Porsche 930 Slantnose z chowanymi lampami – dziwak na sprzedaż

Okrągłe lampy przyszło się uważać za symbol Porsche 911. Kultowe coupe niemieckiej marki jedynie przez 6 lat, swojej 54-letniej historii, nie posiadało tego elementu. Model 996 to jednak, tak na prawdę, nie jedyny, przy okazji którego kombinowano z kształtem lamp – oto 930 Slantnose.

Porsche 911 to prawdziwa wizytówka niemieckiej marki, fundament jej dzisiejszego imperium i jeden z najlepiej rozpoznawanych samochodów w historii. Przez 54 lata produkcji powstało 6 generacji tego coupe, a jeszcze w tym roku poznamy siódme wcielenie pod kodem fabrycznym 992. Samochód doczekał się statusu kultowego, a jego charakterystyczna sylwetka jest nie do pomylenia z żadnym innym samochodem – to marka sama w sobie.

Eksperymenty z lampami

Jednakże, w 1998 roku Porsche zdecydowało się na ryzykowny krok. Czwarta generacja, o kodzie 996, zyskała zupełnie inne, niż dotychczas reflektory o nieregularnym kształcie. Zabieg ten wywołał kontrowersje i zarzuty, że Porsche zmienia niepotrzebnie coś, co było dobre. Zdawałoby się, że był to pierwszy raz, kiedy marka z Zuffenhausen podjęła się eksperymentu z kształtem lamp. Nic bardziej mylnego – po raz pierwszy wariację na temat przedniego oświetlenia opracowano już na przełomie lat 70. i 80.


Model 930 Turbo Slantnose powstał z inspiracji wyścigowym modelem 935, przez co od tradycyjnego 930 odróżniał się przodem. Bardziej płaskim i smuklejszym, zdobionym kanciastymi, chowanymi reflektorami. Samochód był przez to bardziej aerodynamiczny i pełnił rolę niszowej wariacji na temat tradycyjnego modelu. Zmodyfikowany przód budowano ręcznie, a łącznie powstało 948 sztuk, które rozeszły się po całym świecie.

Jedyne takie Porsche na sprzedaż

Obecnie unikalne 911 z płaskim przodem można właśnie kupić na jednej, z aukcji w Stanach Zjednoczonych. Nie jest to jednak w pełni oryginalny model, a… oryginał z 1979 roku po przeróbce. Modyfikacji dokonano w 1987 roku, a obecnie, egzemplarz zachowany w nienagannym stanie, wystawiono za 25 500 dolarów, czyli równowartość nieco ponad 93 tys. złotych. Sprzedający jest jak na razie czwartym właścicielem, a przez prawie 40 lat jazdy samochód przejechał ponad 63 tysiące kilometrów.

Stojące na 15-calowych alufelgach auto z 4-biegową, manualną skrzynią biegów, wyposażono m.in. w klimatyzację, szyberdach, skórzane fotele, a także odtwarzacz kaset magnetofonowych. Czuć klimat lat 80. Pod maską znalazł się 3,3-litrowy, turbodoładowany silnik. Lakier – ponoć oryginalny. Aukcja trwa do czwartku.

źródło: bringatrailer

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Porsche 930 Slantnose z chowanymi lampami – dziwak na sprzedaż
Porsche 930 Slantnose z chowanymi lampami – dziwak na sprzedaż
Porsche 930 Slantnose z chowanymi lampami – dziwak na sprzedaż

Okrągłe lampy przyszło się uważać za symbol Porsche 911. Kultowe coupe niemieckiej marki jedynie przez 6 lat, swojej 54-letniej historii, nie posiadało tego elementu. Model 996 to jednak, tak na prawdę, nie jedyny, przy okazji którego kombinowano z kształtem lamp – oto 930 Slantnose.

Porsche 911 to prawdziwa wizytówka niemieckiej marki, fundament jej dzisiejszego imperium i jeden z najlepiej rozpoznawanych samochodów w historii. Przez 54 lata produkcji powstało 6 generacji tego coupe, a jeszcze w tym roku poznamy siódme wcielenie pod kodem fabrycznym 992. Samochód doczekał się statusu kultowego, a jego charakterystyczna sylwetka jest nie do pomylenia z żadnym innym samochodem – to marka sama w sobie.

Eksperymenty z lampami

Jednakże, w 1998 roku Porsche zdecydowało się na ryzykowny krok. Czwarta generacja, o kodzie 996, zyskała zupełnie inne, niż dotychczas reflektory o nieregularnym kształcie. Zabieg ten wywołał kontrowersje i zarzuty, że Porsche zmienia niepotrzebnie coś, co było dobre. Zdawałoby się, że był to pierwszy raz, kiedy marka z Zuffenhausen podjęła się eksperymentu z kształtem lamp. Nic bardziej mylnego – po raz pierwszy wariację na temat przedniego oświetlenia opracowano już na przełomie lat 70. i 80.


Model 930 Turbo Slantnose powstał z inspiracji wyścigowym modelem 935, przez co od tradycyjnego 930 odróżniał się przodem. Bardziej płaskim i smuklejszym, zdobionym kanciastymi, chowanymi reflektorami. Samochód był przez to bardziej aerodynamiczny i pełnił rolę niszowej wariacji na temat tradycyjnego modelu. Zmodyfikowany przód budowano ręcznie, a łącznie powstało 948 sztuk, które rozeszły się po całym świecie.

Jedyne takie Porsche na sprzedaż

Obecnie unikalne 911 z płaskim przodem można właśnie kupić na jednej, z aukcji w Stanach Zjednoczonych. Nie jest to jednak w pełni oryginalny model, a… oryginał z 1979 roku po przeróbce. Modyfikacji dokonano w 1987 roku, a obecnie, egzemplarz zachowany w nienagannym stanie, wystawiono za 25 500 dolarów, czyli równowartość nieco ponad 93 tys. złotych. Sprzedający jest jak na razie czwartym właścicielem, a przez prawie 40 lat jazdy samochód przejechał ponad 63 tysiące kilometrów.

Stojące na 15-calowych alufelgach auto z 4-biegową, manualną skrzynią biegów, wyposażono m.in. w klimatyzację, szyberdach, skórzane fotele, a także odtwarzacz kaset magnetofonowych. Czuć klimat lat 80. Pod maską znalazł się 3,3-litrowy, turbodoładowany silnik. Lakier – ponoć oryginalny. Aukcja trwa do czwartku.

źródło: bringatrailer