Nie żyje właściciel Volvo z największym przebiegiem w historii

Kresu dobiegła historia człowieka, który przejechał jednym samochodem więcej, niż ktokolwiek na Ziemi. Zmarł Irv Gordon, który swoim Volvo P1800S z 1966 roku przebył 3 miliony mil, czyli ok. 4,8 miliona kilometrów. Dążył do kolejnego rekordu. Niestety, nie zdążył…

W 1966 roku Irv Gordon, nauczyciel z Long Island w USA, sprzedał swojego Chevroleta Corvair i powoli rozglądał się za nowym samochodem. O istnieniu Volvo P1800S nie miał pojęcia. Dowiedział się o nim zupełnie przypadkowo, gdy znajomy pokazał mu folder reklamowy szwedzkiej marki. Już po pierwszej jeździe próbnej 25-letni wówczas Gordon zakochał się tym coupe i zdecydował się na zakup.

Pierwszy milion padł 21 lat później, w 1987 roku. 10 lat później Volvo Pana Irva zostało wpisane do Księgi Rekordów Guinessa jako samochód z największym przebiegiem, jaki osiągnął jeden właściciel używając samochód nie w celach komercyjnych. Na tym się nie skończyło. W 2002 zanotowano na liczniku drugi milion mil.

5 lat temu, po 47 latach użytkowania, Volvo P1800S nauczyciela z Long Island przebiło magiczną barierę 3 milionów przejechanych mil. Już w tej wartości brzmi to imponująco. W naszych, europejskich kilometrach to ponad 4,8 miliona! Czy właściciel na tym poprzestał? Skąd, jeździł swoim czerwonym coupe dalej.

W 2014 roku Volvo ponownie wpisano do Księgi Rekordów Guinessa, aktualizując rekordową wartość w stosunku do „skromnych” półtora miliona z 1997 roku. Samochód objechał wielokrotnie Stany Zjednoczone wzdłuż i wszerz, odwiedził Kanadę, nie wymagał żadnych kompleksowych napraw i zachował większość oryginalnych elementów!

Choć w tym roku Irv Gordon i jego Volvo skończyli odpowiednio 77 i 52 lata, to tandem ten dalej trwał i dążył do kolejnych rekordów. W połowie roku mężczyzna wybrał się na podróż do Chin, z 3,2 milionami mil na liczniku. W niedalekiej przyszłości chciał przebić kolejną granicę – 4 miliony.

Niestety, nie uda mu się już pobić ani tego, ani żadnego rekordu. W ostatni piątek Irv Gordon zmarł w wieku 77 lat. „Samochód jest wciąż w lepszym stanie niż ja” – żartował raz w jednej z rozmów.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nie żyje właściciel Volvo z największym przebiegiem w historii
Nie żyje właściciel Volvo z największym przebiegiem w historii
Nie żyje właściciel Volvo z największym przebiegiem w historii

Kresu dobiegła historia człowieka, który przejechał jednym samochodem więcej, niż ktokolwiek na Ziemi. Zmarł Irv Gordon, który swoim Volvo P1800S z 1966 roku przebył 3 miliony mil, czyli ok. 4,8 miliona kilometrów. Dążył do kolejnego rekordu. Niestety, nie zdążył…

W 1966 roku Irv Gordon, nauczyciel z Long Island w USA, sprzedał swojego Chevroleta Corvair i powoli rozglądał się za nowym samochodem. O istnieniu Volvo P1800S nie miał pojęcia. Dowiedział się o nim zupełnie przypadkowo, gdy znajomy pokazał mu folder reklamowy szwedzkiej marki. Już po pierwszej jeździe próbnej 25-letni wówczas Gordon zakochał się tym coupe i zdecydował się na zakup.

Pierwszy milion padł 21 lat później, w 1987 roku. 10 lat później Volvo Pana Irva zostało wpisane do Księgi Rekordów Guinessa jako samochód z największym przebiegiem, jaki osiągnął jeden właściciel używając samochód nie w celach komercyjnych. Na tym się nie skończyło. W 2002 zanotowano na liczniku drugi milion mil.

5 lat temu, po 47 latach użytkowania, Volvo P1800S nauczyciela z Long Island przebiło magiczną barierę 3 milionów przejechanych mil. Już w tej wartości brzmi to imponująco. W naszych, europejskich kilometrach to ponad 4,8 miliona! Czy właściciel na tym poprzestał? Skąd, jeździł swoim czerwonym coupe dalej.

W 2014 roku Volvo ponownie wpisano do Księgi Rekordów Guinessa, aktualizując rekordową wartość w stosunku do „skromnych” półtora miliona z 1997 roku. Samochód objechał wielokrotnie Stany Zjednoczone wzdłuż i wszerz, odwiedził Kanadę, nie wymagał żadnych kompleksowych napraw i zachował większość oryginalnych elementów!

Choć w tym roku Irv Gordon i jego Volvo skończyli odpowiednio 77 i 52 lata, to tandem ten dalej trwał i dążył do kolejnych rekordów. W połowie roku mężczyzna wybrał się na podróż do Chin, z 3,2 milionami mil na liczniku. W niedalekiej przyszłości chciał przebić kolejną granicę – 4 miliony.

Niestety, nie uda mu się już pobić ani tego, ani żadnego rekordu. W ostatni piątek Irv Gordon zmarł w wieku 77 lat. „Samochód jest wciąż w lepszym stanie niż ja” – żartował raz w jednej z rozmów.