywać nowy miejski crossover. Poważnie…

Wielkimi krokami zbliża się debiut trzeciego, najmniejszego crossovera Skody. Do niedawna wiadome było tylko tyle, że będzie wyglądał jak prototyp Vision X przedstawiony w marcu w Genewie. Teraz po internecie krąży też jego rzekoma nazwa – Kosmiq. I choć brzmi to coraz bardziej idiotycznie, to Skoda dalej brnie w schemat zapoczątkowany przez model Kodiaq.

Jeszcze na początku 2016 roku Skoda miała w ofercie tylko jednego crossovera – przestarzały model Yeti wymiarami plasujący się gdzieś w klasie miejskiej. W obliczu rosnącej popularności wszelkiej maści SUV-ów, Czesi musieli na nowo podejść do tematu.

Najpierw był Kodiaq

Pierwszym tego przykładem był średniej wielkości Kodiaq zaprezentowany we wrześniu 2016 roku. Samochód do dziś wygląda wyjątkowo odważnie i nietuzinkowo, jak na Skodę, a w dodatku – ochrzczono go dźwięczną i ciekawą nazwą. Kodiaq, czyli kodiak, to żyjący na południowych krańcach Alaski gatunek niedźwiedzia.

Niespełna rok później, ofertę poszerzył kolejny, o segment mniejszy kompaktowy model. Choć przewidywano, że będzie drugą generacją Yeti, to Skoda postanowiła „pociągnąć” schemat z większego modelu i dobrać nazwę na zasadzie schematu K…Q.

Potem był Karoq

I tak powstał Karoq, czyli miks słów „Kaa’raq” i „Ruq”, które oznaczają w językach autochtonów z wyspy Kodiak na południu Alaski odpowiednio „samochód” i „strzała”. No tak, strzała to symbol Skody. Niech będzie.

W tym roku przyszedł naturalnie czas na zapowiedź trzeciego, tym razem najmniejszego podwyższanego auta Skody. Jego zapowiedzią został prototyp Vision X przedstawiony w Genewie w marcu. Krótko po tym, Czesi zapowiedzieli, że samochód ujrzy światło dzienne rok później, wiosną 2019 roku.

Teraz będzie Kosmiq – serio?

Skoro znana jest już przybliżona sylwetka i data premiery, to zagadką pozostawała tylko nazwa. Mało prawdopodobne było wymyślone przez media imię „Skoda Polar”. Bardziej skłaniano się ku temu, że Skoda będzie dalej ciągnąć schemat zapoczątkowany przez Kodiaqa i Karoqa.

Nikt nie wpadł, jakie słowo zostanie wybrane tym razem. I nic dziwnego, bo efektu trudno się było spodziewać. Według Auto.cz, Skoda zarejestrowała właśnie nazwę… Kosmiq. I to tak ma prawdopodobnie nazywać się trzeci, bazowy crossover Skody. Konstrukcyjnymi krewnymi ma być Seat Arona i Volkswagen T-Roc.

Strach się bać, na jakie nazwy wpadnie Skoda, gdy postanowi poszerzyć ofertę o jeszcze jednego SUV-a. Nie lepiej było już wziąć tego „Polara”?

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Skoda Kosmiq – tak będzie się nazywać nowy miejski crossover. Poważnie…
Skoda Kosmiq – tak będzie się nazywać nowy miejski crossover. Poważnie…
Skoda Kosmiq – tak będzie się nazywać nowy miejski crossover. Poważnie…

Wielkimi krokami zbliża się debiut trzeciego, najmniejszego crossovera Skody. Do niedawna wiadome było tylko tyle, że będzie wyglądał jak prototyp Vision X przedstawiony w marcu w Genewie. Teraz po internecie krąży też jego rzekoma nazwa – Kosmiq. I choć brzmi to coraz bardziej idiotycznie, to Skoda dalej brnie w schemat zapoczątkowany przez model Kodiaq.

Jeszcze na początku 2016 roku Skoda miała w ofercie tylko jednego crossovera – przestarzały model Yeti wymiarami plasujący się gdzieś w klasie miejskiej. W obliczu rosnącej popularności wszelkiej maści SUV-ów, Czesi musieli na nowo podejść do tematu.

Najpierw był Kodiaq

Pierwszym tego przykładem był średniej wielkości Kodiaq zaprezentowany we wrześniu 2016 roku. Samochód do dziś wygląda wyjątkowo odważnie i nietuzinkowo, jak na Skodę, a w dodatku – ochrzczono go dźwięczną i ciekawą nazwą. Kodiaq, czyli kodiak, to żyjący na południowych krańcach Alaski gatunek niedźwiedzia.

Niespełna rok później, ofertę poszerzył kolejny, o segment mniejszy kompaktowy model. Choć przewidywano, że będzie drugą generacją Yeti, to Skoda postanowiła „pociągnąć” schemat z większego modelu i dobrać nazwę na zasadzie schematu K…Q.

Potem był Karoq

I tak powstał Karoq, czyli miks słów „Kaa’raq” i „Ruq”, które oznaczają w językach autochtonów z wyspy Kodiak na południu Alaski odpowiednio „samochód” i „strzała”. No tak, strzała to symbol Skody. Niech będzie.

W tym roku przyszedł naturalnie czas na zapowiedź trzeciego, tym razem najmniejszego podwyższanego auta Skody. Jego zapowiedzią został prototyp Vision X przedstawiony w Genewie w marcu. Krótko po tym, Czesi zapowiedzieli, że samochód ujrzy światło dzienne rok później, wiosną 2019 roku.

Teraz będzie Kosmiq – serio?

Skoro znana jest już przybliżona sylwetka i data premiery, to zagadką pozostawała tylko nazwa. Mało prawdopodobne było wymyślone przez media imię „Skoda Polar”. Bardziej skłaniano się ku temu, że Skoda będzie dalej ciągnąć schemat zapoczątkowany przez Kodiaqa i Karoqa.

Nikt nie wpadł, jakie słowo zostanie wybrane tym razem. I nic dziwnego, bo efektu trudno się było spodziewać. Według Auto.cz, Skoda zarejestrowała właśnie nazwę… Kosmiq. I to tak ma prawdopodobnie nazywać się trzeci, bazowy crossover Skody. Konstrukcyjnymi krewnymi ma być Seat Arona i Volkswagen T-Roc.

Strach się bać, na jakie nazwy wpadnie Skoda, gdy postanowi poszerzyć ofertę o jeszcze jednego SUV-a. Nie lepiej było już wziąć tego „Polara”?