Elektryczne Audi e-tron Quattro oficjalnie – niemiecki atak trwa

Niespełna tydzień po prezentacji Mercedesa EQC, Audi zdecydowało się na szybką odpowiedź. Model e-tron to opracowane od podstaw, w pierwsze w historii marki w pełni elektryczne auto. Nie ma tradycyjnych lusterek!

Już kilka lat temu można było pytać Audi nie czy, ale kiedy przedstawią swoje pierwsze, zbudowane od podstaw elektryczne auto. 3 lata temu wiadome było, że na początek pojawi się SUV. Oficjalnym przedsmakiem był przedstawiony jesienią 2015 roku prototyp e-tron Quattro Concept, notabene opracowany przez polskiego projektanta Kamila Łabanowicza.

Audi e-tron – w samą porę!

Po licznych zapowiedziach i sukcesywnie ujawnianych kolejnych rąbkach tajemnicy – nareszcie mamy finalny efekt prac. Seryjny model nazywa się, po prostu, e-tron i debiutuje w samą porę. Wiosną poznaliśmy Jaguara I-Pace i zapowiedź BMW iX3, a przed tygodniem dziennie światło ujrzał Mercedes ECQ – Audi będzie miało z kim walczyć, a to nie wszystko. Stawką jest bowiem przede wszystkim utarcie nosa nieco większej Tesli Model X.

Stylistycznie trudno mówić o zaskoczeniu, jeśli rzecz jasna jesteście na bieżąco z premierami Audi. W ostatnim czasie poznaliśmy bowiem dwa inne nowe SUV-y marki z Ingolstadt – nowe Q3 i wielkie Q8. Oba mają podobne kształty nadwozia i charakterystyczne reflektory z “łezkami”.

Brak lusterek – co w zamian nich?

W środku, ponownie, klasyczny kokpit a la Audi z wyższej półki. Mamy zatem aż 3 ekrany, które zastępują kolejno zegary, panel nawigacji i radia oraz klimatyzacji. Dwa ostatnie są dotykowe, tworząc system multimedialny MMI najnowszej generacji. Ciekawy akcent – brak lusterek, choć dostępny za dopłątą.

To właśnie na e-tronie Niemcy chcą testować swoją technologię kamer, z których obraz wyświetlany jest na krawędziach drzwi kierowcy i pasażera. Ma to pomóc szybciej reagować na sytuacje poza samochodem. Zobaczymy.

Jak szybkie jest elektryczne Audi?

Napęd Audi e-tron to dwa silniki asynchroniczne współpracujące z, ponoć, wydajnymi akumulatorami o łącznej sile 95 kWh. Niestety, nie podano mocy układu napędowego. Nie przeszkodziło to niemieckiej marce pochwalić się v-maxem i sprintem do setki – te wynoszą odpowiednio 200 km/h i 5,5 sekundy.

E-trony mają być oszczędne – dzięki, znanemu już z aut hybrydowych, systemowi odzyskiwania energii np. z hamowania i jazdy z górki, zasięg elektrycznego SUV-a może zwiększyć się nawet o 30%. Właśnie, ile średnio przejedziemy tym samochodem na jednym ładowaniu? Podobnie, jak w przypadku Mercedesa EQC – bardzo przeciętne 402 KM.

Kiedy w Polsce?

Debiut Audi e-tron planowany jest na październikowy Salon w Paryżu. Początek sprzedaży w Polsce – prawdopodobnie przełom 2017 i 2018 roku. Ceny w USA startują od równowartości ok. 273 tys. złotych, więc nad Wisłą powinno być podobnie. Nikt nie powiedział, że będzie tanio.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Elektryczne Audi e-tron Quattro oficjalnie – niemiecki atak trwa
Elektryczne Audi e-tron Quattro oficjalnie – niemiecki atak trwa
Elektryczne Audi e-tron Quattro oficjalnie – niemiecki atak trwa

Niespełna tydzień po prezentacji Mercedesa EQC, Audi zdecydowało się na szybką odpowiedź. Model e-tron to opracowane od podstaw, w pierwsze w historii marki w pełni elektryczne auto. Nie ma tradycyjnych lusterek!

Już kilka lat temu można było pytać Audi nie czy, ale kiedy przedstawią swoje pierwsze, zbudowane od podstaw elektryczne auto. 3 lata temu wiadome było, że na początek pojawi się SUV. Oficjalnym przedsmakiem był przedstawiony jesienią 2015 roku prototyp e-tron Quattro Concept, notabene opracowany przez polskiego projektanta Kamila Łabanowicza.

Audi e-tron – w samą porę!

Po licznych zapowiedziach i sukcesywnie ujawnianych kolejnych rąbkach tajemnicy – nareszcie mamy finalny efekt prac. Seryjny model nazywa się, po prostu, e-tron i debiutuje w samą porę. Wiosną poznaliśmy Jaguara I-Pace i zapowiedź BMW iX3, a przed tygodniem dziennie światło ujrzał Mercedes ECQ – Audi będzie miało z kim walczyć, a to nie wszystko. Stawką jest bowiem przede wszystkim utarcie nosa nieco większej Tesli Model X.

Stylistycznie trudno mówić o zaskoczeniu, jeśli rzecz jasna jesteście na bieżąco z premierami Audi. W ostatnim czasie poznaliśmy bowiem dwa inne nowe SUV-y marki z Ingolstadt – nowe Q3 i wielkie Q8. Oba mają podobne kształty nadwozia i charakterystyczne reflektory z “łezkami”.

Brak lusterek – co w zamian nich?

W środku, ponownie, klasyczny kokpit a la Audi z wyższej półki. Mamy zatem aż 3 ekrany, które zastępują kolejno zegary, panel nawigacji i radia oraz klimatyzacji. Dwa ostatnie są dotykowe, tworząc system multimedialny MMI najnowszej generacji. Ciekawy akcent – brak lusterek, choć dostępny za dopłątą.

To właśnie na e-tronie Niemcy chcą testować swoją technologię kamer, z których obraz wyświetlany jest na krawędziach drzwi kierowcy i pasażera. Ma to pomóc szybciej reagować na sytuacje poza samochodem. Zobaczymy.

Jak szybkie jest elektryczne Audi?

Napęd Audi e-tron to dwa silniki asynchroniczne współpracujące z, ponoć, wydajnymi akumulatorami o łącznej sile 95 kWh. Niestety, nie podano mocy układu napędowego. Nie przeszkodziło to niemieckiej marce pochwalić się v-maxem i sprintem do setki – te wynoszą odpowiednio 200 km/h i 5,5 sekundy.

E-trony mają być oszczędne – dzięki, znanemu już z aut hybrydowych, systemowi odzyskiwania energii np. z hamowania i jazdy z górki, zasięg elektrycznego SUV-a może zwiększyć się nawet o 30%. Właśnie, ile średnio przejedziemy tym samochodem na jednym ładowaniu? Podobnie, jak w przypadku Mercedesa EQC – bardzo przeciętne 402 KM.

Kiedy w Polsce?

Debiut Audi e-tron planowany jest na październikowy Salon w Paryżu. Początek sprzedaży w Polsce – prawdopodobnie przełom 2017 i 2018 roku. Ceny w USA startują od równowartości ok. 273 tys. złotych, więc nad Wisłą powinno być podobnie. Nikt nie powiedział, że będzie tanio.