Smart może zostać zlikwidowany w niedalekiej przyszłości

Gdy debiutował, wywołał ogromne zainteresowanie i stał się symbolem. Dziś, sprzedaż pikuje w dół, koszty produkcji rosną, a właściciel – myśli, co dalej z tym fantem zrobić. Przyszłość Smarta jest coraz bardziej niepewna. Albo będzie produkował auta elektryczne, albo w ogóle zniknie z rynku.

Smart przez dwie dekady swojej kariery rynkowej wyrobił sobie pozycję unikatowego producenta mikrosamochodów. I choć po drodze eksperymentowano z roadsterem i miejskim hatchbackiem, to niemiecki producent przystał przy jednym typie aut – jak najmniejszych.

Krótkotrwały sukces

Przedstawiony w 1998 roku model City Coupe nieco ociężale, ale jednak – zdobył rynkową popularność, zapewniając Smartowi ogromną rozpoznawalność, a Daimlerowi – dochody. W najlepszym, 2004 roku, marka sprzedała aż 134 tysiące samochodów. Niestety, w kolejnych latach było coraz gorzej.

Druga generacja, w międzyczasie przechrzczona z City Coupe na Fortwo, nie powtórzyła sukcesu poprzednika. Tuż przed premierą trzeciej generacji w 2014 roku, Daimler zawarł sojusz z Renault w celu obniżenia kosztów produkcji, potencjalnie, coraz mniej opłacalnego samochodu.

Co dalej ze Smartem?

I tak, obecne wcielenie Fortwo wraz z przedłużonym Forfour to bliźniacze konstrukcje względem Renault Twingo. Sprzedaż niby się poprawiła, po raz pierwszy przekraczając 100 tys. sztuk rocznie od 2008 roku, jednak był to tylko chwilowy wzrost.

Daimler nie jest z tej sytuacji szczególnie zadowolony, bowiem Smart od strony finansowej staje się coraz większym obciążeniem. W kwietniu pisaliśmy, że marka przyjmie od przyszłej dekady zupełnie nową koncepcję, przechodząc na produkcję samochodów całkowicie elektrycznych. Aktualnie, ma być to nie 2020, a 2022 rok.

Póki co, nie ma żadnych przesłanek, aby te zapowiedzi uległy zmianie. Jednakże, nie jest przesądzone, czy Smart zbyt długo przetrwa w kolejnych latach, w jakiejkolwiek formie.

Smarta może wchłonąć Mercedes

Jak donosi Automobile Magazine, Daimler może zlikwidować całkowicie Smarta za około 8 lat. Z czego to wynika?

Renault nie chce kontynuować w przyszłości obecnie zawartej współpracy, co oznaczałoby większe koszty związane z konstruowaniem kolejnych generacji Fortwo i Forfoura. W takich okolicznościach, Smart zniknąłby z rynku po ok. 2026 roku, jeśli nie pojawi się na horyzoncie nowy partner skory do współpracy.

Czy oznaczałoby to koniec mikrosamochodów od Daimlera? Trochę tak, trochę nie. Według wspomnianego raportu, Mercedes mógłby zamiast Smarta zaoferować pierwsze w historii miejskie auto, plasowane poniżej Klasy A.

Mogłoby ono uzyskać nazwę Klasa U od angielskiego urban – miejski. Samochód wciąż byłby większy od Smarta, ale zarazem zaspokoiłby popyt na drogie, niewielkie samochody. Decyzja ma zostać podjęta w 2021 roku, czyli za niespełna dwa lata.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Smart może zostać zlikwidowany w niedalekiej przyszłości
Smart może zostać zlikwidowany w niedalekiej przyszłości
Smart może zostać zlikwidowany w niedalekiej przyszłości

Gdy debiutował, wywołał ogromne zainteresowanie i stał się symbolem. Dziś, sprzedaż pikuje w dół, koszty produkcji rosną, a właściciel – myśli, co dalej z tym fantem zrobić. Przyszłość Smarta jest coraz bardziej niepewna. Albo będzie produkował auta elektryczne, albo w ogóle zniknie z rynku.

Smart przez dwie dekady swojej kariery rynkowej wyrobił sobie pozycję unikatowego producenta mikrosamochodów. I choć po drodze eksperymentowano z roadsterem i miejskim hatchbackiem, to niemiecki producent przystał przy jednym typie aut – jak najmniejszych.

Krótkotrwały sukces

Przedstawiony w 1998 roku model City Coupe nieco ociężale, ale jednak – zdobył rynkową popularność, zapewniając Smartowi ogromną rozpoznawalność, a Daimlerowi – dochody. W najlepszym, 2004 roku, marka sprzedała aż 134 tysiące samochodów. Niestety, w kolejnych latach było coraz gorzej.

Druga generacja, w międzyczasie przechrzczona z City Coupe na Fortwo, nie powtórzyła sukcesu poprzednika. Tuż przed premierą trzeciej generacji w 2014 roku, Daimler zawarł sojusz z Renault w celu obniżenia kosztów produkcji, potencjalnie, coraz mniej opłacalnego samochodu.

Co dalej ze Smartem?

I tak, obecne wcielenie Fortwo wraz z przedłużonym Forfour to bliźniacze konstrukcje względem Renault Twingo. Sprzedaż niby się poprawiła, po raz pierwszy przekraczając 100 tys. sztuk rocznie od 2008 roku, jednak był to tylko chwilowy wzrost.

Daimler nie jest z tej sytuacji szczególnie zadowolony, bowiem Smart od strony finansowej staje się coraz większym obciążeniem. W kwietniu pisaliśmy, że marka przyjmie od przyszłej dekady zupełnie nową koncepcję, przechodząc na produkcję samochodów całkowicie elektrycznych. Aktualnie, ma być to nie 2020, a 2022 rok.

Póki co, nie ma żadnych przesłanek, aby te zapowiedzi uległy zmianie. Jednakże, nie jest przesądzone, czy Smart zbyt długo przetrwa w kolejnych latach, w jakiejkolwiek formie.

Smarta może wchłonąć Mercedes

Jak donosi Automobile Magazine, Daimler może zlikwidować całkowicie Smarta za około 8 lat. Z czego to wynika?

Renault nie chce kontynuować w przyszłości obecnie zawartej współpracy, co oznaczałoby większe koszty związane z konstruowaniem kolejnych generacji Fortwo i Forfoura. W takich okolicznościach, Smart zniknąłby z rynku po ok. 2026 roku, jeśli nie pojawi się na horyzoncie nowy partner skory do współpracy.

Czy oznaczałoby to koniec mikrosamochodów od Daimlera? Trochę tak, trochę nie. Według wspomnianego raportu, Mercedes mógłby zamiast Smarta zaoferować pierwsze w historii miejskie auto, plasowane poniżej Klasy A.

Mogłoby ono uzyskać nazwę Klasa U od angielskiego urban – miejski. Samochód wciąż byłby większy od Smarta, ale zarazem zaspokoiłby popyt na drogie, niewielkie samochody. Decyzja ma zostać podjęta w 2021 roku, czyli za niespełna dwa lata.