Małe tablice rejestracyjne w europejskim aucie – co z przeglądem i karą? Sprawdziliśmy to

Zamontowanie małych tablic w aucie przystosowanym do tablic standardowych powoduje, że pojazd nie przejdzie przeglądu technicznego. Taka jest teoria. Nam jednak wystarczyły 4 telefony, by znaleźć stację diagnostyczną, dla której nie będzie to przeszkodą. Ponadto za złożenie fałszywych zeznań – że nasze auto wymaga takich tablic – grozi do 8 lat więzienia. Ale w praktyce też jest inaczej.

Ostatnio Sieć obiegły informacje, że samochody nie wymagające nowego rodzaju małych tablic rejestracyjnych nie przejdą przeglądu technicznego. Małe tablice przeznaczone są bowiem m.in. do pojazdów sprowadzonych z USA lub Japonii. W tych autach nie mieszczą się ani zwykłe tablice, ani dwurzędowe.

Właściciele takich aut do tej pory je zakrzywiali, tak by zmieściły się na swoim miejscu, albo stosowali zamienniki, które nie były zgodne z przepisami. Poza tym ich wyginanie mogło się skończyć bardzo źle w przypadku potrącenia pieszego.

Wyjściem z sytuacji miały być tzw. małe tablice rejestracyjne (wymiary 305 x 114 mm), które weszły do obiegu z początkiem lipca 2018 roku. Są jednorzędowe i posiadają zaledwie 4 znaki. Ze względu na to ich ilość jest ograniczona.

Mimo to zaczęły one trafiać również do aut europejskich, pomimo że pobierając je trzeba podpisać oświadczenie, iż samochód ma “zmniejszone wymiary miejsca konstrukcyjnie przeznaczonego do umieszczenia tablic rejestracyjnych”. Jest w nim również informacja o karze grożącej za składanie fałszywych zeznań – do 8 lat pozbawienia wolności.

Wszystko zależy od uczciwości diagnosty

Jak to jest w praktyce? Redakcja WP napisała, że w jednej z warszawskich stacji odmówiono wykonania przeglądu technicznego. Postanowiłem zadzwonić do 4 lubelskich stacji diagnostycznych z pytaniem, czy auto przystosowane do normalnych tablic rejestracyjnych przejdzie przegląd na małych tablicach. Powiedziałem, że mam europejskie auto na “małych blachach”, ale wyczytałem w Internecie, że jest to niezgodne z przepisami. Zapytałem o to, czy ze względu na ten fakt moje auto przejdzie badanie techniczne.

W dwóch przypadkach usłyszałem odpowiedź negatywną. W jednym przypadku diagnosta stwierdził, że nie wie nic o nowych przepisach i odesłał mnie do większej stacji okręgowej, gdyż “tam mają większy ruch i może coś będą wiedzieli”. W jednym przypadku usłyszałem jednak, że z przeglądem nie będzie problemu i by “nie czytać tych głupot z Internetu”. Wygląda więc na to, że niewiele się zmieniło w kwestii wiarygodności badań technicznych. Wszystko zależy od personelu. Mi wystarczyły 4 telefony, by znaleźć możliwość obejścia przepisów.

Małe tablice można zamienić na duże

A co w przypadku, gdy chce się zwrócić małe tablice i pobrać takie o standardowym rozmiarze? W teorii grozi za to kara do 8 lat więzienia. Zadzwoniłem więc do lokalnego Wydziału Komunikacji i przestawiłem sprawę, mówiąc że nie doczytałem informacji o konsekwencjach i chcę zmienić tablice na standardowe. Usłyszałem, że mogę je zmienić na jednorzędową o wymiarach 520×114 mm lub dwurzędową o wymiarach 305×214 mm. Wystarczy zapłacić 180 zł w przypadku rejestracji auta krajowego.

Łączy się to jednak z koniecznością wymienienia dowodu rejestracyjnego. Nie ma jednak pewności, że inne Wydziały Komunikacji zachowają się w taki sam, wyrozumiały sposób.

fot. Spotted: Tablice Amerykańskie pomniejszone

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Małe tablice rejestracyjne w europejskim aucie – co z przeglądem i karą? Sprawdziliśmy to
Małe tablice rejestracyjne w europejskim aucie – co z przeglądem i karą? Sprawdziliśmy to
Małe tablice rejestracyjne w europejskim aucie – co z przeglądem i karą? Sprawdziliśmy to

Zamontowanie małych tablic w aucie przystosowanym do tablic standardowych powoduje, że pojazd nie przejdzie przeglądu technicznego. Taka jest teoria. Nam jednak wystarczyły 4 telefony, by znaleźć stację diagnostyczną, dla której nie będzie to przeszkodą. Ponadto za złożenie fałszywych zeznań – że nasze auto wymaga takich tablic – grozi do 8 lat więzienia. Ale w praktyce też jest inaczej.

Ostatnio Sieć obiegły informacje, że samochody nie wymagające nowego rodzaju małych tablic rejestracyjnych nie przejdą przeglądu technicznego. Małe tablice przeznaczone są bowiem m.in. do pojazdów sprowadzonych z USA lub Japonii. W tych autach nie mieszczą się ani zwykłe tablice, ani dwurzędowe.

Właściciele takich aut do tej pory je zakrzywiali, tak by zmieściły się na swoim miejscu, albo stosowali zamienniki, które nie były zgodne z przepisami. Poza tym ich wyginanie mogło się skończyć bardzo źle w przypadku potrącenia pieszego.

Wyjściem z sytuacji miały być tzw. małe tablice rejestracyjne (wymiary 305 x 114 mm), które weszły do obiegu z początkiem lipca 2018 roku. Są jednorzędowe i posiadają zaledwie 4 znaki. Ze względu na to ich ilość jest ograniczona.

Mimo to zaczęły one trafiać również do aut europejskich, pomimo że pobierając je trzeba podpisać oświadczenie, iż samochód ma “zmniejszone wymiary miejsca konstrukcyjnie przeznaczonego do umieszczenia tablic rejestracyjnych”. Jest w nim również informacja o karze grożącej za składanie fałszywych zeznań – do 8 lat pozbawienia wolności.

Wszystko zależy od uczciwości diagnosty

Jak to jest w praktyce? Redakcja WP napisała, że w jednej z warszawskich stacji odmówiono wykonania przeglądu technicznego. Postanowiłem zadzwonić do 4 lubelskich stacji diagnostycznych z pytaniem, czy auto przystosowane do normalnych tablic rejestracyjnych przejdzie przegląd na małych tablicach. Powiedziałem, że mam europejskie auto na “małych blachach”, ale wyczytałem w Internecie, że jest to niezgodne z przepisami. Zapytałem o to, czy ze względu na ten fakt moje auto przejdzie badanie techniczne.

W dwóch przypadkach usłyszałem odpowiedź negatywną. W jednym przypadku diagnosta stwierdził, że nie wie nic o nowych przepisach i odesłał mnie do większej stacji okręgowej, gdyż “tam mają większy ruch i może coś będą wiedzieli”. W jednym przypadku usłyszałem jednak, że z przeglądem nie będzie problemu i by “nie czytać tych głupot z Internetu”. Wygląda więc na to, że niewiele się zmieniło w kwestii wiarygodności badań technicznych. Wszystko zależy od personelu. Mi wystarczyły 4 telefony, by znaleźć możliwość obejścia przepisów.

Małe tablice można zamienić na duże

A co w przypadku, gdy chce się zwrócić małe tablice i pobrać takie o standardowym rozmiarze? W teorii grozi za to kara do 8 lat więzienia. Zadzwoniłem więc do lokalnego Wydziału Komunikacji i przestawiłem sprawę, mówiąc że nie doczytałem informacji o konsekwencjach i chcę zmienić tablice na standardowe. Usłyszałem, że mogę je zmienić na jednorzędową o wymiarach 520×114 mm lub dwurzędową o wymiarach 305×214 mm. Wystarczy zapłacić 180 zł w przypadku rejestracji auta krajowego.

Łączy się to jednak z koniecznością wymienienia dowodu rejestracyjnego. Nie ma jednak pewności, że inne Wydziały Komunikacji zachowają się w taki sam, wyrozumiały sposób.

fot. Spotted: Tablice Amerykańskie pomniejszone