BMW X7 oficjalnie – wielki, luksusowy, drogi i wulgarny

Trwa rok wielkich premier w świecie marek premium. BMW odsłoniło właśnie kolejną część swojej wielkiej ofensywy modelowej – wielkiego, flagowego SUV-a. Model X7 to największy, najbardziej luksusowy i najcięższy SUV w gamie bawarskiej marki, który będzie konkurował m.in. z Range Roverem. Wygląd, subtelny i lekki, jak cygański pałac.

Oferta SUV-ów i crossoverów poszerza się w coraz większym gronie producentów samochodów. W pseudoterenówki i podwyższone auta osobowe inwestują nie tylko firmy popularne, ale i producenci premium. W ostatnim czasie istniała tendencja prezentowania coraz mniejszych aut, jednak BMW postanowiło przerwać ten trend.

Największy w historii

Oto X7, czyli nieznany wcześniej, największy SUV w historii producenta z Monachium. Swoista odpowiedź na Range Rovera i Mercedesa GLS, a nawet Bentleya Bentaygę. Samochód, który ma oferować luksus absolutny, przy bezkompromisowych wymiarach i wadze, a także – delikatnie mówiąc – kontrowersyjnej stylizacji.

Cztery lata po pierwszej zapowiedzi i nieco ponad rok po premierze prototypu zwiastującego kształty tego samochodu, BMW zdecydowało się zaprezentować ten model oficjalnie w wersji seryjnej. W gamie SUV-ów X7 jest tym, czym dla osobowych modeli Seria 7 – flagowym modelem na szczycie oferty.

Wulgarny czy majestatyczny?

O tym, jak wielki (na standardy europejskie oczywiście) jest to samochód, świadczą już same wymiary. Długość wynosi imponujące 5163 mm, szerokość to 2 metry, wysokość 1805 mm, a rozstaw osi – 3103 mm. Flagowe dotychczas X5, przy takim samochodzie wydaje się niewielkie.

Stylistyka tego samochodu to zarazem jego najbardziej kontrowersyjna część. Nie szczędzono chromu, a znakiem rozpoznawczym BMW X7 już teraz został ogromny grill, czyli tzw. nerki. Reflektory wykonano w technologii LED, a alufelgi mają rozmiar 21 cali. Odczucia co do całokształtu to kwestia gustu – naszym zdaniem, samochód prezentuje się wyjątkowo przytłaczająco i wulgarnie.

Dla wielu będzie jednak komfortowym, eleganckim i majestatycznym środkiem transportu. Takich entuzjastów z pewnością będzie sporo – nie mamy co do tego wątpliwości. Wiadomo, dla jakich rynków ten samochód w ogóle powstał (Rosja, Chiny, Bliski Wschód), dlatego ciężko być zaskoczonym widocznym na zdjęciach efektem. Tam, wielkie SUV-y są uwielbiane.

Maksimum luksusu

X7 to model flagowy, dlatego jego wyposażenie to poziom samochodów superluksusowych i zarazem oferta dla najbardziej wymagających. Do wykończenia użyto różnych gatunków skóry i drewna, a ponadto nie brakuje także aluminium.

Przed oczami kierowcy zamontowano cyfrowe wskaźniki (12,3 calowy ekran), a konsola centralna została utrzymana w najnowszym stylu marki. Oprócz minimalistycznego wzornictwa i charakterystycznego rozmieszczenia nawiewów, góruje nad nią 12,3 calowy ekran obsługujący dobrze znany system iDrive najnowszej generacji.

Bogata lista opcji

Dżojstik do wyboru trybu jazdy automatycznej skrzyni biegów to prezent dla ceniących detale – wykończono do diamentami od firmy Swarovski. Bazowo na pokładzie znajdzie się 10-głośnikowy system audio, hotspot WiFi, panoramiczne okno dachowe i indukcyjna ładowarka do telefonu.

Opcjonalnie, system audio może się składać z 20 głośników Bowers & Wilkins Diamond. Ponadto, dla pasażerów tylnej kanapy można dobrać 10-calowe ekrany na oparciach, a kierowca może zadowolić się podgrzewanymi fotelami i wyświetlaczem head-up (dziwne, że za dopłatą).

Na pokład, BMW X7 może standardowo zabrać 7 osób. Gdy trzeci rząd siedzeń jest schowany, wówczas pojemność bagażnika wynosi świetne 1376 litrów. Składając jeszcze drugi rząd, przestrzeń bagażowa powiększa się do pułapu 2599 litrów.

Co pod maską?

BMW X7 w bazowej wersji to wariant xDrive40i. Będzie go napędzać turbodoładowany, sześciocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 3 litrów i mocy 335 KM. Współpracuje on z automatyczną, ośmiobiegową skrzynią biegów, a także napędem na 4 koła. Zapewnia ona sprint do setki w 5,8 sekundy i 245 km/h prędkości maksymalnej.

Kolejny wariant to xDrive50i, które napędza turbodoładowane V8 o pojemności 4,4 litra i mocy 456 KM. Do 100 km/h rozpędza się w 5,2 sekundy, a prędkość maksymalna jest elektroniczne ograniczona do 250 km/h.

Do wyboru są jeszcze dwa diesle. Wariant xDrive30d napędza 3-litrowy sześciocylindrowiec o pojemności 3 litrów i mocy 261 KM. Rozpędza się do setki w 7 sekund i maksymalnie popędzi 221 km/h. Drugi motor to topowe xM50d. Ma ono moc 394 KM, ale odznacza się takimi samymi osiągami jak wersja z V8 – rozpędza się do 100 km/h w 5,4 sekundy i maksymalnie jedzie 250 km/h.

Kiedy w Polsce?

BMW X7 będzie produkowane w amerykańskich zakładach marki w Spartanburgu. Sprzedaż ruszy w marcu 2019 roku, a zamówienia na wielkiego SUV-a można składać już od dziś. Cena? W USA startują od równowartości 274 tysięcy złotych, więc w Polsce powinno być podobnie.

Zmiesmaczeni? Zachwyceni? Nie ma to znaczenia – X7 i tak odniesie sukces. Już niedługo zobaczycie te wielkie nerki w lusterku wyprzedzając TIR-a na autostradzie, a moskiewskie chodniki i dubajskie parkingu zaleją setki takich wozów. Zakład?

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

BMW X7 oficjalnie – wielki, luksusowy, drogi i wulgarny
BMW X7 oficjalnie – wielki, luksusowy, drogi i wulgarny
BMW X7 oficjalnie – wielki, luksusowy, drogi i wulgarny

Trwa rok wielkich premier w świecie marek premium. BMW odsłoniło właśnie kolejną część swojej wielkiej ofensywy modelowej – wielkiego, flagowego SUV-a. Model X7 to największy, najbardziej luksusowy i najcięższy SUV w gamie bawarskiej marki, który będzie konkurował m.in. z Range Roverem. Wygląd, subtelny i lekki, jak cygański pałac.

Oferta SUV-ów i crossoverów poszerza się w coraz większym gronie producentów samochodów. W pseudoterenówki i podwyższone auta osobowe inwestują nie tylko firmy popularne, ale i producenci premium. W ostatnim czasie istniała tendencja prezentowania coraz mniejszych aut, jednak BMW postanowiło przerwać ten trend.

Największy w historii

Oto X7, czyli nieznany wcześniej, największy SUV w historii producenta z Monachium. Swoista odpowiedź na Range Rovera i Mercedesa GLS, a nawet Bentleya Bentaygę. Samochód, który ma oferować luksus absolutny, przy bezkompromisowych wymiarach i wadze, a także – delikatnie mówiąc – kontrowersyjnej stylizacji.

Cztery lata po pierwszej zapowiedzi i nieco ponad rok po premierze prototypu zwiastującego kształty tego samochodu, BMW zdecydowało się zaprezentować ten model oficjalnie w wersji seryjnej. W gamie SUV-ów X7 jest tym, czym dla osobowych modeli Seria 7 – flagowym modelem na szczycie oferty.

Wulgarny czy majestatyczny?

O tym, jak wielki (na standardy europejskie oczywiście) jest to samochód, świadczą już same wymiary. Długość wynosi imponujące 5163 mm, szerokość to 2 metry, wysokość 1805 mm, a rozstaw osi – 3103 mm. Flagowe dotychczas X5, przy takim samochodzie wydaje się niewielkie.

Stylistyka tego samochodu to zarazem jego najbardziej kontrowersyjna część. Nie szczędzono chromu, a znakiem rozpoznawczym BMW X7 już teraz został ogromny grill, czyli tzw. nerki. Reflektory wykonano w technologii LED, a alufelgi mają rozmiar 21 cali. Odczucia co do całokształtu to kwestia gustu – naszym zdaniem, samochód prezentuje się wyjątkowo przytłaczająco i wulgarnie.

Dla wielu będzie jednak komfortowym, eleganckim i majestatycznym środkiem transportu. Takich entuzjastów z pewnością będzie sporo – nie mamy co do tego wątpliwości. Wiadomo, dla jakich rynków ten samochód w ogóle powstał (Rosja, Chiny, Bliski Wschód), dlatego ciężko być zaskoczonym widocznym na zdjęciach efektem. Tam, wielkie SUV-y są uwielbiane.

Maksimum luksusu

X7 to model flagowy, dlatego jego wyposażenie to poziom samochodów superluksusowych i zarazem oferta dla najbardziej wymagających. Do wykończenia użyto różnych gatunków skóry i drewna, a ponadto nie brakuje także aluminium.

Przed oczami kierowcy zamontowano cyfrowe wskaźniki (12,3 calowy ekran), a konsola centralna została utrzymana w najnowszym stylu marki. Oprócz minimalistycznego wzornictwa i charakterystycznego rozmieszczenia nawiewów, góruje nad nią 12,3 calowy ekran obsługujący dobrze znany system iDrive najnowszej generacji.

Bogata lista opcji

Dżojstik do wyboru trybu jazdy automatycznej skrzyni biegów to prezent dla ceniących detale – wykończono do diamentami od firmy Swarovski. Bazowo na pokładzie znajdzie się 10-głośnikowy system audio, hotspot WiFi, panoramiczne okno dachowe i indukcyjna ładowarka do telefonu.

Opcjonalnie, system audio może się składać z 20 głośników Bowers & Wilkins Diamond. Ponadto, dla pasażerów tylnej kanapy można dobrać 10-calowe ekrany na oparciach, a kierowca może zadowolić się podgrzewanymi fotelami i wyświetlaczem head-up (dziwne, że za dopłatą).

Na pokład, BMW X7 może standardowo zabrać 7 osób. Gdy trzeci rząd siedzeń jest schowany, wówczas pojemność bagażnika wynosi świetne 1376 litrów. Składając jeszcze drugi rząd, przestrzeń bagażowa powiększa się do pułapu 2599 litrów.

Co pod maską?

BMW X7 w bazowej wersji to wariant xDrive40i. Będzie go napędzać turbodoładowany, sześciocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 3 litrów i mocy 335 KM. Współpracuje on z automatyczną, ośmiobiegową skrzynią biegów, a także napędem na 4 koła. Zapewnia ona sprint do setki w 5,8 sekundy i 245 km/h prędkości maksymalnej.

Kolejny wariant to xDrive50i, które napędza turbodoładowane V8 o pojemności 4,4 litra i mocy 456 KM. Do 100 km/h rozpędza się w 5,2 sekundy, a prędkość maksymalna jest elektroniczne ograniczona do 250 km/h.

Do wyboru są jeszcze dwa diesle. Wariant xDrive30d napędza 3-litrowy sześciocylindrowiec o pojemności 3 litrów i mocy 261 KM. Rozpędza się do setki w 7 sekund i maksymalnie popędzi 221 km/h. Drugi motor to topowe xM50d. Ma ono moc 394 KM, ale odznacza się takimi samymi osiągami jak wersja z V8 – rozpędza się do 100 km/h w 5,4 sekundy i maksymalnie jedzie 250 km/h.

Kiedy w Polsce?

BMW X7 będzie produkowane w amerykańskich zakładach marki w Spartanburgu. Sprzedaż ruszy w marcu 2019 roku, a zamówienia na wielkiego SUV-a można składać już od dziś. Cena? W USA startują od równowartości 274 tysięcy złotych, więc w Polsce powinno być podobnie.

Zmiesmaczeni? Zachwyceni? Nie ma to znaczenia – X7 i tak odniesie sukces. Już niedługo zobaczycie te wielkie nerki w lusterku wyprzedzając TIR-a na autostradzie, a moskiewskie chodniki i dubajskie parkingu zaleją setki takich wozów. Zakład?