Najmniej porywający Mercedes ma się dobrze – oto nowa, większa Klasa B

Nikt nie powiedział, że wszystkie Mercedesy muszą być zapierającymi dech w piersiach sportowymi wozami bądź majestatycznymi, luksusowymi limuzynami. W swojej ofercie niemiecka marka pamięta też o entuzjastach samochodów rodzinnych. Oto kolejne, trzecie już wcielenie modelu Klasa B.

Klasa B zadebiutowała po raz pierwszy w 2005 roku jako jeden z dwóch minivanów marki ze Stuttgartu – oprócz większej klasy R. Zaprezentowanie rodzinnych aut wywołało spore kontrowersje, a poza wyglądem wielu kwestionowało to, czy znajdą się chętni na luksusowe vany. Większy model nie sprawdził się i zniknął ze sprzedaży w 2013 roku. Klasa B za to w 2011 roku doczekała się drugiej generacji, a po 7 latach debiutuje kolejne, trzecie wcielenie!

Dużo się zmieniło

Mercedes dalej widzi sens w tym aucie, ponownie zgrabnie przenosząc cechy wyglądu innych modeli marki na grunt minivana. Nowy model łudząco przypomina proporcjami poprzednika, choć zbudowano go od podstaw i jest on od niego sporo większy.

Nisko osadzony przód przypomina nową Klasę A, a tył z podłużnymi, podwójnymi lampami to typowa estetyka marki. Nadwozie jest ponoć najbardziej aerodynamiczne w klasie kompaktowych minivanów.

Klasa A w wersji minivan?

Wspominaliśmy, że nowa Klasa B jest większa. Dokładniej, rozstaw osi urósł o 30 mm, a pojemność bagażnika wynosi teraz zamiast przeciętnych 455 litrów, aż 705 litrów bez złożonych siedzeń. Wnętrze to typowy Mercedes, z naciskiem na kokpit, który wygląda jak żywcem przeniesiony z nowej Klasy A.

Mamy zatem pasek dwóch, niskich ekranów, tworzących zegary i ekran od nawigacji, a także minimalistycznie stylizowaną konsolę centralną. W tunelu środkowym znalazły się spore schowki pod podłokietnikiem, a całokształt wygląda nowocześnie i wyjątkowo elegancko, jak na minivana.

Co pod maską?

Trzecią generację Klasy B napędzają dwa czterocylindrowe silniki benzynowe o pojemności 1,33 litra – jeden o mocy 136 KM, a drugi 163 KM. Ponadto, diesle. Oprócz 1,5 litrowego dCi (tak, z Renault) o mocy 115 KM, dobrać można także 2-litrowego o mocy 147 KM lub 190 KM. Na liście opcji jest automatyczna, ośmiobiegowa skrzynia biegów, a także napęd na 4 koła 4MATIC.

Premiera nowej Klasy B właśnie odbywa się na Salonie w Paryżu. Sprzedaż za to, rusza już w grudniu. Konkurencja? Tylko jeden model – BWM serii 2 Active Tourer. Audi nie jest zainteresowane tworzeniem minivanów i być może, dużo traci.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Najmniej porywający Mercedes ma się dobrze – oto nowa, większa Klasa B
Najmniej porywający Mercedes ma się dobrze – oto nowa, większa Klasa B
Najmniej porywający Mercedes ma się dobrze – oto nowa, większa Klasa B

Nikt nie powiedział, że wszystkie Mercedesy muszą być zapierającymi dech w piersiach sportowymi wozami bądź majestatycznymi, luksusowymi limuzynami. W swojej ofercie niemiecka marka pamięta też o entuzjastach samochodów rodzinnych. Oto kolejne, trzecie już wcielenie modelu Klasa B.

Klasa B zadebiutowała po raz pierwszy w 2005 roku jako jeden z dwóch minivanów marki ze Stuttgartu – oprócz większej klasy R. Zaprezentowanie rodzinnych aut wywołało spore kontrowersje, a poza wyglądem wielu kwestionowało to, czy znajdą się chętni na luksusowe vany. Większy model nie sprawdził się i zniknął ze sprzedaży w 2013 roku. Klasa B za to w 2011 roku doczekała się drugiej generacji, a po 7 latach debiutuje kolejne, trzecie wcielenie!

Dużo się zmieniło

Mercedes dalej widzi sens w tym aucie, ponownie zgrabnie przenosząc cechy wyglądu innych modeli marki na grunt minivana. Nowy model łudząco przypomina proporcjami poprzednika, choć zbudowano go od podstaw i jest on od niego sporo większy.

Nisko osadzony przód przypomina nową Klasę A, a tył z podłużnymi, podwójnymi lampami to typowa estetyka marki. Nadwozie jest ponoć najbardziej aerodynamiczne w klasie kompaktowych minivanów.

Klasa A w wersji minivan?

Wspominaliśmy, że nowa Klasa B jest większa. Dokładniej, rozstaw osi urósł o 30 mm, a pojemność bagażnika wynosi teraz zamiast przeciętnych 455 litrów, aż 705 litrów bez złożonych siedzeń. Wnętrze to typowy Mercedes, z naciskiem na kokpit, który wygląda jak żywcem przeniesiony z nowej Klasy A.

Mamy zatem pasek dwóch, niskich ekranów, tworzących zegary i ekran od nawigacji, a także minimalistycznie stylizowaną konsolę centralną. W tunelu środkowym znalazły się spore schowki pod podłokietnikiem, a całokształt wygląda nowocześnie i wyjątkowo elegancko, jak na minivana.

Co pod maską?

Trzecią generację Klasy B napędzają dwa czterocylindrowe silniki benzynowe o pojemności 1,33 litra – jeden o mocy 136 KM, a drugi 163 KM. Ponadto, diesle. Oprócz 1,5 litrowego dCi (tak, z Renault) o mocy 115 KM, dobrać można także 2-litrowego o mocy 147 KM lub 190 KM. Na liście opcji jest automatyczna, ośmiobiegowa skrzynia biegów, a także napęd na 4 koła 4MATIC.

Premiera nowej Klasy B właśnie odbywa się na Salonie w Paryżu. Sprzedaż za to, rusza już w grudniu. Konkurencja? Tylko jeden model – BWM serii 2 Active Tourer. Audi nie jest zainteresowane tworzeniem minivanów i być może, dużo traci.