FCA po raz pierwszy sprzedało więcej aut od Forda – upada kolejne imperium

Ford wpada w coraz poważniejsze tarapaty. Amerykański koncern notuje niezadowalające wyniki finansowe, a na domiar złego ciągle spada mu sprzedaż. Po raz pierwszy konkurencyjne FCA sprzedało w USA więcej samochodów. Zdaniem Forda, nie ma o co się martwić, ale liczby mówią co innego.

Ford nie schodzi w tym roku z ust mediów motoryzacyjnych. Amerykański koncern notuje stałe spadki sprzedaży, a dodatkowo – w kontrowersyjny sposób tnie swoją gamę modelową, zapowiadając, że będzie to robić dalej. W kwietniu ogłoszono, że w przyszłości z oferty w Ameryce Północnej zniknie Fiesta, Focus, Fusion, Taurus i C-Max.

Koniec aut osobowych w USA

Spokojnie nie będzie też w Europie. W wakacje pojawiły się plotki, że także i w Europie marka chce wycofać się z opracowania następcy Mondeo i minivanów C-Max, S-Max i Galaxy. Niektórzy sądzą nawet, że Ford w niedalekiej przyszłości zamknie europejski oddział lub go sprzeda, bo nie przynosi zysków. Osobiście, traktujemy to jako lekką przesadę i nadinterpretację obecnej sytuacji w Fordzie, chociaż – kto wie…

Potwierdziła się na razie jedna informacja. Ford faktycznie, będzie ciął swoją ofertę w Ameryce Północnej. Co do Europy, wypuszczono szybkie dementi. Jak na razie, nie ma ponoć żadnych oficjalnych planów wycofywania jakichkolwiek modeli na Starym Kontynencie. Póki co, marka skupia się na wdrażaniu do sprzedaży nowego Focusa i zmodernizowanego Mondeo.

Upada kolejne imperium

Wracając znów do USA, sprzedaż Forda idzie tam ostatnio bardzo słabo. Pierwszy raz amerykański koncern w sprzedaży przegoniło FCA, które we wrześniu sprzedało 199 819 samochodów. Ford, “tylko” 197 404. Różnica jest wprawdzie symboliczna, jednak warto potraktować ją jako pewien symbol zmian. Po General Motors, kurczy się i upada kolejne wielkie imperium. Oba koncerny w ostatnich latach wycofały się z dużych rynków, zamknęły regionalne oddziały i okroiły ofertę.

Z czego wynika spadająca sprzedaż Forda? Zdaniem niektórych ekspertów, to wynik zapowiedzi wycofania się z produkowania klasycznych samochodów osobowych. Według badań, dotychczasowi nabywcy np. Fusiona czy Focusa, wcale nie będą się w przyszłości przesiadać na crossovery, tylko po prostu pójdą do innego salonu. Choć Fusion jest jeszcze w ofercie do co najmniej 2021 roku, to rynek zareagował już teraz.

“Nie ma o co się martwić”

Co ciekawe, zupełnie inaczej patrzy na całą sprawę sam Ford. Zdaniem wiceprezesa oddziału marketingu i sprzedaży, bywały miesiące, kiedy to Ford przeganiał inne konkurencyjne koncerny i nikt z tego powodu nie bił piany.

Liczby mówią jednak wyraźnie – Fordzie, jesteś w tarapatach. W bieżącym roku FCA zanotowało 6% wzrost, a marka z niebieskim owalem – 2,8% spadek. Spośród szerokiego portfolio marek Ford i Lincoln, zyski przynoszą tylko… 4 modele.

źródło: Motor1

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

FCA po raz pierwszy sprzedało więcej aut od Forda – upada kolejne imperium
FCA po raz pierwszy sprzedało więcej aut od Forda – upada kolejne imperium
FCA po raz pierwszy sprzedało więcej aut od Forda – upada kolejne imperium

Ford wpada w coraz poważniejsze tarapaty. Amerykański koncern notuje niezadowalające wyniki finansowe, a na domiar złego ciągle spada mu sprzedaż. Po raz pierwszy konkurencyjne FCA sprzedało w USA więcej samochodów. Zdaniem Forda, nie ma o co się martwić, ale liczby mówią co innego.

Ford nie schodzi w tym roku z ust mediów motoryzacyjnych. Amerykański koncern notuje stałe spadki sprzedaży, a dodatkowo – w kontrowersyjny sposób tnie swoją gamę modelową, zapowiadając, że będzie to robić dalej. W kwietniu ogłoszono, że w przyszłości z oferty w Ameryce Północnej zniknie Fiesta, Focus, Fusion, Taurus i C-Max.

Koniec aut osobowych w USA

Spokojnie nie będzie też w Europie. W wakacje pojawiły się plotki, że także i w Europie marka chce wycofać się z opracowania następcy Mondeo i minivanów C-Max, S-Max i Galaxy. Niektórzy sądzą nawet, że Ford w niedalekiej przyszłości zamknie europejski oddział lub go sprzeda, bo nie przynosi zysków. Osobiście, traktujemy to jako lekką przesadę i nadinterpretację obecnej sytuacji w Fordzie, chociaż – kto wie…

Potwierdziła się na razie jedna informacja. Ford faktycznie, będzie ciął swoją ofertę w Ameryce Północnej. Co do Europy, wypuszczono szybkie dementi. Jak na razie, nie ma ponoć żadnych oficjalnych planów wycofywania jakichkolwiek modeli na Starym Kontynencie. Póki co, marka skupia się na wdrażaniu do sprzedaży nowego Focusa i zmodernizowanego Mondeo.

Upada kolejne imperium

Wracając znów do USA, sprzedaż Forda idzie tam ostatnio bardzo słabo. Pierwszy raz amerykański koncern w sprzedaży przegoniło FCA, które we wrześniu sprzedało 199 819 samochodów. Ford, “tylko” 197 404. Różnica jest wprawdzie symboliczna, jednak warto potraktować ją jako pewien symbol zmian. Po General Motors, kurczy się i upada kolejne wielkie imperium. Oba koncerny w ostatnich latach wycofały się z dużych rynków, zamknęły regionalne oddziały i okroiły ofertę.

Z czego wynika spadająca sprzedaż Forda? Zdaniem niektórych ekspertów, to wynik zapowiedzi wycofania się z produkowania klasycznych samochodów osobowych. Według badań, dotychczasowi nabywcy np. Fusiona czy Focusa, wcale nie będą się w przyszłości przesiadać na crossovery, tylko po prostu pójdą do innego salonu. Choć Fusion jest jeszcze w ofercie do co najmniej 2021 roku, to rynek zareagował już teraz.

“Nie ma o co się martwić”

Co ciekawe, zupełnie inaczej patrzy na całą sprawę sam Ford. Zdaniem wiceprezesa oddziału marketingu i sprzedaży, bywały miesiące, kiedy to Ford przeganiał inne konkurencyjne koncerny i nikt z tego powodu nie bił piany.

Liczby mówią jednak wyraźnie – Fordzie, jesteś w tarapatach. W bieżącym roku FCA zanotowało 6% wzrost, a marka z niebieskim owalem – 2,8% spadek. Spośród szerokiego portfolio marek Ford i Lincoln, zyski przynoszą tylko… 4 modele.

źródło: Motor1