Polonez Caro z wypożyczalni Panek uszkodzony. Naprawa potrwa kilka dni

Szybko znalazł się (wstaw odpowiednie słowo), który postanowił “polatać bokiem” Polonezem Caro z wypożyczalni Panek. “Dziś jeden z użytkowników Poloneza, celowo i z premedytacją podjął próbę zniszczenia samochodu” – możemy przeczytać na oficjalnym fanpage firmy. Cieszy fakt, że delikwent został ukarany.

Ostatnio na łamach Leftlane.pl mogliście przeczytać, iż Polonez Caro dołącza do floty wypożyczalni Panek. Klasyka można było wypożyczyć w Warszawie. Samochód dostosowano go do obsługi za pomocą aplikacji mobilnej poprzez dodatkową instalację elektryczną i zmodyfikowane zamki. Wyposażenie Poloneza dobrze oddaje standardy wczesnych lat 90. Samochód nie ma poduszek powietrznych, a także ABS czy ESP. Jest radio. Brak odtwarzacza płyt – jest za to miejsce na kasetę magnetofonową.

Polonez cieszył się dużą popularnością wśród użytkowników wypożyczalni. Firma Panek oznajmia, że Poloneza naprawimy tak szybko, jak to tylko będzie możliwe i powiadomimy Was o zakończonych pracach. Fot: Facebook/Panek CarSharing

Postanowił pokatować auto

Jak możemy przeczytać na fanpage Panka – Polonez nie tylko otwiera się aplikacją i pokazuje swoją pozycję, ale również informuje nas, gdy ktoś obchodzi się z nim brutalnie.

I taki alert zadziałał, bo wczoraj ekipa Panka dostała informację, o niebezpieczeństwie zniszczenia samochodu. Na miejsce kaźni Poloneza pracownicy firmy udali się już z Policją. Amator driftu został niezwłocznie zatrzymany. Jak się okazało po wstępnych oględzinach auto ciężko zniosło “katowanie” i “jazdę bokiem”.

Zasłużona kara

Firma Panek informuje, że “bohater”, który zdecydował się na chwilę wątpliwej radości z niszczenia naszego wspólnego, poczciwego Poloneza, otrzymał karę w wysokości 1000 PLN + ewentualne przeniesienie kosztów naprawy oraz zakaz korzystanie z naszych usług dożywotnio. Z naszej strony gratulujemy głupoty i cieszymy się z kary, szkoda że tak niewielkiej.

Niestety w sieci często możemy spotkać wpisy internautów, którzy wskazują na fakt, iż samochody z wypożyczalni są katowane a ich chwilowi użytkownicy pozwalają sobie na szaleńczą jazdę. Panek CarSharing odpowiada, że widzi, kiedy ktoś tak jeździ… samochody mają zainstalowane specjalne systemy.
Czasami odnoszę jednak wrażenie, że jakaś część społeczeństwa nie dorosła do tego typu usług oraz poszanowania czyjejś własności. Przykre.

 

Źródło: Panek CarSharing

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Polonez Caro z wypożyczalni Panek uszkodzony. Naprawa potrwa kilka dni
Polonez Caro z wypożyczalni Panek uszkodzony. Naprawa potrwa kilka dni
Polonez Caro z wypożyczalni Panek uszkodzony. Naprawa potrwa kilka dni

Szybko znalazł się (wstaw odpowiednie słowo), który postanowił “polatać bokiem” Polonezem Caro z wypożyczalni Panek. “Dziś jeden z użytkowników Poloneza, celowo i z premedytacją podjął próbę zniszczenia samochodu” – możemy przeczytać na oficjalnym fanpage firmy. Cieszy fakt, że delikwent został ukarany.

Ostatnio na łamach Leftlane.pl mogliście przeczytać, iż Polonez Caro dołącza do floty wypożyczalni Panek. Klasyka można było wypożyczyć w Warszawie. Samochód dostosowano go do obsługi za pomocą aplikacji mobilnej poprzez dodatkową instalację elektryczną i zmodyfikowane zamki. Wyposażenie Poloneza dobrze oddaje standardy wczesnych lat 90. Samochód nie ma poduszek powietrznych, a także ABS czy ESP. Jest radio. Brak odtwarzacza płyt – jest za to miejsce na kasetę magnetofonową.

Polonez cieszył się dużą popularnością wśród użytkowników wypożyczalni. Firma Panek oznajmia, że Poloneza naprawimy tak szybko, jak to tylko będzie możliwe i powiadomimy Was o zakończonych pracach. Fot: Facebook/Panek CarSharing

Postanowił pokatować auto

Jak możemy przeczytać na fanpage Panka – Polonez nie tylko otwiera się aplikacją i pokazuje swoją pozycję, ale również informuje nas, gdy ktoś obchodzi się z nim brutalnie.

I taki alert zadziałał, bo wczoraj ekipa Panka dostała informację, o niebezpieczeństwie zniszczenia samochodu. Na miejsce kaźni Poloneza pracownicy firmy udali się już z Policją. Amator driftu został niezwłocznie zatrzymany. Jak się okazało po wstępnych oględzinach auto ciężko zniosło “katowanie” i “jazdę bokiem”.

Zasłużona kara

Firma Panek informuje, że “bohater”, który zdecydował się na chwilę wątpliwej radości z niszczenia naszego wspólnego, poczciwego Poloneza, otrzymał karę w wysokości 1000 PLN + ewentualne przeniesienie kosztów naprawy oraz zakaz korzystanie z naszych usług dożywotnio. Z naszej strony gratulujemy głupoty i cieszymy się z kary, szkoda że tak niewielkiej.

Niestety w sieci często możemy spotkać wpisy internautów, którzy wskazują na fakt, iż samochody z wypożyczalni są katowane a ich chwilowi użytkownicy pozwalają sobie na szaleńczą jazdę. Panek CarSharing odpowiada, że widzi, kiedy ktoś tak jeździ… samochody mają zainstalowane specjalne systemy.
Czasami odnoszę jednak wrażenie, że jakaś część społeczeństwa nie dorosła do tego typu usług oraz poszanowania czyjejś własności. Przykre.

 

Źródło: Panek CarSharing