Czemu ciągle słyszymy o nowych crossoverach? A no dlatego

Wielu z Was pewnie już trochę irytuje napastowanie z każdej strony informacjami o nowych crossoverach. Producenci mają jednak multum powodów, aby inwestować w ten gatunek samochodów. Ludzie rozchwytują wszelkie nowe modele tego typu, z naciskiem na crossovery klasy aut miejskich. Na przykładzie Citroena C3 Aircross widać, jak ogromny jest to fenomen – w niecały rok sprzedano ponad 100 tysięcy egzemplarzy!

Czy tego chcemy, czy nie, crossovery to obecnie rozchwytywany rodzaj samochodów. Ich fenomen urósł przez ostatnią dekadę do niebywałych rozmiarów i stale pożera on tradycyjne gatunki aut. Nie ma już praktycznie małych minivanów, zaraz wykruszą się duże vany, a co gorsze – kurczy się także segment klasy średniej. W sporej części winne są temu crossovery, które od ostatnich 2 lat zapełniają kalendarze premier nowych aut.

Citroen postanowił zaryzykować i rok temu wycofał się z segmentu miejskich minivanów na rzecz podwyższonego auta o podobnej sylwetce. Produkowanego 10 lat C3 Picasso zastąpił awangardowy C3 Aircross. Auto, jak to zwykle nowe Citroeny, wywołało spore kontrowersje swoim niebanalnym charakterem, jednak wszystko wskazuje na to, że ten miejski crossover to strzał w dziesiątkę.

Citroen C3 Aircross

Awangardowy bestseller

Nie minął nawet rok od premiery C3 Aircross (debiut w październiku 2017), a już liczba sprzedanych egzemplarzy przekroczyła magiczną barierę 100 tysięcy. To o ponad 20 tysiące więcej, niż w pierwszym roku sprzedaży poprzednika – C3 Picasso.

Doskonałe wyniki miejskiego crossovera Citroena klasyfikują go jako drugi najpopularniejszy obecnie model marki, zaraz po hatchbacku C3. Według statystyk marki, 55% nabywców decyduje się na najwyższą wersję wyposażenia. 35% dopłaca do indywidualnej kolorystyki wnętrza, a z kolei 25% wybiera dwukolorowy wariant nadwozia. Może zapanowało szaleństwo na punkcie tego typu aut, ale jak na razie spełnia ono podstawowy cel – przynosi ogromne zyski.

źródło: Auto Week

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Czemu ciągle słyszymy o nowych crossoverach? A no dlatego
Czemu ciągle słyszymy o nowych crossoverach? A no dlatego
Czemu ciągle słyszymy o nowych crossoverach? A no dlatego

Wielu z Was pewnie już trochę irytuje napastowanie z każdej strony informacjami o nowych crossoverach. Producenci mają jednak multum powodów, aby inwestować w ten gatunek samochodów. Ludzie rozchwytują wszelkie nowe modele tego typu, z naciskiem na crossovery klasy aut miejskich. Na przykładzie Citroena C3 Aircross widać, jak ogromny jest to fenomen – w niecały rok sprzedano ponad 100 tysięcy egzemplarzy!

Czy tego chcemy, czy nie, crossovery to obecnie rozchwytywany rodzaj samochodów. Ich fenomen urósł przez ostatnią dekadę do niebywałych rozmiarów i stale pożera on tradycyjne gatunki aut. Nie ma już praktycznie małych minivanów, zaraz wykruszą się duże vany, a co gorsze – kurczy się także segment klasy średniej. W sporej części winne są temu crossovery, które od ostatnich 2 lat zapełniają kalendarze premier nowych aut.

Citroen postanowił zaryzykować i rok temu wycofał się z segmentu miejskich minivanów na rzecz podwyższonego auta o podobnej sylwetce. Produkowanego 10 lat C3 Picasso zastąpił awangardowy C3 Aircross. Auto, jak to zwykle nowe Citroeny, wywołało spore kontrowersje swoim niebanalnym charakterem, jednak wszystko wskazuje na to, że ten miejski crossover to strzał w dziesiątkę.

Citroen C3 Aircross

Awangardowy bestseller

Nie minął nawet rok od premiery C3 Aircross (debiut w październiku 2017), a już liczba sprzedanych egzemplarzy przekroczyła magiczną barierę 100 tysięcy. To o ponad 20 tysiące więcej, niż w pierwszym roku sprzedaży poprzednika – C3 Picasso.

Doskonałe wyniki miejskiego crossovera Citroena klasyfikują go jako drugi najpopularniejszy obecnie model marki, zaraz po hatchbacku C3. Według statystyk marki, 55% nabywców decyduje się na najwyższą wersję wyposażenia. 35% dopłaca do indywidualnej kolorystyki wnętrza, a z kolei 25% wybiera dwukolorowy wariant nadwozia. Może zapanowało szaleństwo na punkcie tego typu aut, ale jak na razie spełnia ono podstawowy cel – przynosi ogromne zyski.

źródło: Auto Week