Renault Talisman i Espace nareszcie zrywa z silnikami 1.5/1.6 litra

Chciałeś kupić Talismana, albo Espace z mocnym silnikiem? To pewnie przecierałeś oczy ze zdziwienia analizując cennik. Na szczęście francuzi chcą być bardziej premium i zastępują małe, wysilone silniki, z którymi nie za bardzo się polubiłem, motorami trochę większymi. Zamiast benzyny 1.6 turbo, mamy teraz 1.8 turbo 225 KM – znane m.in. z Megane R.S. i Alpine A110. Zamiast diesla 1.6 mamy 2.0 i moce od 160 do 200 KM. Wreszcie.

Pamiętam, że gdy pierwszy raz wsiadłem do Renault Espace V generacji, czyli gdzieś w okolicach 2015 roku, byłem zaskoczony jak dopasiony jest to samochód. Świetne wykończenie, mnóstwo przestrzeni w środku, ambientowe podświetlenia, masaże, szmery bajery. Wszystko to zrobiło na mnie duże wrażenie, tym bardziej że kilka lat temu była to zupełna nowość.

Mój zachwyt nad Renault Espace mocno osłabł w momencie, jak musiałem wyprzedzić inny samochód na dosyć stromym podjeździe. Auto wyposażone było w silnik 1.6 dCi o mocy 160 KM (380 Nm), czyli wcale nie tak źle i… po prostu nie dało rady. To znaczy w końcu wyprzedziłem, ale zajęło mi to dużo więcej czasu, niż zakładałem.

Potem miałem podejście do Talismana, który dostałem w wersji z silnikiem 1.5 TCe, czyli benzyna, o mocy 150 KM. Do auta miałem kilka uwag, a najważniejszą z nich ponownie był silnik. Hałasował i nie jechał tak, jakbym sobie tego życzył. I pomimo szczerych chęci Renault dotyczących aspirowania do poziomu klasy premium, trudno mi było brać te deklaracje na poważnie.

Chociaż z drugiej strony, ostatnio jeździłem DS 7 Crossback. Okazuje się, że francuzi z drugiego obozu, czyli PSA, nie mają problemów z nazywaniem auta premium, podczas gdy pod maską pracuje benzyna 1.6 litra. Ale nie o tym.

Espace z większymi dieslami – 2 litry i do 200 KM

Po pierwsze i najważniejsze Espace zmienia silniki diesla z pojemności 1.6 litra, na 2 litry. Teraz będą one miały odpowiednio 160 KM (360 Nm) oraz 200 KM (400 Nm). Pozwoli to najmocniejszej wersji rozpędzić się do 100 km/h w czasie 9,1 sekundy. Wcześniej było to 9,9 s. Nie miałem okazji jeszcze nimi jeździć, ale wygląda na to, że producent w końcu pozbył się problemu mułowatości odmiany z dieslem.

Jeździłem za to Espace w wersji TCe 225. Oznacza to obecność pod maską silnika 1.8 turbo o mocy 225 KM z momentem 300 Nm. Efekt to 100 km/h po 7,9 sekundy. Niby głowy nie urywa, ale jak na duże, rodzinne auto – robi wrażenie.

Co więcej, silnik trafił do innych aut Renault i nie tylko. Znajdziemy go również w Renault Megane R.S., gdzie rozwija 280 KM, a także w odmianie Trophy, która osiąga 300 KM. Kolejne auto z 1.8 turbo, to rewelacyjna zabawka pt. Alpine A110. W tym przypadku moc wynosi 252 KM, a napęd przekazywany jest na tył.

I o ile w takim DS 7 Crossback, czuć że te 225 KM pochodzi z pojemności 1.6 litra, w Renault nie sposób wyłapać, że pojemność nie jest ogromna – tylko 1.8 litra. Moim zdaniem inżynierowie Renault w tej kategorii lepiej wykonali swoją pracę.

Talisman też o mocy 225 KM

Zmiany dotarły też do Talismana, który do tej pory występował tylko z silnikami 1.5-1.6 litra w wersjach benzynowa i diesel. Do spokojnego toczenia się to wystarczało, ale jeżeli ktoś lubi czasem poczuć wciskanie w fotel – to tak średnio bym powiedział.

W każdym razie ten sam silnik, który pracuje w Alpine A110, Megane R.S., czy wspomnianym Espace, trafił do Talismana. 224 KM pozwalają rozpędzić się do 100 km/h w czasie 7,4 sekundy (lub 7,6, w przypadku wersji 4Control), co już można śmiało zaliczyć do dynamicznej jazdy.

Koleos też z 2 litrowym dieselm

O ile samochody Renault robione przez Renault są całkiem udane, to te bazujące na Nissanie, do których należy Koleos (oraz Kadjar), już trochę mniej przypadły mi do gustu. Niemniej jednak Renault chwali się, że pod maską Koleosa też drzemią silniki 2 litrowe. Tylko diesle i tylko o mocy 175 KM w odmianie z napędem 4×2 lub 4×4. Jednak tak to wygląda już od dnia premiery i tu nic się nie zmienia, ale warto mieć na uwadze.

Dlatego mam nadzieję, że niebawem uda mi się umówić do testów nowego diesla w Espace, który zatrze słabe wrażenia po wersji 1.6 dCi 160. Oraz, że dorwę się do Talismana 225 KM, który pozwoli mi zapomnieć o średnich przeżyciach w postaci silnika 1.6 TCe o mocy 150 KM.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Renault Talisman i Espace nareszcie zrywa z silnikami 1.5/1.6 litra
Renault Talisman i Espace nareszcie zrywa z silnikami 1.5/1.6 litra
Renault Talisman i Espace nareszcie zrywa z silnikami 1.5/1.6 litra

Chciałeś kupić Talismana, albo Espace z mocnym silnikiem? To pewnie przecierałeś oczy ze zdziwienia analizując cennik. Na szczęście francuzi chcą być bardziej premium i zastępują małe, wysilone silniki, z którymi nie za bardzo się polubiłem, motorami trochę większymi. Zamiast benzyny 1.6 turbo, mamy teraz 1.8 turbo 225 KM – znane m.in. z Megane R.S. i Alpine A110. Zamiast diesla 1.6 mamy 2.0 i moce od 160 do 200 KM. Wreszcie.

Pamiętam, że gdy pierwszy raz wsiadłem do Renault Espace V generacji, czyli gdzieś w okolicach 2015 roku, byłem zaskoczony jak dopasiony jest to samochód. Świetne wykończenie, mnóstwo przestrzeni w środku, ambientowe podświetlenia, masaże, szmery bajery. Wszystko to zrobiło na mnie duże wrażenie, tym bardziej że kilka lat temu była to zupełna nowość.

Mój zachwyt nad Renault Espace mocno osłabł w momencie, jak musiałem wyprzedzić inny samochód na dosyć stromym podjeździe. Auto wyposażone było w silnik 1.6 dCi o mocy 160 KM (380 Nm), czyli wcale nie tak źle i… po prostu nie dało rady. To znaczy w końcu wyprzedziłem, ale zajęło mi to dużo więcej czasu, niż zakładałem.

Potem miałem podejście do Talismana, który dostałem w wersji z silnikiem 1.5 TCe, czyli benzyna, o mocy 150 KM. Do auta miałem kilka uwag, a najważniejszą z nich ponownie był silnik. Hałasował i nie jechał tak, jakbym sobie tego życzył. I pomimo szczerych chęci Renault dotyczących aspirowania do poziomu klasy premium, trudno mi było brać te deklaracje na poważnie.

Chociaż z drugiej strony, ostatnio jeździłem DS 7 Crossback. Okazuje się, że francuzi z drugiego obozu, czyli PSA, nie mają problemów z nazywaniem auta premium, podczas gdy pod maską pracuje benzyna 1.6 litra. Ale nie o tym.

Espace z większymi dieslami – 2 litry i do 200 KM

Po pierwsze i najważniejsze Espace zmienia silniki diesla z pojemności 1.6 litra, na 2 litry. Teraz będą one miały odpowiednio 160 KM (360 Nm) oraz 200 KM (400 Nm). Pozwoli to najmocniejszej wersji rozpędzić się do 100 km/h w czasie 9,1 sekundy. Wcześniej było to 9,9 s. Nie miałem okazji jeszcze nimi jeździć, ale wygląda na to, że producent w końcu pozbył się problemu mułowatości odmiany z dieslem.

Jeździłem za to Espace w wersji TCe 225. Oznacza to obecność pod maską silnika 1.8 turbo o mocy 225 KM z momentem 300 Nm. Efekt to 100 km/h po 7,9 sekundy. Niby głowy nie urywa, ale jak na duże, rodzinne auto – robi wrażenie.

Co więcej, silnik trafił do innych aut Renault i nie tylko. Znajdziemy go również w Renault Megane R.S., gdzie rozwija 280 KM, a także w odmianie Trophy, która osiąga 300 KM. Kolejne auto z 1.8 turbo, to rewelacyjna zabawka pt. Alpine A110. W tym przypadku moc wynosi 252 KM, a napęd przekazywany jest na tył.

I o ile w takim DS 7 Crossback, czuć że te 225 KM pochodzi z pojemności 1.6 litra, w Renault nie sposób wyłapać, że pojemność nie jest ogromna – tylko 1.8 litra. Moim zdaniem inżynierowie Renault w tej kategorii lepiej wykonali swoją pracę.

Talisman też o mocy 225 KM

Zmiany dotarły też do Talismana, który do tej pory występował tylko z silnikami 1.5-1.6 litra w wersjach benzynowa i diesel. Do spokojnego toczenia się to wystarczało, ale jeżeli ktoś lubi czasem poczuć wciskanie w fotel – to tak średnio bym powiedział.

W każdym razie ten sam silnik, który pracuje w Alpine A110, Megane R.S., czy wspomnianym Espace, trafił do Talismana. 224 KM pozwalają rozpędzić się do 100 km/h w czasie 7,4 sekundy (lub 7,6, w przypadku wersji 4Control), co już można śmiało zaliczyć do dynamicznej jazdy.

Koleos też z 2 litrowym dieselm

O ile samochody Renault robione przez Renault są całkiem udane, to te bazujące na Nissanie, do których należy Koleos (oraz Kadjar), już trochę mniej przypadły mi do gustu. Niemniej jednak Renault chwali się, że pod maską Koleosa też drzemią silniki 2 litrowe. Tylko diesle i tylko o mocy 175 KM w odmianie z napędem 4×2 lub 4×4. Jednak tak to wygląda już od dnia premiery i tu nic się nie zmienia, ale warto mieć na uwadze.

Dlatego mam nadzieję, że niebawem uda mi się umówić do testów nowego diesla w Espace, który zatrze słabe wrażenia po wersji 1.6 dCi 160. Oraz, że dorwę się do Talismana 225 KM, który pozwoli mi zapomnieć o średnich przeżyciach w postaci silnika 1.6 TCe o mocy 150 KM.