Chcesz zbudować stację ładowania? Zapłacisz 850 złotych

Choć rozwój infrastruktury dla samochodów elektrycznych wciąż nie imponuje swoimi rozmiarami, to ustawodawca systematycznie przygotowuje się uregulowania jej funkcjonowania. Chcecie założyć biznes, który będzie polegał na budowie prywatnych stacji ładowania? A może po prostu postawić sobie punkt w garażu? Od teraz będzie to jeszcze trudniejsze. Oprócz rejestracji w urzędzie, będzie trzeba wnieść opłatę!

Pod koniec lutego pisaliśmy o ustawie o elektromobilności, która miała pomóc w przyspieszeniu rozwoju technologii samochodów elektrycznych w Polsce. W kwestii infrastruktury – z tendencją wzrostową może być problem. Budowa prywatnych stacji ładowania będzie bowiem bardziej kosztowna, a opłatą zostaną objęci nawet ci stawiający je na własny użytek! Nie zapłacimy 850 złotych – poniesiemy karę w wysokości do 100 tys. złotych.

Audi e-Tron Quattro

Jakie punkty są objęte regulacjami?

Wprowadzona w lutym wspomniana ustawa, objęła punkty ładowania było obłożenie każdego z osobna obowiązkiem zwrócenia się o zgodę w Urzędzie Dozoru Technicznego (UDT). Dopiero po uzyskaniu pieczątki funkcjonowanie takich stacji staje się legalne. Co ciekawe, każda modyfikacja lub nawet naprawa urządzenia, wymaga ponownego zgłoszenia do UDT.

Punkty o jakich mowa to urządzenia wyposażone obowiązkowo w oprogramowanie do ściągania opłat. Określa się je jako te, które są wyposażone użytku publicznego w gniazdka co najmniej o mocy 3,7 kW. Ich lokalizacja może być dowolna – parking sklepu, ulica lub stacja benzynowa. Co ciekawe – jeśli zamontujemy np. na swojej posesji gniazdko do użytku prywatnego o mocy większej, niż 3,7 kW, wówczas także musimy uzyskać pieczątkę od UDT!

To jednak nie wszystko – dojdzie opłata.

Nissan Leaf

850 złotych albo 100 tys. złotych – wybieraj

Ubiegający się do urzędu o zezwolenie na używanie stacji ładowania bądź prywatnego gniazdka o mocy pow. 3,7 kW – muszą wnieść jeszcze opłatę. Wynosi ona dokładnie 854,30 złotych i na razie istnieje na kartach projektu rozporządzenia autorstwa Ministerstwa Energii. Jeżeli będziemy dokonywać wspomnianych modyfikacji bądź napraw – będziemy musieli zapłacić jeszcze raz, tym razem 170 złotych.

Ceny będą takie same zarówno dla stacji stawianych przez duże firmy (koszt postawienia jednej to ok. 150 tys. złotych), jak i małych przedsiębiorców dopiero stawiających pierwszych kroki w tej branży i prywatnych właścicieli.

Tesla Model S

Ile teraz to zajmie i kiedy to wejdzie w życie?

Ile w ogóle będzie trwać procedura ubiegania się o zgodę urzędu? Do 30 dni. Przez ten czas będzie sprawdzone, czy ładowarka jest prawidłowo zainstalowania, nie stanowi zagrożenia dla użytkowników i ma potrzebne homologacje. Oznacza to, że proces stawiania punktów do ładowania znacząco się wydłuży i – w efekcie – może odstraszyć wielu potencjalnych przedsiębiorców od inwestowania w rozwój infrastruktury samochodów elektrycznych.

Kiedy możemy spodziewać się wejścia w życie nowej regulacji o opłatach? Na razie nie jest to jasne. Ministerstwo musi znowelizować pierw ustawę, aby kontrole stacji ładowania przechodziły efektywnie – bowiem przez ostatnie 5 miesięcy od wejścia ustawy bywało z tym różnie.

źródło: Wysokie Napięcie

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Chcesz zbudować stację ładowania? Zapłacisz 850 złotych
Chcesz zbudować stację ładowania? Zapłacisz 850 złotych
Chcesz zbudować stację ładowania? Zapłacisz 850 złotych

Choć rozwój infrastruktury dla samochodów elektrycznych wciąż nie imponuje swoimi rozmiarami, to ustawodawca systematycznie przygotowuje się uregulowania jej funkcjonowania. Chcecie założyć biznes, który będzie polegał na budowie prywatnych stacji ładowania? A może po prostu postawić sobie punkt w garażu? Od teraz będzie to jeszcze trudniejsze. Oprócz rejestracji w urzędzie, będzie trzeba wnieść opłatę!

Pod koniec lutego pisaliśmy o ustawie o elektromobilności, która miała pomóc w przyspieszeniu rozwoju technologii samochodów elektrycznych w Polsce. W kwestii infrastruktury – z tendencją wzrostową może być problem. Budowa prywatnych stacji ładowania będzie bowiem bardziej kosztowna, a opłatą zostaną objęci nawet ci stawiający je na własny użytek! Nie zapłacimy 850 złotych – poniesiemy karę w wysokości do 100 tys. złotych.

Audi e-Tron Quattro

Jakie punkty są objęte regulacjami?

Wprowadzona w lutym wspomniana ustawa, objęła punkty ładowania było obłożenie każdego z osobna obowiązkiem zwrócenia się o zgodę w Urzędzie Dozoru Technicznego (UDT). Dopiero po uzyskaniu pieczątki funkcjonowanie takich stacji staje się legalne. Co ciekawe, każda modyfikacja lub nawet naprawa urządzenia, wymaga ponownego zgłoszenia do UDT.

Punkty o jakich mowa to urządzenia wyposażone obowiązkowo w oprogramowanie do ściągania opłat. Określa się je jako te, które są wyposażone użytku publicznego w gniazdka co najmniej o mocy 3,7 kW. Ich lokalizacja może być dowolna – parking sklepu, ulica lub stacja benzynowa. Co ciekawe – jeśli zamontujemy np. na swojej posesji gniazdko do użytku prywatnego o mocy większej, niż 3,7 kW, wówczas także musimy uzyskać pieczątkę od UDT!

To jednak nie wszystko – dojdzie opłata.

Nissan Leaf

850 złotych albo 100 tys. złotych – wybieraj

Ubiegający się do urzędu o zezwolenie na używanie stacji ładowania bądź prywatnego gniazdka o mocy pow. 3,7 kW – muszą wnieść jeszcze opłatę. Wynosi ona dokładnie 854,30 złotych i na razie istnieje na kartach projektu rozporządzenia autorstwa Ministerstwa Energii. Jeżeli będziemy dokonywać wspomnianych modyfikacji bądź napraw – będziemy musieli zapłacić jeszcze raz, tym razem 170 złotych.

Ceny będą takie same zarówno dla stacji stawianych przez duże firmy (koszt postawienia jednej to ok. 150 tys. złotych), jak i małych przedsiębiorców dopiero stawiających pierwszych kroki w tej branży i prywatnych właścicieli.

Tesla Model S

Ile teraz to zajmie i kiedy to wejdzie w życie?

Ile w ogóle będzie trwać procedura ubiegania się o zgodę urzędu? Do 30 dni. Przez ten czas będzie sprawdzone, czy ładowarka jest prawidłowo zainstalowania, nie stanowi zagrożenia dla użytkowników i ma potrzebne homologacje. Oznacza to, że proces stawiania punktów do ładowania znacząco się wydłuży i – w efekcie – może odstraszyć wielu potencjalnych przedsiębiorców od inwestowania w rozwój infrastruktury samochodów elektrycznych.

Kiedy możemy spodziewać się wejścia w życie nowej regulacji o opłatach? Na razie nie jest to jasne. Ministerstwo musi znowelizować pierw ustawę, aby kontrole stacji ładowania przechodziły efektywnie – bowiem przez ostatnie 5 miesięcy od wejścia ustawy bywało z tym różnie.

źródło: Wysokie Napięcie