Nowa Toyota Corolla Sedan wygląda dobrze jak nigdy i ma 3 różne przody

Toyota skompletowała właśnie swoją nową rodzinę kompaktowych samochodów. Po raz pierwszy od 11 lat znów nazywa się ona tylko i wyłącznie Corolla. Ostatni do gry dołącza sedan, który będzie samochodem światowym. W zależności od rynku, przód będzie miał aż trzy różne stylizacje. Europejska wygląda zaskakująco dobrze i po raz pierwszy będzie hybrydą!

Toyota Corolla to marka sama w sobie i samochód o niebywale bogatej historii. Przez 52 lata produkcji kompaktowe auto japońskiej marki powstało w 46 milionach sztuk, które sprzedano w setkach państw całego globu. Emblemat „Corolla” nosiły dziesiątki różnych samochodów, jednak ta właściwa, zwykła Corolla trwa nieprzerwanie już dwunastą generację.

Był Auris zamiast Corolli, jest Corolla zamiast Aurisa

Inaczej, niż wcześniej zapowiadano, w Europie nie będzie ona tylko sedanem, lecz pełną gamą składającą się także z hatchbacka i kombi. Japończycy zmienili bowiem niedawno zdanie i zdecydowali się wycofać nazwę Auris z użycia, która od 2007 roku służyła dla kompaktowego hatchbacka i później także kombi w m.in. europejskiej ofercie.

Od teraz, Corolla to rodzina 3 nadwozi samochodowych. Tak, jak przed 2007 rokiem.

Po debiucie wersji hatchback i kombi, kwestią czasu była już tylko premiera trzeciej, trójbryłowej odmiany. Sedan zadebiutował ostatecznie wczoraj wieczorem na Salonie Samochodowym w Kantonie. Równolegle do sieci trafiły zdjęcia tego modelu aż w 3 wersjach stylistycznych – dla Chin, dla Ameryki Północnej i dla Europy. Bo po co upraszczać, jak można komplikować.

Corolla o trzech twarzach

Tradycja została zatem zachowana i Corolla ponownie ma różne twarze w zależności od rynku. Chińska, dla odróżnienia zwana Levin, to przód identyczny względem wersji hatchback i kombi. Amerykańska, ma znaczek przeniesiony na maskę i większy wlot powietrza.



Europejska, wyróżnia się najbardziej i naszym zdaniem – wygląda najlepiej. Zupełnie inny jest kształt reflektorów, a wlot powietrza jest nieco większy. Samochód przez to całkiem zręcznie łączy elegancję z dynamizmem. To chyba pierwsza, tak dobrze wyglądająca Corolla Sedan w ostatnich latach.

Reszta, jest już taka sama niezależnie od rynku zbytu. Sylwetka Corolli Sedan po raz pierwszy od lat wygląda zaskakująco proporcjonalnie i lekko. Tył nie sprawia wrażenia doczepionego na siłę, a lampy całkiem gustownie go wieńczą.

Nowoczesna forma, modne rozwiązania, ale stary schemat

Wnętrze jest już takie same, jak w innych wersjach nadwoziowych Corolli. Mamy zatem aktualny wzór koła kierownicy, jaki pojawia się w każdej nowej Toyocie. Mamy uproszczony panel klimatyzacji, która znajduje się wyżej i ogółem – niewiele przełączników.

Najbardziej rzuca się w oczy oczywiście duży ekran dotykowy od sterowania m.in. radiem i nawigacją. Zszokowani? Takie rozwiązanie miał już Prius w 2003 roku! W opcji będzie można dobrać automatyczną skrzynię biegów i różnorodne materiały wykończeniowe, ze skórą i welurem włącznie.

Nie jest sekretem, że Corollę Sedan będą kupować rodziny z dziećmi i nowoczesne korporacje taksówkarskie, które powoli wypierają śmierdzące Mercedesy z lat 80. i 90. Z tego względu warto wspomnieć jeszcze, że japoński kompakt będzie wielki w środku jak nigdy wcześniej. Rozstaw osi (2700 mm) jest taki sam, jak w ustępującym Avensisie!

W opcji, po raz pierwszy hybryda!

Corolla Sedan została ponoć dopracowana także od strony technicznej. Konstrukcja została usztywniona, a ponadto po raz pierwszy w ofercie pojawi się napęd hybrydowy. Łączy on 1,8-litrowego benzyniaka z silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 122 KM. Wizytówka Toyoty staje się coraz popularna, więc jej przenikanie do gam kolejnych modeli to naturalna kolej rzeczy.

Poza hybrydą klienci będą mogli kupić oczywiście benzyniaka, który będzie napędzał Corollę standardowo – m.in. 1,6-litrową jednostkę o mocy 132 KM. Zabraknie diesla, ale o tym wiadomo od dawna.

Kiedy w Polsce?

Produkcja Corolli Sedan odbywać się będzie tradycyjnie już w tureckich zakładach Toyoty. Sprzedaż ma ruszyć wiosną 2019 roku. O sukces – jesteśmy spokojni.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nowa Toyota Corolla Sedan wygląda dobrze jak nigdy i ma 3 różne przody
Nowa Toyota Corolla Sedan wygląda dobrze jak nigdy i ma 3 różne przody
Nowa Toyota Corolla Sedan wygląda dobrze jak nigdy i ma 3 różne przody

Toyota skompletowała właśnie swoją nową rodzinę kompaktowych samochodów. Po raz pierwszy od 11 lat znów nazywa się ona tylko i wyłącznie Corolla. Ostatni do gry dołącza sedan, który będzie samochodem światowym. W zależności od rynku, przód będzie miał aż trzy różne stylizacje. Europejska wygląda zaskakująco dobrze i po raz pierwszy będzie hybrydą!

Toyota Corolla to marka sama w sobie i samochód o niebywale bogatej historii. Przez 52 lata produkcji kompaktowe auto japońskiej marki powstało w 46 milionach sztuk, które sprzedano w setkach państw całego globu. Emblemat „Corolla” nosiły dziesiątki różnych samochodów, jednak ta właściwa, zwykła Corolla trwa nieprzerwanie już dwunastą generację.

Był Auris zamiast Corolli, jest Corolla zamiast Aurisa

Inaczej, niż wcześniej zapowiadano, w Europie nie będzie ona tylko sedanem, lecz pełną gamą składającą się także z hatchbacka i kombi. Japończycy zmienili bowiem niedawno zdanie i zdecydowali się wycofać nazwę Auris z użycia, która od 2007 roku służyła dla kompaktowego hatchbacka i później także kombi w m.in. europejskiej ofercie.

Od teraz, Corolla to rodzina 3 nadwozi samochodowych. Tak, jak przed 2007 rokiem.

Po debiucie wersji hatchback i kombi, kwestią czasu była już tylko premiera trzeciej, trójbryłowej odmiany. Sedan zadebiutował ostatecznie wczoraj wieczorem na Salonie Samochodowym w Kantonie. Równolegle do sieci trafiły zdjęcia tego modelu aż w 3 wersjach stylistycznych – dla Chin, dla Ameryki Północnej i dla Europy. Bo po co upraszczać, jak można komplikować.

Corolla o trzech twarzach

Tradycja została zatem zachowana i Corolla ponownie ma różne twarze w zależności od rynku. Chińska, dla odróżnienia zwana Levin, to przód identyczny względem wersji hatchback i kombi. Amerykańska, ma znaczek przeniesiony na maskę i większy wlot powietrza.



Europejska, wyróżnia się najbardziej i naszym zdaniem – wygląda najlepiej. Zupełnie inny jest kształt reflektorów, a wlot powietrza jest nieco większy. Samochód przez to całkiem zręcznie łączy elegancję z dynamizmem. To chyba pierwsza, tak dobrze wyglądająca Corolla Sedan w ostatnich latach.

Reszta, jest już taka sama niezależnie od rynku zbytu. Sylwetka Corolli Sedan po raz pierwszy od lat wygląda zaskakująco proporcjonalnie i lekko. Tył nie sprawia wrażenia doczepionego na siłę, a lampy całkiem gustownie go wieńczą.

Nowoczesna forma, modne rozwiązania, ale stary schemat

Wnętrze jest już takie same, jak w innych wersjach nadwoziowych Corolli. Mamy zatem aktualny wzór koła kierownicy, jaki pojawia się w każdej nowej Toyocie. Mamy uproszczony panel klimatyzacji, która znajduje się wyżej i ogółem – niewiele przełączników.

Najbardziej rzuca się w oczy oczywiście duży ekran dotykowy od sterowania m.in. radiem i nawigacją. Zszokowani? Takie rozwiązanie miał już Prius w 2003 roku! W opcji będzie można dobrać automatyczną skrzynię biegów i różnorodne materiały wykończeniowe, ze skórą i welurem włącznie.

Nie jest sekretem, że Corollę Sedan będą kupować rodziny z dziećmi i nowoczesne korporacje taksówkarskie, które powoli wypierają śmierdzące Mercedesy z lat 80. i 90. Z tego względu warto wspomnieć jeszcze, że japoński kompakt będzie wielki w środku jak nigdy wcześniej. Rozstaw osi (2700 mm) jest taki sam, jak w ustępującym Avensisie!

W opcji, po raz pierwszy hybryda!

Corolla Sedan została ponoć dopracowana także od strony technicznej. Konstrukcja została usztywniona, a ponadto po raz pierwszy w ofercie pojawi się napęd hybrydowy. Łączy on 1,8-litrowego benzyniaka z silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 122 KM. Wizytówka Toyoty staje się coraz popularna, więc jej przenikanie do gam kolejnych modeli to naturalna kolej rzeczy.

Poza hybrydą klienci będą mogli kupić oczywiście benzyniaka, który będzie napędzał Corollę standardowo – m.in. 1,6-litrową jednostkę o mocy 132 KM. Zabraknie diesla, ale o tym wiadomo od dawna.

Kiedy w Polsce?

Produkcja Corolli Sedan odbywać się będzie tradycyjnie już w tureckich zakładach Toyoty. Sprzedaż ma ruszyć wiosną 2019 roku. O sukces – jesteśmy spokojni.