Informacje o zmianach w zasadach przeprowadzania kursów na prawo jazdy pojawiają się tak szybko, że trudno już za nimi nadążyć. Co tym razem ma szansę zmienić obecny porządek w zasadach egzaminowania przyszłych kierowców?

Tym razem zmiany mają zajść w kontekście Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, czyli popularnie zwanych WORDów. Nadal będą one podlegać władzom samorządowym, jednak kto inny będzie teraz zatrudniał egzaminatorów. Ponoć dążenie do oblania egzaminowanych ma teraz być sprawdzającym mniej na rękę.

Przerwanie egzaminu? Dalej będziesz jechać!

Jedną, z najciekawszych zmian proponowanych przez Ministra Infrastruktury jest wprowadzenie zmian w procedurach w przypadku negatywnego wyniku egzaminu z powodu poważnego błędu kursanta. Nawet, jeśli go popełnimy i przekreśli on szanse na pomyślne ukończenie praktycznej części – dalej będziemy mogli jechać pojazdem. Przyszły kierowca – zdaniem ministra Adamczyka – ma oswajać się za kierownicą jak najdłużej i zbierać doświadczenie ćwicząc np. parkowanie.

Zdaniem Ministerstwa, zmiana ta ma mieć walor edukacyjny.

Ma prawo wykonać wszystkie manewry, a jeśli wyjedzie poza plac manewrowy, to ma prawo dokończyć jazdę, by np. przekonać się, jakie jeszcze błędy popełnia.

– mówi Andrzej Adamczyk

Co ponadto?

To nie wszystko. W projekcie zmian mowa także o możliwości doszkalania się z rodzicem w jego prywatnym samochodzie, o czym pisaliśmy niedawno. Kontrowersyjny zapis również ma pomóc przyszłym kierowcom jak najlepiej przyzwyczaić się do realiów kierowcy i oswoić ich z codzienną rutyną za kółkiem.

Na koniec – zmieni się charakter zatrudnienia egzaminatorów. Od teraz będą oni pracownikami podlegającymi wojewodzie, co innymi słowy oznacza włączenie ich do grona pracowników państwowej administracji. W połączeniu z wyżej wspomnianymi zmianami w przebiegu egzaminów praktycznych – dążenie do jak najczęstszego oblewania egzaminowanych ma ponoć być niższe i przestać być opłacalne. Jak będzie w praktyce przekonamy się, gdy omawiane zmiany wejdą w życie – a to nie jest wcale takie pewne.

źródło: Interia