Oto Kia Telluride – nowy, potężny SUV, przyłapany bez maskowania

SUV-ów nigdy za wiele – z tego założenia wychodzi coraz więcej producentów samochodów, wraz z Kią. Koreańska marka szykuje się do premiery wielkiego, pełnowymiarowego Telluride. Samochód będzie pozycjonowany powyżej Sorento, celując w rynek Stanów Zjednoczonych i Rosji. Choć do premiery został jeszcze czas, to samochód przyłapano już bez maskowań. Czy trafi do Polski?

Moda na SUV-y i crossovery powoduje, że coraz więcej producentów rozbudowuje swoje gamy wzdłuż i wszerz. W zeszłym roku miała miejsce fala debiutów podobnych samochodów w klasie miejskiej, a teraz nadchodzi czas na nowe propozycje w większych segmentach. Kii został już tylko jeden do zagospodarowania – segment E, w którym rzadko spotyka się w Europie popularne marki. Inaczej wygląda jednak sytuacja np. w Ameryce Północnej, Rosji czy Australii, gdzie popyt na duże, przystępne cenowo SUV-y jest ogromny. Ford Explorer, Honda Pilot, Mazda CX-9, Nissan Pathfinder, Toyota Highlander. Jednym słowem, jest w czym wybierać.

Duży i tradycyjny

Kawałek tortu chce skubnąć Kia i Hyundai, szykując bliźniacze konstrukcyjnie wielkie SUV-y. W przypadku pierwszej marki spodziewana jest nazwa Telluride, a w przypadku drugiej – Palisade. Oba modele mają trafić do sprzedaży w przyszłym roku, a przedprodukcyjne egzemplarze od kilku miesięcy przechodzą już intensywne testy. Dziwnego kroku podjęła się Kia – do jazd po drogach rodzimej Korei Południowej wypuszczono… niezamaskowany egzemplarz. Seria fotografii z zeszłego tygodnia zdradza wygląd Kii Telluride w pełnej okazałości.

Ciężko mówić tutaj o jakichkolwiek emocjach i ciekawych rozwiązaniach stylistycznych – samochód ma banalną, tradycyjną kanciastą sylwetkę, z tradycyjnym “tygrysim nosem” z przodu. Wyróżnia go chyba tylko kształt reflektorów i lamp – odpowiednio prostokątny i finezyjnie pozawijany niczym bumerang. Nie ma co się dziwić – klasa SUV-ów klasy wyższej na ogół opiera się na konserwatywnie stylizowanych samochodach, bowiem takie są oczekiwania klientów na głównych rynkach zbytu.

Wiernie odwzorowuje prototyp

Generalnie mówiąc, Kia Telluride dość zręcznie nawiązuje do prototypu o takiej samej nazwie z 2016 roku. Brak zdjęć szpiegowskich kokpitu nie powinien pozostawiać tego aspektu niedopowiedzianym – Kia przeniesie bowiem jego kształty wprost, ze studium.

Kiedy debiut i czy trafi do Polski?

Pod maską może znaleźć się np. 3,3 litrowe V6 w dwóch wariantach mocy – 365 KM oraz 376 KM. Debiut, jak już wspomnieliśmy wyżej, powinien nastąpić na przełomie bieżącego i 2019 roku. Telluride zastąpi wysłużony model Borrego/Mohave produkowany od 2008 roku, który nadal oferowany jest np. w Rosji.

Niektórzy poczują się pewnie zawiedzeni – wpisując bowiem w Google “Kia Telluride”, pierwszym wynikiem jest “Kia Telluride – kiedy?”. Odpowiadamy – raczej nigdy. Telluride nie powstała z myślą o Europie.

źródło: Carscoops

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Oto Kia Telluride – nowy, potężny SUV, przyłapany bez maskowania
Oto Kia Telluride – nowy, potężny SUV, przyłapany bez maskowania
Oto Kia Telluride – nowy, potężny SUV, przyłapany bez maskowania

SUV-ów nigdy za wiele – z tego założenia wychodzi coraz więcej producentów samochodów, wraz z Kią. Koreańska marka szykuje się do premiery wielkiego, pełnowymiarowego Telluride. Samochód będzie pozycjonowany powyżej Sorento, celując w rynek Stanów Zjednoczonych i Rosji. Choć do premiery został jeszcze czas, to samochód przyłapano już bez maskowań. Czy trafi do Polski?

Moda na SUV-y i crossovery powoduje, że coraz więcej producentów rozbudowuje swoje gamy wzdłuż i wszerz. W zeszłym roku miała miejsce fala debiutów podobnych samochodów w klasie miejskiej, a teraz nadchodzi czas na nowe propozycje w większych segmentach. Kii został już tylko jeden do zagospodarowania – segment E, w którym rzadko spotyka się w Europie popularne marki. Inaczej wygląda jednak sytuacja np. w Ameryce Północnej, Rosji czy Australii, gdzie popyt na duże, przystępne cenowo SUV-y jest ogromny. Ford Explorer, Honda Pilot, Mazda CX-9, Nissan Pathfinder, Toyota Highlander. Jednym słowem, jest w czym wybierać.

Duży i tradycyjny

Kawałek tortu chce skubnąć Kia i Hyundai, szykując bliźniacze konstrukcyjnie wielkie SUV-y. W przypadku pierwszej marki spodziewana jest nazwa Telluride, a w przypadku drugiej – Palisade. Oba modele mają trafić do sprzedaży w przyszłym roku, a przedprodukcyjne egzemplarze od kilku miesięcy przechodzą już intensywne testy. Dziwnego kroku podjęła się Kia – do jazd po drogach rodzimej Korei Południowej wypuszczono… niezamaskowany egzemplarz. Seria fotografii z zeszłego tygodnia zdradza wygląd Kii Telluride w pełnej okazałości.

Ciężko mówić tutaj o jakichkolwiek emocjach i ciekawych rozwiązaniach stylistycznych – samochód ma banalną, tradycyjną kanciastą sylwetkę, z tradycyjnym “tygrysim nosem” z przodu. Wyróżnia go chyba tylko kształt reflektorów i lamp – odpowiednio prostokątny i finezyjnie pozawijany niczym bumerang. Nie ma co się dziwić – klasa SUV-ów klasy wyższej na ogół opiera się na konserwatywnie stylizowanych samochodach, bowiem takie są oczekiwania klientów na głównych rynkach zbytu.

Wiernie odwzorowuje prototyp

Generalnie mówiąc, Kia Telluride dość zręcznie nawiązuje do prototypu o takiej samej nazwie z 2016 roku. Brak zdjęć szpiegowskich kokpitu nie powinien pozostawiać tego aspektu niedopowiedzianym – Kia przeniesie bowiem jego kształty wprost, ze studium.

Kiedy debiut i czy trafi do Polski?

Pod maską może znaleźć się np. 3,3 litrowe V6 w dwóch wariantach mocy – 365 KM oraz 376 KM. Debiut, jak już wspomnieliśmy wyżej, powinien nastąpić na przełomie bieżącego i 2019 roku. Telluride zastąpi wysłużony model Borrego/Mohave produkowany od 2008 roku, który nadal oferowany jest np. w Rosji.

Niektórzy poczują się pewnie zawiedzeni – wpisując bowiem w Google “Kia Telluride”, pierwszym wynikiem jest “Kia Telluride – kiedy?”. Odpowiadamy – raczej nigdy. Telluride nie powstała z myślą o Europie.

źródło: Carscoops