Koniec Toyoty Auris – znów będzie nazywać się po prostu Corolla

Przyzwyczailiście się do nazwy Auris? Choć decyzja o zastąpieniu tą nazwą słynnej Corolli wydawała się dziwna, to większość raczej już do niej przywykła. Toyota zapierała się, że była to decyzja przemyślana i sensowna. Po 12 latach zmieniono jednak zdanie – Auris znów będzie się nazywać w Europie, po prostu, Corolla. I po co to Toyocie było?

Żadna marka nie sprzedała w dziejach motoryzacji na świecie tyle samochodów, co Toyota swoich Corolli – w 2013 roku liczba ta przekroczyła 40 milionów. To nazwa, bez wątpienia, kultowa, doskonale rozpoznawalna i dobrze kojarząca się w każdym zakątku świata. I gdy wydawało się, że pozycja tego modelu będzie nienaruszalna, w 2006 roku z okazji 40. urodzin modelu Japończycy zaserwowali dziwną informację. Podjęto decyzję, że od teraz Corolla w wersji hatchback będzie się nazywać Auris, co rzekomo podkreśli jej odrębny charakter.

Auris – niby dobra sprzedaż, ale nie do końca

Wielu pukało się przed 12 laty w czoło, zastanawiając się jaki jest sens w zastępowaniu dobrze rozpoznawalnej nazwy kultowego modelu nowym, nieznanym imieniem, i to tylko na jednym kontynencie. Toyota pozostała jednak nieugięta i prototyp Auris Concept przeobraził się z końcem 2006 roku w seryjny model o takiej samej nazwie. Jej genezę tłumaczono jako pochodną od łacińskiego słowa Aurum, czyli złoto. Ponadto, nazwa Auris swoją końcówką miała pasować do innych popularnych modeli – Yaris i Avensis. Co ciekawe, wersja sedan zachowała dawne imię, uzyskując inny wygląd.

Ryzykowna decyzja marketingowa, ku zaskoczeniu wielu, drastycznie nie załamała jednak sprzedaży kompaktowego hatchbacka Toyoty. Przez pierwsze dwa lata sprzedaży samochód sprzedawał się na podobnym poziomie, co Corolla w latach 90. Z drugiej strony, wyniki były o wiele gorsze od notowań poprzednika – 130 tys. sprzedanych egzemplarzy w szczytowym momencie w 2008 roku brzmi nędznie na tle 200 tys. z 2005 roku. Nie mówiąc o sytuacji późniejszej – popularność Aurisa spadła w kolejnych latach poniżej poziomu 100 tys. sztuk. Wnioski wyciągnięto w 2012 roku przy okazji premiery drugiej generacji, której ofertę nadwoziową poszerzono o kombi. Bingo – wyniki poprawiły się, a przez 6 lat rynkowego stażu notowania nie spadły poniżej 110 tys. sztuk na rok.

Niekonsekwencja

Co ciekawe, przez 12 lat rynkowego stażu Aurisa, jego dzieje wyglądały zupełnie inaczej na świecie. Pierwsza generacja nie była oferowana w USA, jednak w Australii… zachowała nazwę Corolla. Z drugim wcieleniem było jeszcze zabawniej. Jako Corolla oferowano je już nie tylko w Australii, ale i w Ameryce Północnej, gdzie po wycofaniu marki Scion model iM przemianowano na Corollę iM. Kto wie, może Toyota już wtedy miała wątpliwości co do tego, czy jest sens dalej ciągnąć nazwę Auris w Europie?

Druga generacja modelu zaczęła się ostatnio już powoli starzeć, przez co coraz głośniej mówiono o następcy. Tego poznaliśmy ostatecznie na marcowym Salonie w Genewie w formie trzeciej generacji, co miało dowodzić, że Toyota nie rezygnuje z dotychczasowej formuły. Wiosną poznaliśmy fotografie modelu na amerykański, australijski i japoński rynek. Wszystkie te warianty łączyło jedno – nazwa Corolla. Ciszę w oczekiwaniu na debiut europejski, który zaplanowano dopiero na 2019 rok, przerwał wczoraj niespodziewany komunikat marki.

Toyota wraca do starych porządków

Europejski oddział Toyoty poinformował, że trzecia generacja Aurisa nie będzie się tak jednak nazywać. Rodzina kompaktowych modeli marki ponownie, po 12 latach przerwy, będzie nosić nazwę Corolla. Zarówno hatchback, jak i kombi (debiut już w październiku) i sedan, ale to akurat bez zmian. Innymi słowy, nazwa Auris przechodzi do historii po stosunkowo krótkim czasie i nie będzie już nigdzie więcej stosowana.

Okazuje się, że “przemyślana taktyka zmiany nazwy” z 2006 roku w dłuższej perspektywie okazała się bezcelowa. Umarł Auris, niech żyje Corolla! Klienci z tą zmianą raczej nie powinni mieć wielkich problemów.

PS Historia w przyszłym roku w pewnym sensie zatoczy koło – po 15 latach znów w europejskiej gamie Toyoty będzie Corolla hatchback i Camry.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Koniec Toyoty Auris – znów będzie nazywać się po prostu Corolla
Koniec Toyoty Auris – znów będzie nazywać się po prostu Corolla
Koniec Toyoty Auris – znów będzie nazywać się po prostu Corolla

Przyzwyczailiście się do nazwy Auris? Choć decyzja o zastąpieniu tą nazwą słynnej Corolli wydawała się dziwna, to większość raczej już do niej przywykła. Toyota zapierała się, że była to decyzja przemyślana i sensowna. Po 12 latach zmieniono jednak zdanie – Auris znów będzie się nazywać w Europie, po prostu, Corolla. I po co to Toyocie było?

Żadna marka nie sprzedała w dziejach motoryzacji na świecie tyle samochodów, co Toyota swoich Corolli – w 2013 roku liczba ta przekroczyła 40 milionów. To nazwa, bez wątpienia, kultowa, doskonale rozpoznawalna i dobrze kojarząca się w każdym zakątku świata. I gdy wydawało się, że pozycja tego modelu będzie nienaruszalna, w 2006 roku z okazji 40. urodzin modelu Japończycy zaserwowali dziwną informację. Podjęto decyzję, że od teraz Corolla w wersji hatchback będzie się nazywać Auris, co rzekomo podkreśli jej odrębny charakter.

Auris – niby dobra sprzedaż, ale nie do końca

Wielu pukało się przed 12 laty w czoło, zastanawiając się jaki jest sens w zastępowaniu dobrze rozpoznawalnej nazwy kultowego modelu nowym, nieznanym imieniem, i to tylko na jednym kontynencie. Toyota pozostała jednak nieugięta i prototyp Auris Concept przeobraził się z końcem 2006 roku w seryjny model o takiej samej nazwie. Jej genezę tłumaczono jako pochodną od łacińskiego słowa Aurum, czyli złoto. Ponadto, nazwa Auris swoją końcówką miała pasować do innych popularnych modeli – Yaris i Avensis. Co ciekawe, wersja sedan zachowała dawne imię, uzyskując inny wygląd.

Ryzykowna decyzja marketingowa, ku zaskoczeniu wielu, drastycznie nie załamała jednak sprzedaży kompaktowego hatchbacka Toyoty. Przez pierwsze dwa lata sprzedaży samochód sprzedawał się na podobnym poziomie, co Corolla w latach 90. Z drugiej strony, wyniki były o wiele gorsze od notowań poprzednika – 130 tys. sprzedanych egzemplarzy w szczytowym momencie w 2008 roku brzmi nędznie na tle 200 tys. z 2005 roku. Nie mówiąc o sytuacji późniejszej – popularność Aurisa spadła w kolejnych latach poniżej poziomu 100 tys. sztuk. Wnioski wyciągnięto w 2012 roku przy okazji premiery drugiej generacji, której ofertę nadwoziową poszerzono o kombi. Bingo – wyniki poprawiły się, a przez 6 lat rynkowego stażu notowania nie spadły poniżej 110 tys. sztuk na rok.

Niekonsekwencja

Co ciekawe, przez 12 lat rynkowego stażu Aurisa, jego dzieje wyglądały zupełnie inaczej na świecie. Pierwsza generacja nie była oferowana w USA, jednak w Australii… zachowała nazwę Corolla. Z drugim wcieleniem było jeszcze zabawniej. Jako Corolla oferowano je już nie tylko w Australii, ale i w Ameryce Północnej, gdzie po wycofaniu marki Scion model iM przemianowano na Corollę iM. Kto wie, może Toyota już wtedy miała wątpliwości co do tego, czy jest sens dalej ciągnąć nazwę Auris w Europie?

Druga generacja modelu zaczęła się ostatnio już powoli starzeć, przez co coraz głośniej mówiono o następcy. Tego poznaliśmy ostatecznie na marcowym Salonie w Genewie w formie trzeciej generacji, co miało dowodzić, że Toyota nie rezygnuje z dotychczasowej formuły. Wiosną poznaliśmy fotografie modelu na amerykański, australijski i japoński rynek. Wszystkie te warianty łączyło jedno – nazwa Corolla. Ciszę w oczekiwaniu na debiut europejski, który zaplanowano dopiero na 2019 rok, przerwał wczoraj niespodziewany komunikat marki.

Toyota wraca do starych porządków

Europejski oddział Toyoty poinformował, że trzecia generacja Aurisa nie będzie się tak jednak nazywać. Rodzina kompaktowych modeli marki ponownie, po 12 latach przerwy, będzie nosić nazwę Corolla. Zarówno hatchback, jak i kombi (debiut już w październiku) i sedan, ale to akurat bez zmian. Innymi słowy, nazwa Auris przechodzi do historii po stosunkowo krótkim czasie i nie będzie już nigdzie więcej stosowana.

Okazuje się, że “przemyślana taktyka zmiany nazwy” z 2006 roku w dłuższej perspektywie okazała się bezcelowa. Umarł Auris, niech żyje Corolla! Klienci z tą zmianą raczej nie powinni mieć wielkich problemów.

PS Historia w przyszłym roku w pewnym sensie zatoczy koło – po 15 latach znów w europejskiej gamie Toyoty będzie Corolla hatchback i Camry.