Pomysłowy kierowca z Rumunii pokazał w Niemczech jak można załadować starego mercedesa

Opony, deski, bibeloty, fotel biurowy i pianino na przerobionym uchwycie na rowery. Tak załadowanym samochodem osobowym jechał rumuński kierowca po niemieckiej autostradzie. Jego podróż zakończyli funkcjonariusze policji.

Do zdarzenia doszło na autostradzie A8 pomiędzy skrzyżowaniami Leonberg Ost i węzłem Stuttgart. Około 5:30 na policję zaczęli dzwonić kierowcy, zaniepokoił ich mocno obciążony Mercedes klasa C. Około 5:45 partol drogówki zatrzymał 46-latka z Rumunii.

Mężczyzna najprawdopodobniej zjeżdżał z pracy w Niemczech do rodzinnego domu w Rumunii. Zapakował zatem wszelakie dobra, które udało mu się kupić lub też znaleźć na wystawkach.

Jak się okazało na bagażniku dachowym znalazły się drewniane panele, opony, rowery, wózki, dmuchany basen i kilka innych przedmiotów. Natomiast z tyłu na właściwym uchwycie rowerowym zamontowanym do haka holowniczego, kierowca przewoził dodatkowo fortepian i krzesło biurowe. Takie bagażniki mogą zwykle przewozić maksymalnie 60 kg (jeśli są przeznaczone dla e-rowerów, w przeciwnym razie jeszcze mniej), fortepian i krzesło ważyło znacznie ponad 150 kilogramów.
Ponadto podczas ogólnego ważenia auta okazało się, że samochód jest przeładowany łącznie o ponad 400 kilogramów. Rumuński kierowca nie zabezpieczył też odpowiednio ładunku.  Na miejscu policja stwierdziła, że w Mercedesie na skutek przeciążenia znacznie przegrzały się opony.

Kierowca nie mógł kontynuować jazdy, ale załatwił sobie inny samochód z przyczepą i przeładował znaczną część bagażu. Gdy jego auto nie było już przeciążone a ładunek został zabezpieczony, kierowca zapłacił mandat, wpłacił kaucje i mógł pojechać dalej.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Pomysłowy kierowca z Rumunii pokazał w Niemczech jak można załadować starego mercedesa
Pomysłowy kierowca z Rumunii pokazał w Niemczech jak można załadować starego mercedesa
Pomysłowy kierowca z Rumunii pokazał w Niemczech jak można załadować starego mercedesa

Opony, deski, bibeloty, fotel biurowy i pianino na przerobionym uchwycie na rowery. Tak załadowanym samochodem osobowym jechał rumuński kierowca po niemieckiej autostradzie. Jego podróż zakończyli funkcjonariusze policji.

Do zdarzenia doszło na autostradzie A8 pomiędzy skrzyżowaniami Leonberg Ost i węzłem Stuttgart. Około 5:30 na policję zaczęli dzwonić kierowcy, zaniepokoił ich mocno obciążony Mercedes klasa C. Około 5:45 partol drogówki zatrzymał 46-latka z Rumunii.

Mężczyzna najprawdopodobniej zjeżdżał z pracy w Niemczech do rodzinnego domu w Rumunii. Zapakował zatem wszelakie dobra, które udało mu się kupić lub też znaleźć na wystawkach.

Jak się okazało na bagażniku dachowym znalazły się drewniane panele, opony, rowery, wózki, dmuchany basen i kilka innych przedmiotów. Natomiast z tyłu na właściwym uchwycie rowerowym zamontowanym do haka holowniczego, kierowca przewoził dodatkowo fortepian i krzesło biurowe. Takie bagażniki mogą zwykle przewozić maksymalnie 60 kg (jeśli są przeznaczone dla e-rowerów, w przeciwnym razie jeszcze mniej), fortepian i krzesło ważyło znacznie ponad 150 kilogramów.
Ponadto podczas ogólnego ważenia auta okazało się, że samochód jest przeładowany łącznie o ponad 400 kilogramów. Rumuński kierowca nie zabezpieczył też odpowiednio ładunku.  Na miejscu policja stwierdziła, że w Mercedesie na skutek przeciążenia znacznie przegrzały się opony.

Kierowca nie mógł kontynuować jazdy, ale załatwił sobie inny samochód z przyczepą i przeładował znaczną część bagażu. Gdy jego auto nie było już przeciążone a ładunek został zabezpieczony, kierowca zapłacił mandat, wpłacił kaucje i mógł pojechać dalej.