15-letnie BMW serii 5 za 12 tys zł, czyli wyprzedaż porzuconych aut w Krakowie

Nie od dziś wiadomo, że porzucone pojazdy spędzają sen z powiek miejskim służbom. Po żmudnych procedurach, dopiero średnio po pół roku auto można wystawić na sprzedaż i próbować się go pozbyć. W Krakowie w ten sposób oferowane jest kilka ciekawych aut!

Porzucone samochody to ogromny problem w polskich miastach. Choć przez laików zwane są “starymi gratami”, to sprawa wcale nie jest taka prosta i to właśnie z powodu zróżnicowanego wieku kłopotów jest jeszcze więcej.

Porzucone auta mogą być młodsze, niż myślisz

Faktycznie, wiele porzuconych aut to zużyte, przerdzewiałe dwudziesto, a nawet ponad trzydziestoletnie samochody. Wielu kierowców porzuca w mieście jednak często dość nowe, często kilkunastoletnie samochody, które na początku wyglądają jakby po prostu dłużej stały pod chmurką.

Dopiero gdy odpowiednio się zabrudzą lub zniszczeją, pojawia się sygnał – chyba już nikt nigdy po nie nie przyjedzie. W międzyczasie, porzucone samochody niezależnie od marki i wieku stają się poważnym problemem dla wielu dookoła.

Seria problemów

Mieszkańcom porzucone samochody obierają często miejsca parkingowe, dziś będące towarem nie tyle deficytowym, co ekskluzywnym. Czasami zajmują do tego miejsce na chodniku i utrudniają manewrowanie służbom komunalnym.

Kłopoty mają też zarządy dróg. Gnijących pod chmurką samochodów nie można ot tak odholować. Służby muszą upewnić się, że auto faktycznie porzucono – zgodnie z prawem, albo musi być w widocznym stanie wskazującym na brak użytku albo nie posiada zwyczajnie tablic rejestracyjnych.

Właściciel porzuconego auta ma wiele szans

Wstępnie samochodu nie wolno ruszać. Służby muszą podjąć próbę kontaktu z właścicielem. Jeśli nie przynosi to efektu, dopiero wtedy pozostawiony wóz można odholować na parking zarządu dróg. Odbywa się to na koszt właściciela w wysokości określonej przez lokalny samorząd – zwykle jest to od 200 do 300 złotych.

Każdy dzień zwłoki, w przypadku Wrocławia, to dodatkowe 30 złotych. Jeśli właściciel pojazdu nadal się po niego zgłasza, dopiero po 6 miesiącach kończy się zabawa w pozory – porzucony samochód staje się własnością gminy.

Kto chętny na porzucony samochód?

Taki pojazd wystawiany jest zazwyczaj na sprzedaż. Choć cena uzależniona jest od stanu zużycia/zniszczenia, to i tak jest ona zwykle bardzo atrakcyjna. Przykładowo, Zarząd Dróg Miejskich Krakowa wystawił ostatnio kilka ciekawych pojazdów, po których nikt się nie zgłosił. Aukcja sprzedaży odbędzie się 28 listopada bieżącego roku o godzinie 10:00.

1. BMW serii 5 z 2003 roku, model E60. Cena – 12 tysięcy złotych.

2. Nissan Versa z USA (u nas znany jako Tiida). Cena – 3975 złotych.

3. Volkswagen Garbus z 1970 roku. Cena – 3650 złotych.

4. Hyundai i10, rocznik minimalnie 2008 (to ci stary grat!). Ceny nie podano.

Wśród innych samochodów doczytaliśmy jeszcze m.in. Lexusa LS z 2001 roku za 2000 złotych, Audi A6 Quattro z 2001 roku, Forda Focus z 2003 roku i 9 innych samochodów w cenach minimalnie 2000 złotych. Do wielu z nich nie ma oczywiście kluczyków, ale większość jest zarejestrowana. Lepiej, żeby poszły na części, aniżeli blokowały chodnik pod czyimś domem.

zdjęcia: Zarząd Dróg Miejskich Krakowa

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

15-letnie BMW serii 5 za 12 tys zł, czyli wyprzedaż porzuconych aut w Krakowie
15-letnie BMW serii 5 za 12 tys zł, czyli wyprzedaż porzuconych aut w Krakowie
15-letnie BMW serii 5 za 12 tys zł, czyli wyprzedaż porzuconych aut w Krakowie

Nie od dziś wiadomo, że porzucone pojazdy spędzają sen z powiek miejskim służbom. Po żmudnych procedurach, dopiero średnio po pół roku auto można wystawić na sprzedaż i próbować się go pozbyć. W Krakowie w ten sposób oferowane jest kilka ciekawych aut!

Porzucone samochody to ogromny problem w polskich miastach. Choć przez laików zwane są “starymi gratami”, to sprawa wcale nie jest taka prosta i to właśnie z powodu zróżnicowanego wieku kłopotów jest jeszcze więcej.

Porzucone auta mogą być młodsze, niż myślisz

Faktycznie, wiele porzuconych aut to zużyte, przerdzewiałe dwudziesto, a nawet ponad trzydziestoletnie samochody. Wielu kierowców porzuca w mieście jednak często dość nowe, często kilkunastoletnie samochody, które na początku wyglądają jakby po prostu dłużej stały pod chmurką.

Dopiero gdy odpowiednio się zabrudzą lub zniszczeją, pojawia się sygnał – chyba już nikt nigdy po nie nie przyjedzie. W międzyczasie, porzucone samochody niezależnie od marki i wieku stają się poważnym problemem dla wielu dookoła.

Seria problemów

Mieszkańcom porzucone samochody obierają często miejsca parkingowe, dziś będące towarem nie tyle deficytowym, co ekskluzywnym. Czasami zajmują do tego miejsce na chodniku i utrudniają manewrowanie służbom komunalnym.

Kłopoty mają też zarządy dróg. Gnijących pod chmurką samochodów nie można ot tak odholować. Służby muszą upewnić się, że auto faktycznie porzucono – zgodnie z prawem, albo musi być w widocznym stanie wskazującym na brak użytku albo nie posiada zwyczajnie tablic rejestracyjnych.

Właściciel porzuconego auta ma wiele szans

Wstępnie samochodu nie wolno ruszać. Służby muszą podjąć próbę kontaktu z właścicielem. Jeśli nie przynosi to efektu, dopiero wtedy pozostawiony wóz można odholować na parking zarządu dróg. Odbywa się to na koszt właściciela w wysokości określonej przez lokalny samorząd – zwykle jest to od 200 do 300 złotych.

Każdy dzień zwłoki, w przypadku Wrocławia, to dodatkowe 30 złotych. Jeśli właściciel pojazdu nadal się po niego zgłasza, dopiero po 6 miesiącach kończy się zabawa w pozory – porzucony samochód staje się własnością gminy.

Kto chętny na porzucony samochód?

Taki pojazd wystawiany jest zazwyczaj na sprzedaż. Choć cena uzależniona jest od stanu zużycia/zniszczenia, to i tak jest ona zwykle bardzo atrakcyjna. Przykładowo, Zarząd Dróg Miejskich Krakowa wystawił ostatnio kilka ciekawych pojazdów, po których nikt się nie zgłosił. Aukcja sprzedaży odbędzie się 28 listopada bieżącego roku o godzinie 10:00.

1. BMW serii 5 z 2003 roku, model E60. Cena – 12 tysięcy złotych.

2. Nissan Versa z USA (u nas znany jako Tiida). Cena – 3975 złotych.

3. Volkswagen Garbus z 1970 roku. Cena – 3650 złotych.

4. Hyundai i10, rocznik minimalnie 2008 (to ci stary grat!). Ceny nie podano.

Wśród innych samochodów doczytaliśmy jeszcze m.in. Lexusa LS z 2001 roku za 2000 złotych, Audi A6 Quattro z 2001 roku, Forda Focus z 2003 roku i 9 innych samochodów w cenach minimalnie 2000 złotych. Do wielu z nich nie ma oczywiście kluczyków, ale większość jest zarejestrowana. Lepiej, żeby poszły na części, aniżeli blokowały chodnik pod czyimś domem.

zdjęcia: Zarząd Dróg Miejskich Krakowa