Przegląd techniczny: wyższe kary i dodatkowe opłaty. Idą zmiany

Rząd chce nam zaserwować kolejne zmiany związane z obowiązkowymi przeglądami technicznymi naszych aut. Z dotychczasowych prac wynika, że miałaby się pojawić nowa opłata jakościowa, wprowadzonoby również karę za spóźnione badanie.

Rząd pracuje nad nowelizacją prawa drogowego. Zmiany (według rządzących) wynikają z regulacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego w sprawie okresowych przeglądów technicznych pojazdów. Jednak według Związku Przedsiębiorców i Pracodawców polski prawodawca po raz kolejny decyduje się na wykroczenie poza zakres regulacji wymagany przez implementowane dyrektywy europejskie.

Jak czytam na stronie ZPP – ocena ta wynika również z faktu, iż zaprezentowany projekt ustawy stoi w niektórych elementach w sprzeczności z postanowieniami ustawy Prawo przedsiębiorców, będącej jednym z elementów Konstytucji dla Biznesu, a także powoduje, iż polscy przedsiębiorcy (prowadzący SKP), w szczególności ci z sektora MSP, będą narażeni na dodatkowe koszt.

Opłata jakościowa początkowo miała być pobierana od podmiotów prowadzących stację diagnostyczne, ale jak wynika z najnowszych przecieków zostanie przerzucona na kierowców.

O jakie zmiany dokładnie chodzi?

Projekt rządowej ustawy pozbawia starostów nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów. Ich role ma przejąć Transport Dozoru Technicznego (TDT), co wiąże się ze zwiększeniem kosztów takiego nadzoru.

– O ile w tej chwili jest to ok. 23 mln zł w ciągu 10 lat, o tyle w ramach nowych regulacji kwota ta wzrasta już do ponad 1,7 mld zł w tym samym okresie. Mowa jest zatem o systemie droższym wręcz nieporównywalnie – różnica nie jest nawet dwudziestokrotna, lecz znacznie większa – możemy przeczytać w oficjalnym stanowisku Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Rządowy projekt ustawy przewiduje również wprowadzenie opłaty, która jak to określa zapewni wysoką jakość badań technicznych. Nowe myto miałoby wynosić około 3,5 złotych od jednego badania. Niewiele, ale jeżeli policzymy 20 mln pojazdów x 3,5 zł, to otrzymujemy ponad 70 mln złotych rocznie.

Nowelizacja ma również zaostrzyć kary dla spóźnialskich lub zapominalskich. Gdy na ścieżce diagnostycznej znajdziemy się 45 dni później niż wymaga tego termin zapłacimy o 50% więcej niż normalnie. To dla zwykłego przeglądu blisko 50 zł więcej, ale już dla właściciela auta wyposażonego w instalację LPG, to koszt 80 zł. Kary będą pobierane przez SKP i mają zasilić budżet TDT (Transport Dozoru Technicznego).

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Przegląd techniczny: wyższe kary i dodatkowe opłaty. Idą zmiany
Przegląd techniczny: wyższe kary i dodatkowe opłaty. Idą zmiany
Przegląd techniczny: wyższe kary i dodatkowe opłaty. Idą zmiany

Rząd chce nam zaserwować kolejne zmiany związane z obowiązkowymi przeglądami technicznymi naszych aut. Z dotychczasowych prac wynika, że miałaby się pojawić nowa opłata jakościowa, wprowadzonoby również karę za spóźnione badanie.

Rząd pracuje nad nowelizacją prawa drogowego. Zmiany (według rządzących) wynikają z regulacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego w sprawie okresowych przeglądów technicznych pojazdów. Jednak według Związku Przedsiębiorców i Pracodawców polski prawodawca po raz kolejny decyduje się na wykroczenie poza zakres regulacji wymagany przez implementowane dyrektywy europejskie.

Jak czytam na stronie ZPP – ocena ta wynika również z faktu, iż zaprezentowany projekt ustawy stoi w niektórych elementach w sprzeczności z postanowieniami ustawy Prawo przedsiębiorców, będącej jednym z elementów Konstytucji dla Biznesu, a także powoduje, iż polscy przedsiębiorcy (prowadzący SKP), w szczególności ci z sektora MSP, będą narażeni na dodatkowe koszt.

Opłata jakościowa początkowo miała być pobierana od podmiotów prowadzących stację diagnostyczne, ale jak wynika z najnowszych przecieków zostanie przerzucona na kierowców.

O jakie zmiany dokładnie chodzi?

Projekt rządowej ustawy pozbawia starostów nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów. Ich role ma przejąć Transport Dozoru Technicznego (TDT), co wiąże się ze zwiększeniem kosztów takiego nadzoru.

– O ile w tej chwili jest to ok. 23 mln zł w ciągu 10 lat, o tyle w ramach nowych regulacji kwota ta wzrasta już do ponad 1,7 mld zł w tym samym okresie. Mowa jest zatem o systemie droższym wręcz nieporównywalnie – różnica nie jest nawet dwudziestokrotna, lecz znacznie większa – możemy przeczytać w oficjalnym stanowisku Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Rządowy projekt ustawy przewiduje również wprowadzenie opłaty, która jak to określa zapewni wysoką jakość badań technicznych. Nowe myto miałoby wynosić około 3,5 złotych od jednego badania. Niewiele, ale jeżeli policzymy 20 mln pojazdów x 3,5 zł, to otrzymujemy ponad 70 mln złotych rocznie.

Nowelizacja ma również zaostrzyć kary dla spóźnialskich lub zapominalskich. Gdy na ścieżce diagnostycznej znajdziemy się 45 dni później niż wymaga tego termin zapłacimy o 50% więcej niż normalnie. To dla zwykłego przeglądu blisko 50 zł więcej, ale już dla właściciela auta wyposażonego w instalację LPG, to koszt 80 zł. Kary będą pobierane przez SKP i mają zasilić budżet TDT (Transport Dozoru Technicznego).