Unia planuje elektronicznie ograniczać prędkość maksymalną nowych samochodów

Politycy chcą, by każdy nowy pojazd wyposażony był w szereg systemów bezpieczeństwa. Jeden z nich wzbudza ogromne kontrowersje. Miałby on odczytywać znaki ograniczające prędkość i blokować możliwość jechania z prędkością wyższą, niż dozwolona. Komisja Europejska już 6 grudnia poinformuje o ustaleniach dotyczących zmian odnośnie obowiązkowego wyposażenia nowych samochodów.

Automatyczne powiadomienie o wypadku

Jednym z rozsądnych systemów, który ma być obowiązkowy, jest eCall. Jego zadaniem jest automatyczne skontaktowanie się z numerem alarmowym oraz przekazanie komunikatu do służb ratunkowych, gdy dojdzie do kolizji lub wypadku. System ma przekazać również informacje o liczbie pasażerów i położeniu samochodu. Takie rozwiązanie jest obecne już dziś w wielu nowych samochodach i trudno mieć wątpliwości co do jego sensu.

Wystarczy przytoczyć wypadek z września tego roku, kiedy to w lesie koło Bytnicy z wraku samochodu uwolniono 26 letnią kobietę. Rzecz w tym, że spędziła ona w samochodzie całą noc, nie mogąc się wydostać. 27 letni kierowca zginął na miejscu. Obecność takiego systemu, który obecnie nie jest obowiązkowy, może szacunkowo ocalić życie 2,5 tys. osób w ciągu roku.

Asystent pasa ruchu

Kolejnym obowiązkowy systemem miałby zostać asystent pasa ruchu, który będzie informował kierowcę – przez wibracje i wizualnie – o przekroczeniu pasa ruchu bez użycia kierunkowskazu. Miałoby to poprawić bezpieczeństwo na drogach szybkiego ruchu. Takie systemy również są oferowane już obecnie. Rzecz w tym, że są dosyć irytujące i niemal w każdym testowym aucie szybko wyłączamy takie “udogodnienie”.

Systemy zapobiegające wypadkom

Urzędnicy proponują jednak szereg naprawdę dobrych pomysłów. Jest to m.in. system zapobiegający kolizjom z innymi autami, a także pieszymi i rowerzystami. Na liście są systemy awaryjnego hamowania, obowiązkowe czujniki i kamery parkowania, a nawet czarna skrzynka.

Automatyczne ograniczenie prędkości maksymalnej

Najbardziej kontrowersyjnym pomysłem jest jednak Inteligent Speed Assistance, który odczytuje znaki drogowe i blokuje możliwość przyspieszenia ponad obowiązujące ograniczenie. Teoretyczne zadanie tego systemu to oczywiście zwiększenie poziomu bezpieczeństwa.

Pomysł nie podoba się jednak producentom samochodów. Stowarzyszenie ACEA twierdzi, że dobrym kompromisem byłoby wprowadzenie rozwiązania, które informowałoby kierowcę o przekroczeniu dozwolonej prędkości. Nie powinno być jednak mowy o automatycznym jej ograniczaniu.

Technologia już jest, ale rzadko działa jak trzeba

Pojawiają się bowiem wątpliwości. Co się stanie, gdy system ograniczy nas przy wyprzedzaniu, albo wymijaniu przeszkody, gdy z przeciwnej strony będzie jechało inne auto? Ponadto, z naszego doświadczenia wynika, że takie systemy są obecnie dosyć zawodne. Choć niemal zawsze odczytują znaki ograniczenia prędkości, to jednak mają duży problem z rozpoznaniem, kiedy owe ograniczenie się kończy. Nie zawsze jest ono przecież anulowane przez znaki. Często taki sam efekt mamy po przekroczeniu skrzyżowania. W takich przypadkach nagminnie zdarza się, że auto wciąż pokazuje ograniczenie prędkości, pomimo że w świetle przepisów można już jechać szybciej.

ACEA twierdzi w swojej propozycji, że klienci nie zaakceptują błędnie działającego systemu i najpierw trzeba poprawić infrastrukturę. Organizacja podkreśla, że wszystkie wnioski bazują na niezależnej analizie wypadków i skupia się na efektywnych rozwiązaniach, które mogą zapobiec tego typu zdarzeniom. Do jakich wniosków dojdą unijni urzędnicy w świetle sugestii ACEA dowiemy się już po 6 grudnia.

W skład ACEA, czyli European Automobile Manufacturers Association wchodzą m.in. BMW, DAF, Daimler (Mercedes), FCA (Fiat, Alfa Romeo, Jeep, Dodge, Chrysler, Lancia, Maserati), Ford, Honda, Hyundai, Iveco, Jaguar, Land Rover, PSA (Peugeot, Citroen, Opel), Renault, Toyota, Volkswagen oraz Volvo.

źródło: Position Paper: The European Commission proposal on the revision of the General Safety Regulation

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Unia planuje elektronicznie ograniczać prędkość maksymalną nowych samochodów
Unia planuje elektronicznie ograniczać prędkość maksymalną nowych samochodów
Unia planuje elektronicznie ograniczać prędkość maksymalną nowych samochodów

Politycy chcą, by każdy nowy pojazd wyposażony był w szereg systemów bezpieczeństwa. Jeden z nich wzbudza ogromne kontrowersje. Miałby on odczytywać znaki ograniczające prędkość i blokować możliwość jechania z prędkością wyższą, niż dozwolona. Komisja Europejska już 6 grudnia poinformuje o ustaleniach dotyczących zmian odnośnie obowiązkowego wyposażenia nowych samochodów.

Automatyczne powiadomienie o wypadku

Jednym z rozsądnych systemów, który ma być obowiązkowy, jest eCall. Jego zadaniem jest automatyczne skontaktowanie się z numerem alarmowym oraz przekazanie komunikatu do służb ratunkowych, gdy dojdzie do kolizji lub wypadku. System ma przekazać również informacje o liczbie pasażerów i położeniu samochodu. Takie rozwiązanie jest obecne już dziś w wielu nowych samochodach i trudno mieć wątpliwości co do jego sensu.

Wystarczy przytoczyć wypadek z września tego roku, kiedy to w lesie koło Bytnicy z wraku samochodu uwolniono 26 letnią kobietę. Rzecz w tym, że spędziła ona w samochodzie całą noc, nie mogąc się wydostać. 27 letni kierowca zginął na miejscu. Obecność takiego systemu, który obecnie nie jest obowiązkowy, może szacunkowo ocalić życie 2,5 tys. osób w ciągu roku.

Asystent pasa ruchu

Kolejnym obowiązkowy systemem miałby zostać asystent pasa ruchu, który będzie informował kierowcę – przez wibracje i wizualnie – o przekroczeniu pasa ruchu bez użycia kierunkowskazu. Miałoby to poprawić bezpieczeństwo na drogach szybkiego ruchu. Takie systemy również są oferowane już obecnie. Rzecz w tym, że są dosyć irytujące i niemal w każdym testowym aucie szybko wyłączamy takie “udogodnienie”.

Systemy zapobiegające wypadkom

Urzędnicy proponują jednak szereg naprawdę dobrych pomysłów. Jest to m.in. system zapobiegający kolizjom z innymi autami, a także pieszymi i rowerzystami. Na liście są systemy awaryjnego hamowania, obowiązkowe czujniki i kamery parkowania, a nawet czarna skrzynka.

Automatyczne ograniczenie prędkości maksymalnej

Najbardziej kontrowersyjnym pomysłem jest jednak Inteligent Speed Assistance, który odczytuje znaki drogowe i blokuje możliwość przyspieszenia ponad obowiązujące ograniczenie. Teoretyczne zadanie tego systemu to oczywiście zwiększenie poziomu bezpieczeństwa.

Pomysł nie podoba się jednak producentom samochodów. Stowarzyszenie ACEA twierdzi, że dobrym kompromisem byłoby wprowadzenie rozwiązania, które informowałoby kierowcę o przekroczeniu dozwolonej prędkości. Nie powinno być jednak mowy o automatycznym jej ograniczaniu.

Technologia już jest, ale rzadko działa jak trzeba

Pojawiają się bowiem wątpliwości. Co się stanie, gdy system ograniczy nas przy wyprzedzaniu, albo wymijaniu przeszkody, gdy z przeciwnej strony będzie jechało inne auto? Ponadto, z naszego doświadczenia wynika, że takie systemy są obecnie dosyć zawodne. Choć niemal zawsze odczytują znaki ograniczenia prędkości, to jednak mają duży problem z rozpoznaniem, kiedy owe ograniczenie się kończy. Nie zawsze jest ono przecież anulowane przez znaki. Często taki sam efekt mamy po przekroczeniu skrzyżowania. W takich przypadkach nagminnie zdarza się, że auto wciąż pokazuje ograniczenie prędkości, pomimo że w świetle przepisów można już jechać szybciej.

ACEA twierdzi w swojej propozycji, że klienci nie zaakceptują błędnie działającego systemu i najpierw trzeba poprawić infrastrukturę. Organizacja podkreśla, że wszystkie wnioski bazują na niezależnej analizie wypadków i skupia się na efektywnych rozwiązaniach, które mogą zapobiec tego typu zdarzeniom. Do jakich wniosków dojdą unijni urzędnicy w świetle sugestii ACEA dowiemy się już po 6 grudnia.

W skład ACEA, czyli European Automobile Manufacturers Association wchodzą m.in. BMW, DAF, Daimler (Mercedes), FCA (Fiat, Alfa Romeo, Jeep, Dodge, Chrysler, Lancia, Maserati), Ford, Honda, Hyundai, Iveco, Jaguar, Land Rover, PSA (Peugeot, Citroen, Opel), Renault, Toyota, Volkswagen oraz Volvo.

źródło: Position Paper: The European Commission proposal on the revision of the General Safety Regulation