Wytęż wzrok i znajdź różnice – oto zupełnie nowy Range Rover Evoque

Choć Range Rover Evoque to jeden, z najbardziej futurystycznie stylizowanych samochodów na rynku, to jego projekt sięga już dekady. Co innego technika – ta coraz bardziej zaczęła odstawać od reszty gamy. Producent miał trudne zadanie, ale podołał. Zupełnie nowe Evoque dalej przyciąga wzrok, skrywając zarazem szereg nowinek technologicznych.

Gdy przedstawiono w 2008 roku prototyp Land Rover LRX, publiczność Salonu Samochodowego w Detroit nie mogła się oderwać od stoiska brytyjskiej marki. Projekt futurystycznego, niewielkiego SUV-a był powiewem świeżości i designerskiej awangardy. Nie brakowało oczywiście pytań o to, czy samochód trafi do seryjnej produkcji.

Zaczęło się od Land Rovera LRX

Mogło się wydawać, że LRX to raczej popis możliwości designerów Land Rovera, aniżeli zapowiedź drogowego pojazdu. Samochód uzyskał jednak zielone światło, debiutując w seryjnej formie ostatecznie 3 lata później, w 2011 roku. I już nie jako Land Rover LRX, lecz Range Rover Evoque. Wstęp do nowej ery luksusowych, brytyjskich SUV-ów.

Seryjny model w zaskakującym zakresie przeniósł kształty prototypu na publiczne drogi. Evoque początkowo dostępny był tylko z 3 drzwiami, potem doszedł też wariant 5-drzwiowy i… 2-drzwiowy kabriolet.

Drogowy prototyp

Samochód został wyjątkowo ciepło przyjęty przez europejskich nabywców, nieco mniejszą karierę robiąc zarazem za Oceanem. Przez 7 lat produkcji kompaktowy Range Rover doczekał się jednej modernizacji, która i tak nie była rewolucyjna – w końcu po co zmieniać coś ponadczasowego?

Z takiego samego założenia wyszli konstruktorzy drugiej generacji Evoque’a, na którą nieubłaganie przyszedł już czas. Jest ona łudząco podobna do ustępującego modelu i trudno to uznać za wadę. Styliści w zgrabny sposób połączyli cechy charakterystycznej sylwetki Evoque z najnowszą estetyką marki, którą rok temu zapoczątkował większy Velar.

Stary Evoque z domieszką Velara

Mamy zatem „chowające się” klamki, nieco węższe i wyżej osadzone reflektory, a także podobnie węższe i połączone napisem RANGE ROVER tylne lampy. Całokształt nadal prezentuje się awangardowo, futurystycznie i tak, jak żaden inny samochód. W czasach postępującej wtórności, podziwianie nowego Evoque to ukojenie dla oczu.

We wnętrzu również nie ma co oczekiwać rewolucyjnych zmian. Podobnie jak z zewnątrz, mamy tu do czynienia z ewolucją i podpatrzeniem rozwiązań ze starszego brata. Kokpit zachował swój charakterystyczny kształt, jednak przyciski w dużej mierze wyeliminowały ekrany dotykowe. Zastąpiły one nie tylko panel klimatyzacji, ale i… przełączniki na kierownicy.

Wnętrze na miarę 2018 roku

Efektownym bajerem jest centralny ekran do sterowania m.in. nawigacją i systemem multimedialny, który „wstaje” i wysuwa się po włożeniu kluczyka do stacyjki.

Evoque to nie tylko stylowy SUV, ale i całkiem duże, rodzinne auto! Bagażnik mierzy standardowo zaskakujące, jak na kompaktowe wymiary, 591 litrów. Po złożeniu oparć drugiego rzędu siedzeń, wartość ta rośnie do 1383 litrów.

Rozstaw osi zwiększono o 20 cm, co ma przełożyć się na więcej miejsca na nogi i kolana dla wysokich osób (których producenci nareszcie przestają traktować jako błąd statystyczny).

Evoque nie tylko do miasta!

Choć SUV-y przestały się już w jakimkolwiek stopniu kojarzyć z ich terenowymi protoplastami, to Range Rover nie zapomina o swoim rodowodzie. Choć Evoque wygląda jak samochód, który mógłby poważnie ucierpieć od poruszania się po czymś więcej, niż szutrowych drogach, to jego zdolności terenowe zaskakują.

Samochód można kupić z opcjonalnym napędem na cztery koła, który współpracuje z systemem Active Driveline drugiej generacji. Nowością jest także zaktualizowany system Terrain Response, który dostosowuje np. geometrię zawieszenia do panujących na drodze warunków. Evoque może brodzić przez wodę do wysokości 600 mm.

Do kupienia z niewidoczną maską

Kolejną technologiczną innowacją jest system Ground View, który po prezentacji w 2014 roku po raz pierwszy debiutuje w seryjnym samochodzie. Polega ona na połączeniu widoku z kamer znajdujących się w przodu pojazdu, który ukazany jest na centralnym ekranie.

Daje on złudzenie „przezroczystej marki”, bowiem w tym trybie są widoczne tylko kontury strefy zgniotu i kół. System ma przydać się kierowcom, którzy podjeżdżają np. pod bardzo strome wzniesienie.

Co pod maską?

Drastycznym zmianom nie ulegnie i gama dwulitrowych silników. Będzie się ona składać z benzyniaków o mocy od 237 do 296 KM. Nie zabraknie też dwulitrowych diesli w zakresach mocy między 148 a 237 KM.

Nowością będzie tzw. lekka hybryda, która łączy silnik spalinowy z niewielkim silnikiem elektrycznym wspomagającym układ napędowy. Zapewnia to przede wszystkim niskie zużycie paliwa, a także zgodność z normami WLTP.

Kiedy w Polsce?

Nowe Evoque zostało już wycenione na rodzimym brytyjskim rynku. Ceny startują od 31 600 funtów, co według piątkowego kursu wynosi ok. 153 tysiące złotych. Model w takiej konfiguracji ma przedni napęd, manualną skrzynię biegów i silnik diesla o mocy 148 KM.

Im dalej w las, tym drożej. Najbogatsze wersje wyposażeniowe będą kosztować co najmniej 200 tys. złotych. W salonach nowe Evoque powinno pojawić się na początku przyszłego roku.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Wytęż wzrok i znajdź różnice – oto zupełnie nowy Range Rover Evoque
Wytęż wzrok i znajdź różnice – oto zupełnie nowy Range Rover Evoque
Wytęż wzrok i znajdź różnice – oto zupełnie nowy Range Rover Evoque

Choć Range Rover Evoque to jeden, z najbardziej futurystycznie stylizowanych samochodów na rynku, to jego projekt sięga już dekady. Co innego technika – ta coraz bardziej zaczęła odstawać od reszty gamy. Producent miał trudne zadanie, ale podołał. Zupełnie nowe Evoque dalej przyciąga wzrok, skrywając zarazem szereg nowinek technologicznych.

Gdy przedstawiono w 2008 roku prototyp Land Rover LRX, publiczność Salonu Samochodowego w Detroit nie mogła się oderwać od stoiska brytyjskiej marki. Projekt futurystycznego, niewielkiego SUV-a był powiewem świeżości i designerskiej awangardy. Nie brakowało oczywiście pytań o to, czy samochód trafi do seryjnej produkcji.

Zaczęło się od Land Rovera LRX

Mogło się wydawać, że LRX to raczej popis możliwości designerów Land Rovera, aniżeli zapowiedź drogowego pojazdu. Samochód uzyskał jednak zielone światło, debiutując w seryjnej formie ostatecznie 3 lata później, w 2011 roku. I już nie jako Land Rover LRX, lecz Range Rover Evoque. Wstęp do nowej ery luksusowych, brytyjskich SUV-ów.

Seryjny model w zaskakującym zakresie przeniósł kształty prototypu na publiczne drogi. Evoque początkowo dostępny był tylko z 3 drzwiami, potem doszedł też wariant 5-drzwiowy i… 2-drzwiowy kabriolet.

Drogowy prototyp

Samochód został wyjątkowo ciepło przyjęty przez europejskich nabywców, nieco mniejszą karierę robiąc zarazem za Oceanem. Przez 7 lat produkcji kompaktowy Range Rover doczekał się jednej modernizacji, która i tak nie była rewolucyjna – w końcu po co zmieniać coś ponadczasowego?

Z takiego samego założenia wyszli konstruktorzy drugiej generacji Evoque’a, na którą nieubłaganie przyszedł już czas. Jest ona łudząco podobna do ustępującego modelu i trudno to uznać za wadę. Styliści w zgrabny sposób połączyli cechy charakterystycznej sylwetki Evoque z najnowszą estetyką marki, którą rok temu zapoczątkował większy Velar.

Stary Evoque z domieszką Velara

Mamy zatem „chowające się” klamki, nieco węższe i wyżej osadzone reflektory, a także podobnie węższe i połączone napisem RANGE ROVER tylne lampy. Całokształt nadal prezentuje się awangardowo, futurystycznie i tak, jak żaden inny samochód. W czasach postępującej wtórności, podziwianie nowego Evoque to ukojenie dla oczu.

We wnętrzu również nie ma co oczekiwać rewolucyjnych zmian. Podobnie jak z zewnątrz, mamy tu do czynienia z ewolucją i podpatrzeniem rozwiązań ze starszego brata. Kokpit zachował swój charakterystyczny kształt, jednak przyciski w dużej mierze wyeliminowały ekrany dotykowe. Zastąpiły one nie tylko panel klimatyzacji, ale i… przełączniki na kierownicy.

Wnętrze na miarę 2018 roku

Efektownym bajerem jest centralny ekran do sterowania m.in. nawigacją i systemem multimedialny, który „wstaje” i wysuwa się po włożeniu kluczyka do stacyjki.

Evoque to nie tylko stylowy SUV, ale i całkiem duże, rodzinne auto! Bagażnik mierzy standardowo zaskakujące, jak na kompaktowe wymiary, 591 litrów. Po złożeniu oparć drugiego rzędu siedzeń, wartość ta rośnie do 1383 litrów.

Rozstaw osi zwiększono o 20 cm, co ma przełożyć się na więcej miejsca na nogi i kolana dla wysokich osób (których producenci nareszcie przestają traktować jako błąd statystyczny).

Evoque nie tylko do miasta!

Choć SUV-y przestały się już w jakimkolwiek stopniu kojarzyć z ich terenowymi protoplastami, to Range Rover nie zapomina o swoim rodowodzie. Choć Evoque wygląda jak samochód, który mógłby poważnie ucierpieć od poruszania się po czymś więcej, niż szutrowych drogach, to jego zdolności terenowe zaskakują.

Samochód można kupić z opcjonalnym napędem na cztery koła, który współpracuje z systemem Active Driveline drugiej generacji. Nowością jest także zaktualizowany system Terrain Response, który dostosowuje np. geometrię zawieszenia do panujących na drodze warunków. Evoque może brodzić przez wodę do wysokości 600 mm.

Do kupienia z niewidoczną maską

Kolejną technologiczną innowacją jest system Ground View, który po prezentacji w 2014 roku po raz pierwszy debiutuje w seryjnym samochodzie. Polega ona na połączeniu widoku z kamer znajdujących się w przodu pojazdu, który ukazany jest na centralnym ekranie.

Daje on złudzenie „przezroczystej marki”, bowiem w tym trybie są widoczne tylko kontury strefy zgniotu i kół. System ma przydać się kierowcom, którzy podjeżdżają np. pod bardzo strome wzniesienie.

Co pod maską?

Drastycznym zmianom nie ulegnie i gama dwulitrowych silników. Będzie się ona składać z benzyniaków o mocy od 237 do 296 KM. Nie zabraknie też dwulitrowych diesli w zakresach mocy między 148 a 237 KM.

Nowością będzie tzw. lekka hybryda, która łączy silnik spalinowy z niewielkim silnikiem elektrycznym wspomagającym układ napędowy. Zapewnia to przede wszystkim niskie zużycie paliwa, a także zgodność z normami WLTP.

Kiedy w Polsce?

Nowe Evoque zostało już wycenione na rodzimym brytyjskim rynku. Ceny startują od 31 600 funtów, co według piątkowego kursu wynosi ok. 153 tysiące złotych. Model w takiej konfiguracji ma przedni napęd, manualną skrzynię biegów i silnik diesla o mocy 148 KM.

Im dalej w las, tym drożej. Najbogatsze wersje wyposażeniowe będą kosztować co najmniej 200 tys. złotych. W salonach nowe Evoque powinno pojawić się na początku przyszłego roku.