Już na festiwalu prędkości w Goodwood, który rusza pod koniec bieżącego tygodnia poznamy bliską produkcji nową Toyotę Suprę. Auto będzie oklejone folią, jednak ukaże formę seryjnego modelu. Niestety, na prawdziwe konkrety wciąż musimy czekać.

Debiut nowej Toyoty Supry będzie zdecydowanie jednym, z największych powrotów ostatnich lat. Ostatni model zniknął z rynku w 2002 roku, dziś osiągając już status kolekcjonerskiej perełki. Fani modelu cicho czekali na powrót i no i jest – jeszcze w tym roku poznamy seryjny model. Na razie – wciąż trzeba czekać na całkowite opadnięcie zasłony.

Czwarta generacja Supry zostanie przedstawiona w formie zamaskowanego samochodu w kamuflażu, którego postać widzimy na zdjęciach. Będzie on wielokolorowy, lekki i nie maskujący podstawowych cech sylwetki samochodu. Podczas festiwalu przedstawiciele Toyoty chcą pochwalić się zwinnością nowego japońskiego coupe w warunkach torowych i dowieść, jak dobrze dopracowane zostało auto.

Design Supry zapowiedział szereg poprzedzających prototypów – tutaj studium z 2015 roku.

W kwestiach napędowych, jak zresztą deklarują sami konstruktorzy, nowa Supra ma być wierna tradycji. Rzędowy, sześciocylindrowy silnik umieszczony zostanie z przodu. Zachowana zostanie także charakterystyczna sylwetka, z wyraźnie długą maską.

Technicznym bliźniakiem nowej Supry będzie trzecia generacja BMW Z4, która również powinna zostać zaprezentowana jeszcze w tym roku. Oba auta, produkowane w zakładach w austriackim Graz, powinny trafić do sprzedaży w pierwszym kwartale 2019 roku, robiąc zapewne niemałe zamieszanie na rynku.

źródło: Car Advice