Sezon ogórkowy trwa – VW Beetle będzie 5-drzwiowym autem elektrycznym

Pierw miał zniknąć z oferty, potem został w jednak w produkcji jeszcze jeden rok. Końcowo – może zostać czterodrzwiowym hatchbackiem z napędem elektrycznym. Informacje na temat przyszłości Volkswagena Beetle zaczynają się powoli zmieniać z każdym sezonem, jednak kto wie – może tym razem nie będzie to tylko plotka rzucona na chłonny grunt sezonu ogórkowego.

Świat plotek jest w motoryzacji równie silny, co w innych dziedzinach. Stykamy się z nim nie tylko w kwestii doniesień o planach producentów w kwestii nowych samochodów, ale także w dziedzinie niepewnej przyszłości obecnie produkowanych aut. W ten sposób w zeszłym roku z rynku miał zniknąć Mercedes SLC i Skoda Citigo, a także Volkswagen Beetle. Niedawno okazało się, że pierwsze dwa, być może, jednak w kolejnych latach otrzymają następców. Do grona ocalonych od wyroku śmierci wydanego przez świat niepewnych motoryzacyjnych doniesień prawdopodobnie uchroni się także Volkswagen Beetle.

I tutaj jesteśmy dość zaskoczeni – wszak potencjalna decyzja o wycofaniu z rynku Beetle’a wydawała się dość sensowna. Samochód nie ma bezpośredniej konkurencji, ciężko określić jego target, a ponadto sprzedaje się coraz gorzej, bowiem klientów niezbyt przekonuje współczesna interpretacja kultowego Garbusa. Według informacji Carscoops Beetle może jednak pozostać w ofercie, tyle że pod inną postacią.

Obecny wariant Beetle nie odniósł rynkowego sukcesu.

Beetle pozostanie w ofercie?

Samochód w nowej formie mógłby przeobrazić się w pięciodrzwiowego hatchbacka zbudowanego na platformie MEB przeznaczonej dla samochodów z napędem elektrycznym. Oznacza to, że w takiej sytuacji nowy Beetle stałby się prawdopodobnie częścią gamy napędzanych prądem aut z serii I.D.

Auto przy większym rozstawie osi zachowałoby dotychczasowy charakter w stylu retro, choć nie oszukujmy się – nie miałoby to już za wiele wspólnego z legendarnym protoplastą. Klaus Bischoff z Volkswagena twierdzi jednak, że auto zmieniając formę mogłoby przestać być niszowe i zyskać klientów, którzy nie lubią kompromisów. Dodaje jednak, że ostateczna decyzja zapadnie prawdopodobnie do końca 2020 roku. Do tego czasu ofertę elektrycznych aut i tak zasili inne auto w stylu retro – minivan inspirowany legendarnym Microbusem, czyli Ogórkiem.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Sezon ogórkowy trwa – VW Beetle będzie 5-drzwiowym autem elektrycznym
Sezon ogórkowy trwa – VW Beetle będzie 5-drzwiowym autem elektrycznym
Sezon ogórkowy trwa – VW Beetle będzie 5-drzwiowym autem elektrycznym

Pierw miał zniknąć z oferty, potem został w jednak w produkcji jeszcze jeden rok. Końcowo – może zostać czterodrzwiowym hatchbackiem z napędem elektrycznym. Informacje na temat przyszłości Volkswagena Beetle zaczynają się powoli zmieniać z każdym sezonem, jednak kto wie – może tym razem nie będzie to tylko plotka rzucona na chłonny grunt sezonu ogórkowego.

Świat plotek jest w motoryzacji równie silny, co w innych dziedzinach. Stykamy się z nim nie tylko w kwestii doniesień o planach producentów w kwestii nowych samochodów, ale także w dziedzinie niepewnej przyszłości obecnie produkowanych aut. W ten sposób w zeszłym roku z rynku miał zniknąć Mercedes SLC i Skoda Citigo, a także Volkswagen Beetle. Niedawno okazało się, że pierwsze dwa, być może, jednak w kolejnych latach otrzymają następców. Do grona ocalonych od wyroku śmierci wydanego przez świat niepewnych motoryzacyjnych doniesień prawdopodobnie uchroni się także Volkswagen Beetle.

I tutaj jesteśmy dość zaskoczeni – wszak potencjalna decyzja o wycofaniu z rynku Beetle’a wydawała się dość sensowna. Samochód nie ma bezpośredniej konkurencji, ciężko określić jego target, a ponadto sprzedaje się coraz gorzej, bowiem klientów niezbyt przekonuje współczesna interpretacja kultowego Garbusa. Według informacji Carscoops Beetle może jednak pozostać w ofercie, tyle że pod inną postacią.

Obecny wariant Beetle nie odniósł rynkowego sukcesu.

Beetle pozostanie w ofercie?

Samochód w nowej formie mógłby przeobrazić się w pięciodrzwiowego hatchbacka zbudowanego na platformie MEB przeznaczonej dla samochodów z napędem elektrycznym. Oznacza to, że w takiej sytuacji nowy Beetle stałby się prawdopodobnie częścią gamy napędzanych prądem aut z serii I.D.

Auto przy większym rozstawie osi zachowałoby dotychczasowy charakter w stylu retro, choć nie oszukujmy się – nie miałoby to już za wiele wspólnego z legendarnym protoplastą. Klaus Bischoff z Volkswagena twierdzi jednak, że auto zmieniając formę mogłoby przestać być niszowe i zyskać klientów, którzy nie lubią kompromisów. Dodaje jednak, że ostateczna decyzja zapadnie prawdopodobnie do końca 2020 roku. Do tego czasu ofertę elektrycznych aut i tak zasili inne auto w stylu retro – minivan inspirowany legendarnym Microbusem, czyli Ogórkiem.