Reklama Volkswagena drwiąca z zakazanych reklam została… zakazana

Australijczycy ewidentnie nie czują niemieckiego poczucia humoru. A przynajmniej, nie mają go tamtejsze organy państwowe, które zakazały emisji reklamy Volkswagena, która swoją formułą drwiła właśnie z zakazanych reklam. O co poszło?

O historii niekonwencjonalnych reklam samochodów można napisać wielostronne wypracowanie. Trzeba przyznać, że koncerny motoryzacyjne zatrudniają zazwyczaj świetnych speców od marketingu. W dobie internetu, mogą one stać się skutecznym elementem promocyjnym bez większego wysiłku. Media społecznościowe i kultura udostępniania treści robią to za wielkie koncerny.

Okazuje się jednak, że poczucie humoru i drwienie z drażliwego tematu mogą nie wystarczyć, aby reklama była legalna. Przekonał się o tym australijski oddział Volkswagena, który nie tak dawno stworzył wyjątkowo niecodzienną reklamę pickupa Amarok.

Kampania “Too powerful for TV” pochłonęła bez wątpienia sporo funduszy i pracy jej twórców, rodząc swój owoc ostatecznie z początkiem października. W spocie roi się od przerysowanych, widowiskowych scen.

Amarok przeskakuje przez skały ponad końmi, lawiruje pomiędzy spadającymi skałami i wyprzedza ciężarówki szutrowym poboczem. W czym rzecz? Wszystkie wspomniane kaskaderskie sceny zastąpiono animowanymi rysunkami lub prześmiewczymi symulacjami w wykonaniu reżysera reklamy, który odtwarzał kaskaderskie sceny na makiecie za pomocą miniaturowego samochodu.

Cel – uniknięcie epatowania brawurą i niebezpiecznymi manewrami, które są zakazane właśnie przez australijskie regulacje dotyczące reklam. I choć twórców reklamy warto pochwalić za kreatywność i spryt, to Australijczycy pozostali nieugięci.

Nie ważne w jaki sposób, animowany czy zwyczajny, ale niebezpieczne sceny dalej były zawarte w spocie. Reklama po miesiącu emisji została zakazana we wszystkich środkach przekazu na terenie Australii – podaje Mumbrella.

Co na to Volkswagen? Nie dał za wygraną. Od dzisiaj w australijskich mediach można obejrzeć nowy, okrojony spot. Tym razem, ponoć zgodny ze standardami.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Reklama Volkswagena drwiąca z zakazanych reklam została… zakazana
Reklama Volkswagena drwiąca z zakazanych reklam została… zakazana
Reklama Volkswagena drwiąca z zakazanych reklam została… zakazana

Australijczycy ewidentnie nie czują niemieckiego poczucia humoru. A przynajmniej, nie mają go tamtejsze organy państwowe, które zakazały emisji reklamy Volkswagena, która swoją formułą drwiła właśnie z zakazanych reklam. O co poszło?

O historii niekonwencjonalnych reklam samochodów można napisać wielostronne wypracowanie. Trzeba przyznać, że koncerny motoryzacyjne zatrudniają zazwyczaj świetnych speców od marketingu. W dobie internetu, mogą one stać się skutecznym elementem promocyjnym bez większego wysiłku. Media społecznościowe i kultura udostępniania treści robią to za wielkie koncerny.

Okazuje się jednak, że poczucie humoru i drwienie z drażliwego tematu mogą nie wystarczyć, aby reklama była legalna. Przekonał się o tym australijski oddział Volkswagena, który nie tak dawno stworzył wyjątkowo niecodzienną reklamę pickupa Amarok.

Kampania “Too powerful for TV” pochłonęła bez wątpienia sporo funduszy i pracy jej twórców, rodząc swój owoc ostatecznie z początkiem października. W spocie roi się od przerysowanych, widowiskowych scen.

Amarok przeskakuje przez skały ponad końmi, lawiruje pomiędzy spadającymi skałami i wyprzedza ciężarówki szutrowym poboczem. W czym rzecz? Wszystkie wspomniane kaskaderskie sceny zastąpiono animowanymi rysunkami lub prześmiewczymi symulacjami w wykonaniu reżysera reklamy, który odtwarzał kaskaderskie sceny na makiecie za pomocą miniaturowego samochodu.

Cel – uniknięcie epatowania brawurą i niebezpiecznymi manewrami, które są zakazane właśnie przez australijskie regulacje dotyczące reklam. I choć twórców reklamy warto pochwalić za kreatywność i spryt, to Australijczycy pozostali nieugięci.

Nie ważne w jaki sposób, animowany czy zwyczajny, ale niebezpieczne sceny dalej były zawarte w spocie. Reklama po miesiącu emisji została zakazana we wszystkich środkach przekazu na terenie Australii – podaje Mumbrella.

Co na to Volkswagen? Nie dał za wygraną. Od dzisiaj w australijskich mediach można obejrzeć nowy, okrojony spot. Tym razem, ponoć zgodny ze standardami.