Abarth 500X wykluczony, choć powstała jedna sztuka z silnikiem Alfy 4C

Kto by pomyślał – kolejny planowany model Fiata jednak nie powstanie. Miejski crossover 500X miał doczekać się sportowej odmiany spod znaku Abartha. Byłby to pierwszy i zarazem najszybszy tego typu model w klasie. Choć stworzono jeden próbny egzemplarz, to Abarth 500X jednak nigdy nie wyjedzie na drogi.

O niedoszłych i niespełnionych projektach koncernu Fiata można pisać godzinami. Po fuzji z Chryslerem na początku dekady, oczekiwano wiele premier z racji dostępu do nowych platform i technologii. Większość wizualizacji i przewidywanych przez prasę samochodów jednak nigdy nie doczekała się realizacji. Generalnie mówiąc, efekt był odwrotny od przewidywanego – zamiast więcej, samochodów w portfolio FCA jest ich… mniej.

Pierwszy crossover Abartha

Wśród licznych nowości, media motoryzacyjne przewidywały także poszerzenie gamy niszowego Abartha. Niszowa włoska marka, po reaktywacji w 2007 roku, pełniła rolę sportowego zaplecza Fiata. Pierw zadebiutował model Grande Punto, miejski hot hatch, a następnie jeszcze mniejszy 500. Z czasem Grande Punto, podobnie jak u Fiata, zastąpiło usportowione Punto Evo, a w 2015 roku 500 został jedynym modelem w gamie.

Na przedstawieniu w 2016 roku 124 Spider miało się nie skończyć – ofertę Abartha miał uświetnić jeszcze nieszablonowy model, pierwszy w historii crossover. Sportowa odmiana Fiata 500X miała być ponoć wstępnie zatwierdzona do produkcji i zadebiutować w okolicach roku 2017 i 2018. Jest końcówka września, a o nowym samochodzie Abartha ani, widu ani słychu. Czy to oznacza, że FCA porzuciło projekt tego auta? Pytanie retoryczne.

Nici ze sportowego crossovera

Co ciekawe, do zbudowania Abartha 500X przymierzano się na poważnie. Powstał nawet jeden prototypowy egzemplarz, u którego testowano kilka jednostek napędowych – m.in 1.4 T-Jet z Abartha 595 i 695, a także 1,8 litrowy motor z Alfy Romero 4C! Jeden z konstruktorów tego samochodu zdradził holenderskiemu AutoRai, że niestety – prace konstrukcyjne ostatecznie zostały wstrzymane.

Zdradził on także, że osoby pracujące przy tym modelu zabiegały szczerze o zielone światło, jednak poległ on w starciu z opracowaniem sensownego planu biznesowego. Innymi słowy, wprowadzenie do sprzedaży Abartha 500X byłoby zbyt drogie. Nie oznacza to jednak, że przez decyzję Fiata na drogi nie wyjedzie nigdy miejski crossover. Inaczej patrzy na to Seat, który planuje wypuścić sportową Aronę pod marką Cupra. W przyrodzie nigdy nie ma próżni.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Abarth 500X wykluczony, choć powstała jedna sztuka z silnikiem Alfy 4C
Abarth 500X wykluczony, choć powstała jedna sztuka z silnikiem Alfy 4C
Abarth 500X wykluczony, choć powstała jedna sztuka z silnikiem Alfy 4C

Kto by pomyślał – kolejny planowany model Fiata jednak nie powstanie. Miejski crossover 500X miał doczekać się sportowej odmiany spod znaku Abartha. Byłby to pierwszy i zarazem najszybszy tego typu model w klasie. Choć stworzono jeden próbny egzemplarz, to Abarth 500X jednak nigdy nie wyjedzie na drogi.

O niedoszłych i niespełnionych projektach koncernu Fiata można pisać godzinami. Po fuzji z Chryslerem na początku dekady, oczekiwano wiele premier z racji dostępu do nowych platform i technologii. Większość wizualizacji i przewidywanych przez prasę samochodów jednak nigdy nie doczekała się realizacji. Generalnie mówiąc, efekt był odwrotny od przewidywanego – zamiast więcej, samochodów w portfolio FCA jest ich… mniej.

Pierwszy crossover Abartha

Wśród licznych nowości, media motoryzacyjne przewidywały także poszerzenie gamy niszowego Abartha. Niszowa włoska marka, po reaktywacji w 2007 roku, pełniła rolę sportowego zaplecza Fiata. Pierw zadebiutował model Grande Punto, miejski hot hatch, a następnie jeszcze mniejszy 500. Z czasem Grande Punto, podobnie jak u Fiata, zastąpiło usportowione Punto Evo, a w 2015 roku 500 został jedynym modelem w gamie.

Na przedstawieniu w 2016 roku 124 Spider miało się nie skończyć – ofertę Abartha miał uświetnić jeszcze nieszablonowy model, pierwszy w historii crossover. Sportowa odmiana Fiata 500X miała być ponoć wstępnie zatwierdzona do produkcji i zadebiutować w okolicach roku 2017 i 2018. Jest końcówka września, a o nowym samochodzie Abartha ani, widu ani słychu. Czy to oznacza, że FCA porzuciło projekt tego auta? Pytanie retoryczne.

Nici ze sportowego crossovera

Co ciekawe, do zbudowania Abartha 500X przymierzano się na poważnie. Powstał nawet jeden prototypowy egzemplarz, u którego testowano kilka jednostek napędowych – m.in 1.4 T-Jet z Abartha 595 i 695, a także 1,8 litrowy motor z Alfy Romero 4C! Jeden z konstruktorów tego samochodu zdradził holenderskiemu AutoRai, że niestety – prace konstrukcyjne ostatecznie zostały wstrzymane.

Zdradził on także, że osoby pracujące przy tym modelu zabiegały szczerze o zielone światło, jednak poległ on w starciu z opracowaniem sensownego planu biznesowego. Innymi słowy, wprowadzenie do sprzedaży Abartha 500X byłoby zbyt drogie. Nie oznacza to jednak, że przez decyzję Fiata na drogi nie wyjedzie nigdy miejski crossover. Inaczej patrzy na to Seat, który planuje wypuścić sportową Aronę pod marką Cupra. W przyrodzie nigdy nie ma próżni.