Pickup z charakterem – Mitsubishi L200 po liftingu

Choć obecnie przyjęty styl Mitsubishi wywołuje ogromne kontrowersje, to japońska marka konsekwentnie dostosowuje do niego kolejne modele. Teraz, przyszła pora na pickupa L200, który po 4 latach doczekał się gruntownej modernizacji. Cóż, ciężko pomylić ten samochód z jakimkolwiek innym.

Mitsubishi L200 to pickup o niebywale długiej historii. Półciężarówka zbudowana na ramie, oferowana w niezliczonych wariantach nadwoziowych, produkowana jest nieprzerwanie od 1978 roku. Przez 40 lat rynkowego stażu, L200 doczekało się wielu imion (najsłynniejsze, Triton), kilkanaście miejsc produkcji i kilkaset rynków zbytu.

Cały świat kocha pickupy, tylko Europa nie

Najnowsze wcielenie zadebiutowało w 2014 roku, docierając do Europy z rocznym opóźnieniem. Na Starym Kontynencie pickupy to nadwozie wciąż niszowe. W Polsce miało moment chwały dzięki korzystnym przepisom podatkowym, jednak po ich zmianie półciężarówki wróciły do ligi marginalnych graczy rynkowych.

Nic dziwnego, że mało który producent traktuje w kontekście pickupów Europę za ważny rynek. Tego typu auta trafiają do nas na końcu, bez większego rozgłosu, na długo po światowej premierze. Te mają miejsce na rynkach, gdzie półciężarówki mają diametralnie inną rolę niż na Starym Kontynencie.

Australia wyróżniona

Tak naprawdę trudno znaleźć (nie licząc oczywiście Europy) kontynenty, gdzie pickupy nie sprzedają się w setkach tysięcy sztuk. Samochody z takim nadwoziem doskonale trzymają się w Ameryce Północnej (w USA Ford F150 to niezwyciężony lider od lat), w Afryce, Ameryce Południowej, na Dalekim Wschodzie, na Bliskim Wschodzie i wreszcie – w Australii.

Na Antypodach pickupy stale okupują pierwszą dziesiątkę najlepiej sprzedających się samochodów. Producenci pickupów bardzo cenią sobie ten kraj i to prawdopodobnie z tych pobudek właśnie w wersji australijskiej po raz pierwszy światło dzienne ujrzało L200 po liftingu. A ściślej – Triton, bo tak się tam ten wóz nazywa.

Radykalna zmiana

Modernizacja przyjęła radykalną formę. Całkowicie zmodyfikowano przód, który teraz jak ulał pasuje do ekscentrycznej rodziny innych modeli Mitsubishi. Zmieniono też kształt tylnych lamp. Z topornych, na bardziej wygładzone.

Przemodelowano też kabinę pasażerską. Pojawiło się nowe koło kierownicy, a także odświeżono układ przyrządów w kokpicie.


Każde L200 oferowane jest opcjonalnie z napędem na cztery koła i reduktorem. W tej kwestii, po liftingu nic się nie zmieniło. Doszły jedynie elektroniczne systemy pozwalające na wybór trybu jazdy w zależności od warunków pogodowych.

Szerokie możliwości personalizacji

L200, jak przystało na wszechstronnego pickupa, dalej będzie oferowane w wariantach z różnymi rozstawami osi, długościami kabiny pasażerskiej i prześwitem. W zależności od uznania, japoński pickup może być dwuosobową ciężarówką lub pięcioosobową rodzinną terenówką stosowaną do dojazdu do farmy.

Pod maskę trafi m.in. 2,4-litrowy, czterocylindrowy diesel o mocy 180 KM i z bezpośrednim wtryskiem. Do wyboru sześciobiegowy manual lub automat.

Sprzedaż Mitsubishi L200 po modernizacji ma ruszyć w 2019 roku. Do Europy, samochód powinien zawitać w okolicach lata. Możemy robić zakłady, ile egzemplarzy zobaczycie w kolejnych latach na polskich drogach.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Pickup z charakterem – Mitsubishi L200 po liftingu
Pickup z charakterem – Mitsubishi L200 po liftingu
Pickup z charakterem – Mitsubishi L200 po liftingu

Choć obecnie przyjęty styl Mitsubishi wywołuje ogromne kontrowersje, to japońska marka konsekwentnie dostosowuje do niego kolejne modele. Teraz, przyszła pora na pickupa L200, który po 4 latach doczekał się gruntownej modernizacji. Cóż, ciężko pomylić ten samochód z jakimkolwiek innym.

Mitsubishi L200 to pickup o niebywale długiej historii. Półciężarówka zbudowana na ramie, oferowana w niezliczonych wariantach nadwoziowych, produkowana jest nieprzerwanie od 1978 roku. Przez 40 lat rynkowego stażu, L200 doczekało się wielu imion (najsłynniejsze, Triton), kilkanaście miejsc produkcji i kilkaset rynków zbytu.

Cały świat kocha pickupy, tylko Europa nie

Najnowsze wcielenie zadebiutowało w 2014 roku, docierając do Europy z rocznym opóźnieniem. Na Starym Kontynencie pickupy to nadwozie wciąż niszowe. W Polsce miało moment chwały dzięki korzystnym przepisom podatkowym, jednak po ich zmianie półciężarówki wróciły do ligi marginalnych graczy rynkowych.

Nic dziwnego, że mało który producent traktuje w kontekście pickupów Europę za ważny rynek. Tego typu auta trafiają do nas na końcu, bez większego rozgłosu, na długo po światowej premierze. Te mają miejsce na rynkach, gdzie półciężarówki mają diametralnie inną rolę niż na Starym Kontynencie.

Australia wyróżniona

Tak naprawdę trudno znaleźć (nie licząc oczywiście Europy) kontynenty, gdzie pickupy nie sprzedają się w setkach tysięcy sztuk. Samochody z takim nadwoziem doskonale trzymają się w Ameryce Północnej (w USA Ford F150 to niezwyciężony lider od lat), w Afryce, Ameryce Południowej, na Dalekim Wschodzie, na Bliskim Wschodzie i wreszcie – w Australii.

Na Antypodach pickupy stale okupują pierwszą dziesiątkę najlepiej sprzedających się samochodów. Producenci pickupów bardzo cenią sobie ten kraj i to prawdopodobnie z tych pobudek właśnie w wersji australijskiej po raz pierwszy światło dzienne ujrzało L200 po liftingu. A ściślej – Triton, bo tak się tam ten wóz nazywa.

Radykalna zmiana

Modernizacja przyjęła radykalną formę. Całkowicie zmodyfikowano przód, który teraz jak ulał pasuje do ekscentrycznej rodziny innych modeli Mitsubishi. Zmieniono też kształt tylnych lamp. Z topornych, na bardziej wygładzone.

Przemodelowano też kabinę pasażerską. Pojawiło się nowe koło kierownicy, a także odświeżono układ przyrządów w kokpicie.


Każde L200 oferowane jest opcjonalnie z napędem na cztery koła i reduktorem. W tej kwestii, po liftingu nic się nie zmieniło. Doszły jedynie elektroniczne systemy pozwalające na wybór trybu jazdy w zależności od warunków pogodowych.

Szerokie możliwości personalizacji

L200, jak przystało na wszechstronnego pickupa, dalej będzie oferowane w wariantach z różnymi rozstawami osi, długościami kabiny pasażerskiej i prześwitem. W zależności od uznania, japoński pickup może być dwuosobową ciężarówką lub pięcioosobową rodzinną terenówką stosowaną do dojazdu do farmy.

Pod maskę trafi m.in. 2,4-litrowy, czterocylindrowy diesel o mocy 180 KM i z bezpośrednim wtryskiem. Do wyboru sześciobiegowy manual lub automat.

Sprzedaż Mitsubishi L200 po modernizacji ma ruszyć w 2019 roku. Do Europy, samochód powinien zawitać w okolicach lata. Możemy robić zakłady, ile egzemplarzy zobaczycie w kolejnych latach na polskich drogach.