A co, gdyby Ferrari 412 z 1985 roku odrodziło się? Wizja Ares Design

Niektóre samochody pojawiają się i znikają z rynku bezpowrotnie. Pomimo tego, pamięć o nich nie ginie na kolejne lata, żyjąc szczególnie w gronie koneserów i kolekcjonerów. Tak jest z Ferrari 412 z 1985 roku, którego nowoczesną interpretację stworzyło Ares Design. Można będzie ją kupić!

Im bardziej prestiżowa i droga marka, tym większa szansa, że nieważne co wyprodukuje – za 30-40 lat będzie to pożądane przez kolekcjonerów i fanów motoryzacji. Takim przypadkiem niewątpliwie jest Ferrari, którego samochody z miejsca stają się rarytasami. A im starsze, tym ich wartość rośnie.

W bogatą historię Ferrari postanowiła sięgnąć firma Ares Design, tworząc na bazie modelu GTCLusso nowoczesną interpretację modelu 364 GT4 lat 1975-1989. Trójbryłowe coupe z silnikiem z przodu wyróżniało się klasyczną sylwetką, która wyjechała na drogi w zaledwie 2907 egzemplarzach.

Niespełna 30 lat od zakończenia produkcji, nowoczesna interpretacja odzwierciedla dawne kształty z finalnej serii 412 z lat 1985-1989, która powstała w zaledwie 400 sztukach.

Samochód zyskał zatem nowocześnie skrojoną, ale wprost nawiązującą do protoplasty sylwetkę stylowego coupe. Maska dominuje, tył jest krótki i zakończony stylowymi, podwójnymi lampami.

Przód odznacza się typowym, nisko ulokowanym szerokim grillem i zapomnianymi już dziś, chowanymi reflektorami. Do wykonania nadwozia wykorzystano głównie włókna węglowe i aluminium.

Środek to już typowe, nowożytne Ferrari, Dominuje masywna konsola centralna, a atmosferę umila czarno-brązowa skóra i panoramiczny dach. Nie zapomniano o sportowej kierownicy, przełącznikach trybu jazdy i łopatkach do manualnej zmiany biegów za kierownicą.


Co pod maską? 6,3 litrowe V12 rozwijające moc 680 KM i 697 Nm momentu obrotowego. Sprint do setki zajmuje imponujące 3,4 sekundy. Całokształt, współpracuje z napędem na cztery koła.

Samochód można będzie kupić, ale nieznana jest jeszcze data dostarczenia pierwszych egzemplarzy i ilość, w jakich powstaną. Cena, według Carscoops, powinna wynosić nie mniej, niż 700 tysięcy euro, czyli około 3 miliony złotych.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

A co, gdyby Ferrari 412 z 1985 roku odrodziło się? Wizja Ares Design
A co, gdyby Ferrari 412 z 1985 roku odrodziło się? Wizja Ares Design
A co, gdyby Ferrari 412 z 1985 roku odrodziło się? Wizja Ares Design

Niektóre samochody pojawiają się i znikają z rynku bezpowrotnie. Pomimo tego, pamięć o nich nie ginie na kolejne lata, żyjąc szczególnie w gronie koneserów i kolekcjonerów. Tak jest z Ferrari 412 z 1985 roku, którego nowoczesną interpretację stworzyło Ares Design. Można będzie ją kupić!

Im bardziej prestiżowa i droga marka, tym większa szansa, że nieważne co wyprodukuje – za 30-40 lat będzie to pożądane przez kolekcjonerów i fanów motoryzacji. Takim przypadkiem niewątpliwie jest Ferrari, którego samochody z miejsca stają się rarytasami. A im starsze, tym ich wartość rośnie.

W bogatą historię Ferrari postanowiła sięgnąć firma Ares Design, tworząc na bazie modelu GTCLusso nowoczesną interpretację modelu 364 GT4 lat 1975-1989. Trójbryłowe coupe z silnikiem z przodu wyróżniało się klasyczną sylwetką, która wyjechała na drogi w zaledwie 2907 egzemplarzach.

Niespełna 30 lat od zakończenia produkcji, nowoczesna interpretacja odzwierciedla dawne kształty z finalnej serii 412 z lat 1985-1989, która powstała w zaledwie 400 sztukach.

Samochód zyskał zatem nowocześnie skrojoną, ale wprost nawiązującą do protoplasty sylwetkę stylowego coupe. Maska dominuje, tył jest krótki i zakończony stylowymi, podwójnymi lampami.

Przód odznacza się typowym, nisko ulokowanym szerokim grillem i zapomnianymi już dziś, chowanymi reflektorami. Do wykonania nadwozia wykorzystano głównie włókna węglowe i aluminium.

Środek to już typowe, nowożytne Ferrari, Dominuje masywna konsola centralna, a atmosferę umila czarno-brązowa skóra i panoramiczny dach. Nie zapomniano o sportowej kierownicy, przełącznikach trybu jazdy i łopatkach do manualnej zmiany biegów za kierownicą.


Co pod maską? 6,3 litrowe V12 rozwijające moc 680 KM i 697 Nm momentu obrotowego. Sprint do setki zajmuje imponujące 3,4 sekundy. Całokształt, współpracuje z napędem na cztery koła.

Samochód można będzie kupić, ale nieznana jest jeszcze data dostarczenia pierwszych egzemplarzy i ilość, w jakich powstaną. Cena, według Carscoops, powinna wynosić nie mniej, niż 700 tysięcy euro, czyli około 3 miliony złotych.