Bułgarscy kierowcy zablokowali drogi – protest przeciwko drogiemu paliwu

Rosnące ceny paliw można odczuć nie tylko w Polsce. Bieżące wskazania przelały czarę goryczy w Bułgarii, gdzie protestowano ostatniej niedzieli. Wściekli kierowcy zablokowali m.in. drogi przed kancelarią prezydenta i siedzibą parlamentu. Bułgarzy mają wiele powodów do furii.

Ceny paliw nie rozpieszczają. W Polsce, tak drogo nie było od lat, a wszystko przyszło dość gwałtownie. Skok o średnio 50 groszy na litrze nastąpił w ciągu ledwie ostatnich 12 miesięcy. W listopadzie 2017 roku średnia cena 95 wynosiła 4,67 złotego za litr. W przypadku oleju napędowego, było nieco taniej – 4,54 złotego.

Drogo, drożej, jeszcze drożej

Bieżący rok mija pod znakiem wartości twardo utrzymujących się na poziomie powyżej 5 złotych. W przypadku benzyny, w bieżącym miesiącu można wprawdzie mówić o niewielkim spadku – średnio 5,04 złotego). Kierowcy samochodów z silnikiem Diesla jednak, od ostatniego miesiąca łapią się za głowę.

Średnia cena za litr oleju napędowego to obecnie prawie 5 złotych 30 groszy. Różnica na tle benzyny zatem nie tylko działa na korzyść „dziewięćdziesiątki piątki”, ale i jest rekordowo wysoka – średnio ponad 25 groszy!

Bułgarom puściły nerwy

Czara goryczy przelała się w Bułgarii, gdzie w ostatni weekend przez kraj przetoczyły się masowe protesty przeciwko m.in. wysokim cenom paliw i polis OC. Od niedzieli, 11 listopada, mieszkańcy tego południowoeuropejskiego kraju codziennie wychodzą na ulice swoich miast i urządzają blokady.

Największa i najbardziej odczuwalna miała miejsce pierwszego dnia protestu, kiedy to bułgarscy kierowcy zablokowali ścisłe centrum stołecznej Sofii. Osiągnięto cel – ruch przed kancelarią prezydenta i siedzibą parlamentu został wstrzymany na wiele godzin. Doszło do przepychanek z policją, jednak nie stłamsiło to zapału protestujących.

Ciężko jest lekko żyć w Bułgarii

Bułgaria to najbiedniejszy i najszybciej wyludniający się kraj Unii Europejskiej. Fala frustracji narastała latami, a szalejąca w ostatnich tygodniach drożyzna to dla wielu Bułgarów zbyt wiele.

Przeciętna płaca w Bułgarii jest niższa o 40% od średniej unijnej. Za nią, mieszkaniec tego kraju może kupić 423 litry benzyny bezołowiowej. Dla porównania – średnia europejska to 1126 litrów. Ceny paliw w ostatnich miesiącach wzrosły drastycznie.

To nie wszystko. Tamtejszy rząd wprowadził ostatnio zmiany w przepisach, przez co podatek od samochodów starszych niż 15 lat wzrósł o 30%. Zmiana ta dotknie prawie 2 miliony kierowców. Mało? Na deser bułgarscy kierowcy otrzymali zapowiedź podwyżek stawek ubezpieczeń OC. Prognozuje się nawet 3-krotny wzrost.

Lukoil monopolistą?

Wielu Bułgarów uważa, że wzrost cen paliw to efekt zmowy cenowej, jaka zapanowała między dostawcami. Zarzucają też rosyjskiemu Lukoilowi dążenie do monopolizowania rynku. Bułgarska władza odpowiada, że protesty są sztucznie inspirowane, a protestujący zakłócają porządek, przez co mogą ponieść karę.

źródło: Radio ZET

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Bułgarscy kierowcy zablokowali drogi – protest przeciwko drogiemu paliwu
Bułgarscy kierowcy zablokowali drogi – protest przeciwko drogiemu paliwu
Bułgarscy kierowcy zablokowali drogi – protest przeciwko drogiemu paliwu

Rosnące ceny paliw można odczuć nie tylko w Polsce. Bieżące wskazania przelały czarę goryczy w Bułgarii, gdzie protestowano ostatniej niedzieli. Wściekli kierowcy zablokowali m.in. drogi przed kancelarią prezydenta i siedzibą parlamentu. Bułgarzy mają wiele powodów do furii.

Ceny paliw nie rozpieszczają. W Polsce, tak drogo nie było od lat, a wszystko przyszło dość gwałtownie. Skok o średnio 50 groszy na litrze nastąpił w ciągu ledwie ostatnich 12 miesięcy. W listopadzie 2017 roku średnia cena 95 wynosiła 4,67 złotego za litr. W przypadku oleju napędowego, było nieco taniej – 4,54 złotego.

Drogo, drożej, jeszcze drożej

Bieżący rok mija pod znakiem wartości twardo utrzymujących się na poziomie powyżej 5 złotych. W przypadku benzyny, w bieżącym miesiącu można wprawdzie mówić o niewielkim spadku – średnio 5,04 złotego). Kierowcy samochodów z silnikiem Diesla jednak, od ostatniego miesiąca łapią się za głowę.

Średnia cena za litr oleju napędowego to obecnie prawie 5 złotych 30 groszy. Różnica na tle benzyny zatem nie tylko działa na korzyść „dziewięćdziesiątki piątki”, ale i jest rekordowo wysoka – średnio ponad 25 groszy!

Bułgarom puściły nerwy

Czara goryczy przelała się w Bułgarii, gdzie w ostatni weekend przez kraj przetoczyły się masowe protesty przeciwko m.in. wysokim cenom paliw i polis OC. Od niedzieli, 11 listopada, mieszkańcy tego południowoeuropejskiego kraju codziennie wychodzą na ulice swoich miast i urządzają blokady.

Największa i najbardziej odczuwalna miała miejsce pierwszego dnia protestu, kiedy to bułgarscy kierowcy zablokowali ścisłe centrum stołecznej Sofii. Osiągnięto cel – ruch przed kancelarią prezydenta i siedzibą parlamentu został wstrzymany na wiele godzin. Doszło do przepychanek z policją, jednak nie stłamsiło to zapału protestujących.

Ciężko jest lekko żyć w Bułgarii

Bułgaria to najbiedniejszy i najszybciej wyludniający się kraj Unii Europejskiej. Fala frustracji narastała latami, a szalejąca w ostatnich tygodniach drożyzna to dla wielu Bułgarów zbyt wiele.

Przeciętna płaca w Bułgarii jest niższa o 40% od średniej unijnej. Za nią, mieszkaniec tego kraju może kupić 423 litry benzyny bezołowiowej. Dla porównania – średnia europejska to 1126 litrów. Ceny paliw w ostatnich miesiącach wzrosły drastycznie.

To nie wszystko. Tamtejszy rząd wprowadził ostatnio zmiany w przepisach, przez co podatek od samochodów starszych niż 15 lat wzrósł o 30%. Zmiana ta dotknie prawie 2 miliony kierowców. Mało? Na deser bułgarscy kierowcy otrzymali zapowiedź podwyżek stawek ubezpieczeń OC. Prognozuje się nawet 3-krotny wzrost.

Lukoil monopolistą?

Wielu Bułgarów uważa, że wzrost cen paliw to efekt zmowy cenowej, jaka zapanowała między dostawcami. Zarzucają też rosyjskiemu Lukoilowi dążenie do monopolizowania rynku. Bułgarska władza odpowiada, że protesty są sztucznie inspirowane, a protestujący zakłócają porządek, przez co mogą ponieść karę.

źródło: Radio ZET