Bugatti opracuje nowy model – SUV czy limuzyna Galibier?

Nawet Bugatti ma prawo poczuć, że jego oferta jest za mała – Chiron to nie wszystko. Francuska marka nie poprzestaje na przedstawionym niedawno Divo i rozważa stworzenie kolejnego, tym razem osobnego modelu. Może on być SUV-em, ale też niewykluczona jest limuzyna. Czy do łask powróci Galibier?

Bugatti to prawdziwa perła w koronie koncernu Volkswagena. W ostatnich latach marka słynie z produkcji superszybkich i piekielnie drogich cywilnych wyścigówek – pierw był to Veyron, a teraz – Chiron. Dotychczas oferta składała się tylko z tych aut i ich wariacji, jednak nawet i takiej firmie może się to w końcu znudzić.

Porzucony projekt

Już prawie 10 lat temu Bugatti zaprezentowało niezwykłe studium luksusowego fastbacka. Zyskał on nazwę 16C Galibier i miał zwiastować czteromiejscową, superszybką limuzynę dla najbardziej wymagających. Auto imponowało szlachetnym designem i przede wszystkim silnikiem – podwójnie turbodoładowanym, 1000-konnym W16 o pojemności ośmiu litrów! Premiera miała nastąpić pierw w 2012, a następnie w 2015 roku.

Niestety, nic takiego się nie stało, a fani prototypu musieli pożegnać się z nadziejami na zobaczenie go na drogach – pisaliśmy o tym w naszym tekście o niedoszłych samochodach.

Czy znajdą się na to fundusze?

Niespodziewanie pojawia się jednak nadzieja na zwrot akcji. Nowy szef Bugatti, Stephan Winkelmann, w rozmowie z australijskim CarAdvice przyznał, że marka intensywnie rozważa opracowanie nowego modelu. Nie byłby on klasycznym supersamochodem, lecz z pewnością – pojazdem czterodrzwiowym i czteromiejscowym. Media za najbardziej prawdopodobne uznają SUV-a lub też samochód powracający do właśnie koncepcji spektakularnego Galibiera.

Niestety, nic nie jest pewne. Potrzebne jest przeprowadzenie badań na temat opłacalności projektu nieszablonowego Bugatti. Ponadto, prezes z rozbrajającą szczerością przyznaje, że nie wiadomo, czy na opracowanie takiego auta znajdą się pieniądze.

Volkswagen koncentruje bowiem teraz fundusze na rozwój technologii aut elektrycznych. Czas pokaże, czy centrala spojrzy przychylnie na ambitne plany Winkelmanna. Powrót Galibiera byłby wspaniałym scenariuszem!

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Bugatti opracuje nowy model – SUV czy limuzyna Galibier?
Bugatti opracuje nowy model – SUV czy limuzyna Galibier?
Bugatti opracuje nowy model – SUV czy limuzyna Galibier?

Nawet Bugatti ma prawo poczuć, że jego oferta jest za mała – Chiron to nie wszystko. Francuska marka nie poprzestaje na przedstawionym niedawno Divo i rozważa stworzenie kolejnego, tym razem osobnego modelu. Może on być SUV-em, ale też niewykluczona jest limuzyna. Czy do łask powróci Galibier?

Bugatti to prawdziwa perła w koronie koncernu Volkswagena. W ostatnich latach marka słynie z produkcji superszybkich i piekielnie drogich cywilnych wyścigówek – pierw był to Veyron, a teraz – Chiron. Dotychczas oferta składała się tylko z tych aut i ich wariacji, jednak nawet i takiej firmie może się to w końcu znudzić.

Porzucony projekt

Już prawie 10 lat temu Bugatti zaprezentowało niezwykłe studium luksusowego fastbacka. Zyskał on nazwę 16C Galibier i miał zwiastować czteromiejscową, superszybką limuzynę dla najbardziej wymagających. Auto imponowało szlachetnym designem i przede wszystkim silnikiem – podwójnie turbodoładowanym, 1000-konnym W16 o pojemności ośmiu litrów! Premiera miała nastąpić pierw w 2012, a następnie w 2015 roku.

Niestety, nic takiego się nie stało, a fani prototypu musieli pożegnać się z nadziejami na zobaczenie go na drogach – pisaliśmy o tym w naszym tekście o niedoszłych samochodach.

Czy znajdą się na to fundusze?

Niespodziewanie pojawia się jednak nadzieja na zwrot akcji. Nowy szef Bugatti, Stephan Winkelmann, w rozmowie z australijskim CarAdvice przyznał, że marka intensywnie rozważa opracowanie nowego modelu. Nie byłby on klasycznym supersamochodem, lecz z pewnością – pojazdem czterodrzwiowym i czteromiejscowym. Media za najbardziej prawdopodobne uznają SUV-a lub też samochód powracający do właśnie koncepcji spektakularnego Galibiera.

Niestety, nic nie jest pewne. Potrzebne jest przeprowadzenie badań na temat opłacalności projektu nieszablonowego Bugatti. Ponadto, prezes z rozbrajającą szczerością przyznaje, że nie wiadomo, czy na opracowanie takiego auta znajdą się pieniądze.

Volkswagen koncentruje bowiem teraz fundusze na rozwój technologii aut elektrycznych. Czas pokaże, czy centrala spojrzy przychylnie na ambitne plany Winkelmanna. Powrót Galibiera byłby wspaniałym scenariuszem!