Jeep Gladiator – tak ma nazywać się jedyny taki rasowy pickup na rynku

Jeep to jedna z niewielu marek koncernu FCA, który może poszczycić się życiową formą. Producent stale rozbudowuje swoją ofertę, a także zwiększa zyski i rynkowy zasięg. Nic dziwnego, że marka nie spoczywa na laurach i dąży do dalszego urozmaicenia gamy modelowej. Nadchodzi pierwszy pickup Jeepa od lat, który ma nazywać się Gladiator.

Jeep to prawdziwy fenomen koncernu FCA. W czasie, gdy atmosfera wśród bratnich marek jest skostniała i zatęchła, producent charakterystycznych terenówek i SUV-ów bije kolejne rekordy sprzedaży. W Europie jeszcze w 2010 roku marka sprzedała fatalne 14 tysięcy sztuk. Dla odmiany w 2017 roku – 107 tysięcy! I wszystko wskazuje na to, że bieżący rok zostanie zamknięty kolejnym wzrostem.

Życiowa forma Jeepa

W rodzimych Stanach Zjednoczonych sprawy mają się równie obiecująco. Między 1997 a 2013 rokiem sprzedaż Jeepa nigdy nie przekroczyła granicy 600 tysięcy sztuk. Na przestrzeni ostatnich 5 lat zaczęła ona rosnąć z roku na rok, w 2016 roku dobijając do prawie 930 tysięcy. W zeszłym roku zanotowano wprawdzie spadek, jednak Amerykanie robią wszystko, aby milion padł jeszcze tej dekady.

Po premierze nowego Wranglera, na rynek trafił także zmodernizowany Cherokee i Renegade. W ofercie od dawna brakowało pickupa, a rodzaj ten nadwozia jest niezwykle popularny w Ameryce Północnej i kilku innych kontynentach z „A” na początku. Z tego względu, Jeep szykuje się do nadrobienia zaległości.

Nadchodzi Gladiator

Nowa, duża półciężarówka oparta na Wranglerze ma być gwarantem utrzymania korzystnych tendencji sprzedażowych. Ponadto, powinna nieco urozmaicić ofertę w całości składającą się z dwubryłowych samochodów.

Wbrew wcześniejszym ustaleniom, auto nie otrzyma nazwy Scrambler, lecz Gladiator. Nazwa ta nie jest nowa. Używano ją dla innej półciężarówki już w latach 60., a drugi raz powróciła do użytku na moment w 2005 roku, kiedy to przedstawiono pierwsze studium nowoczesnego pickupa Jeepa. Jak widać, musiało minąć aż 13 lat, aby przyszedł czas na konkrety.

Dla Europy – coś specjalnego

Samochód ma zadebiutować najpóźniej w pierwszej połowie przyszłego roku, a Carscoops podejrzewa, że nastąpi to nawet za tydzień – na Salonie w Los Angeles. Jeep Gladiator powinien spełnić swoją rolę na wielu rynkach świata.

W Europie – nie ma co się łudzić, Gladiator nie ma szans na karierę. Z tego względu, specyficzni mieszkańcy naszego kontynentu zostaną zadowoleni w najbliższym czasie na swój sposób. Do oferty dołączy jeszcze mniejszy SUV pozycjonowany poniżej bestsellerowego Renegade’a. Jeep aktywnością nadrabia ostatnio za wszystkie marki koncernu FCA.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Jeep Gladiator – tak ma nazywać się jedyny taki rasowy pickup na rynku
Jeep Gladiator – tak ma nazywać się jedyny taki rasowy pickup na rynku
Jeep Gladiator – tak ma nazywać się jedyny taki rasowy pickup na rynku

Jeep to jedna z niewielu marek koncernu FCA, który może poszczycić się życiową formą. Producent stale rozbudowuje swoją ofertę, a także zwiększa zyski i rynkowy zasięg. Nic dziwnego, że marka nie spoczywa na laurach i dąży do dalszego urozmaicenia gamy modelowej. Nadchodzi pierwszy pickup Jeepa od lat, który ma nazywać się Gladiator.

Jeep to prawdziwy fenomen koncernu FCA. W czasie, gdy atmosfera wśród bratnich marek jest skostniała i zatęchła, producent charakterystycznych terenówek i SUV-ów bije kolejne rekordy sprzedaży. W Europie jeszcze w 2010 roku marka sprzedała fatalne 14 tysięcy sztuk. Dla odmiany w 2017 roku – 107 tysięcy! I wszystko wskazuje na to, że bieżący rok zostanie zamknięty kolejnym wzrostem.

Życiowa forma Jeepa

W rodzimych Stanach Zjednoczonych sprawy mają się równie obiecująco. Między 1997 a 2013 rokiem sprzedaż Jeepa nigdy nie przekroczyła granicy 600 tysięcy sztuk. Na przestrzeni ostatnich 5 lat zaczęła ona rosnąć z roku na rok, w 2016 roku dobijając do prawie 930 tysięcy. W zeszłym roku zanotowano wprawdzie spadek, jednak Amerykanie robią wszystko, aby milion padł jeszcze tej dekady.

Po premierze nowego Wranglera, na rynek trafił także zmodernizowany Cherokee i Renegade. W ofercie od dawna brakowało pickupa, a rodzaj ten nadwozia jest niezwykle popularny w Ameryce Północnej i kilku innych kontynentach z „A” na początku. Z tego względu, Jeep szykuje się do nadrobienia zaległości.

Nadchodzi Gladiator

Nowa, duża półciężarówka oparta na Wranglerze ma być gwarantem utrzymania korzystnych tendencji sprzedażowych. Ponadto, powinna nieco urozmaicić ofertę w całości składającą się z dwubryłowych samochodów.

Wbrew wcześniejszym ustaleniom, auto nie otrzyma nazwy Scrambler, lecz Gladiator. Nazwa ta nie jest nowa. Używano ją dla innej półciężarówki już w latach 60., a drugi raz powróciła do użytku na moment w 2005 roku, kiedy to przedstawiono pierwsze studium nowoczesnego pickupa Jeepa. Jak widać, musiało minąć aż 13 lat, aby przyszedł czas na konkrety.

Dla Europy – coś specjalnego

Samochód ma zadebiutować najpóźniej w pierwszej połowie przyszłego roku, a Carscoops podejrzewa, że nastąpi to nawet za tydzień – na Salonie w Los Angeles. Jeep Gladiator powinien spełnić swoją rolę na wielu rynkach świata.

W Europie – nie ma co się łudzić, Gladiator nie ma szans na karierę. Z tego względu, specyficzni mieszkańcy naszego kontynentu zostaną zadowoleni w najbliższym czasie na swój sposób. Do oferty dołączy jeszcze mniejszy SUV pozycjonowany poniżej bestsellerowego Renegade’a. Jeep aktywnością nadrabia ostatnio za wszystkie marki koncernu FCA.