Lubicie “te fajne suszarki” od Dysona? Będą produkowali auta elektryczne!

Suszarki do rąk brytyjskiej firmy Dyson to popularne urządzenie montowane w publicznych toaletach. Dzięki swojej nietypowej formie i funkcji błyskawicznego suszenia, są one uwielbiane przez wielu ludzi na całym świecie. Urządzenia przemysłowe dla Jamesa Dysona to jednak za mało. Teraz chce produkować auta elektryczne!

James Dyson to brytyjski miliarder i wizjoner, który stworzył słynną linię produktów sygnowanych własnym nazwiskiem. Z “Dyson” na całym świecie kojarzą się odkurzacze, inne urządzenia do czyszczenia i słynne suszarki do rąk, które “pożerają” dłonie i zostawiają je suche w ciągu 3-4 sekund.

Nie samymi suszarkami człowiek żyje

Suszarki i odkurzacze to niewątpliwie flagowy produkt tej niezwykle dobrze prosperującej firmy. Dlaczego Wam o tym piszemy na portalu motoryzacyjnym? Otóż Dyson ma ciekawe plany wobec przemysłu motoryzacyjnego.

Brytyjska firma chce zbudować swój pierwszy samochód. Ma on przyjąć formę sportowego coupe i zyskać napęd elektryczny. Pojazd o nieznanej jeszcze nazwie ma trafić do produkcji w Singapurze w 2021 roku.

Z ziemi brytyjskiej do Singapuru

Skąd wybór tak drogiego, ciasnego i niesprzyjającego wielkopowierzchniowym inwestycjom miejsca? James Dyson broni swojego pomysłu, że to właśnie Singapur ma liczne kadry doskonale utalentowanych inżynierów, którzy mają pomóc dopracować samochód elektryczny do perfekcji.

Już teraz zatrudnia tam 1100 osób, więc nie jest to dziewiczy teren dla brytyjskiej korporacji. Ponadto, ulokowanie produkcji w Singapurze ma pomóc uniknąć ewentualnych perturbacji związanych z Brexitem, którego konsekwencje mogą się okazać o wiele poważniejsze dla przemysłu samochodowego, niż wcześniej uważano.

Technologia samochodu Dysona jest jeszcze zagadką

Dyson nie zdradza jeszcze, jaki np. rodzaj akumulatorów będzie napędzać przyszły samochód. Mogą to być tradycyjne litowo-jonowe, a mogą zupełnie inne. Osiągi, nazwa, segment – o to, póki co, nie ma jeszcze co pytać.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Lubicie “te fajne suszarki” od Dysona? Będą produkowali auta elektryczne!
Lubicie “te fajne suszarki” od Dysona? Będą produkowali auta elektryczne!
Lubicie “te fajne suszarki” od Dysona? Będą produkowali auta elektryczne!

Suszarki do rąk brytyjskiej firmy Dyson to popularne urządzenie montowane w publicznych toaletach. Dzięki swojej nietypowej formie i funkcji błyskawicznego suszenia, są one uwielbiane przez wielu ludzi na całym świecie. Urządzenia przemysłowe dla Jamesa Dysona to jednak za mało. Teraz chce produkować auta elektryczne!

James Dyson to brytyjski miliarder i wizjoner, który stworzył słynną linię produktów sygnowanych własnym nazwiskiem. Z “Dyson” na całym świecie kojarzą się odkurzacze, inne urządzenia do czyszczenia i słynne suszarki do rąk, które “pożerają” dłonie i zostawiają je suche w ciągu 3-4 sekund.

Nie samymi suszarkami człowiek żyje

Suszarki i odkurzacze to niewątpliwie flagowy produkt tej niezwykle dobrze prosperującej firmy. Dlaczego Wam o tym piszemy na portalu motoryzacyjnym? Otóż Dyson ma ciekawe plany wobec przemysłu motoryzacyjnego.

Brytyjska firma chce zbudować swój pierwszy samochód. Ma on przyjąć formę sportowego coupe i zyskać napęd elektryczny. Pojazd o nieznanej jeszcze nazwie ma trafić do produkcji w Singapurze w 2021 roku.

Z ziemi brytyjskiej do Singapuru

Skąd wybór tak drogiego, ciasnego i niesprzyjającego wielkopowierzchniowym inwestycjom miejsca? James Dyson broni swojego pomysłu, że to właśnie Singapur ma liczne kadry doskonale utalentowanych inżynierów, którzy mają pomóc dopracować samochód elektryczny do perfekcji.

Już teraz zatrudnia tam 1100 osób, więc nie jest to dziewiczy teren dla brytyjskiej korporacji. Ponadto, ulokowanie produkcji w Singapurze ma pomóc uniknąć ewentualnych perturbacji związanych z Brexitem, którego konsekwencje mogą się okazać o wiele poważniejsze dla przemysłu samochodowego, niż wcześniej uważano.

Technologia samochodu Dysona jest jeszcze zagadką

Dyson nie zdradza jeszcze, jaki np. rodzaj akumulatorów będzie napędzać przyszły samochód. Mogą to być tradycyjne litowo-jonowe, a mogą zupełnie inne. Osiągi, nazwa, segment – o to, póki co, nie ma jeszcze co pytać.