Polskich kierowców czeka niebawem sporo zmian. Od jesieni bieżącego roku dojdzie kolejna – zmienią się dobrze znane i utarte oznaczenia paliw na stacjach. Wszystko w związku z nową unijną dyrektywą.

Ale drogo za dziewięćdziesiątkę piątkę – to sformułowanie pewnie nie raz przewijało się w myślach polskich kierowców. Obowiązujące od lat odznaczenia służące do rozróżnienia paliw na stacjach utarły się na dobre w codziennym języku i świadomości kierowców. Niestety, dla nielubiących zmian mamy złą wiadomość – od października będą musieli się przestawić na nowy system nazewnictwa paliw płynnych.

Zmiany zaczną obowiązywać dokładnie 12 października 2018 roku i bezpośrednio wiążą się z dyrektywą 2014/94/UE Parlamentu i Rady Europejskiej. Jej celem ma być uproszczenie życia kierowcom i utrudnienie potencjalnej sytuacji, kiedy to przez pomyłkę tankujemy złe paliwo do naszego samochodu. Oznaczenia mają ponoć być nie do pomylenia.

Już niebawem takie oznaczenia odejdą do lamusa.

Nowa symbolika będzie obowiązywać na terenie wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej, a w Polsce zacznie być wprowadzana od jesieni oczywiście stopniowo. Jak pozmienia się nazewnictwo?

  • Benzyna będzie nosić odpowiednio oznaczenia: E5, E10 i E85 (oznaczenie w kółku)
  • Olej napędowy z kolei: B7, B10 i XTL (oznaczenie w kwadracie)
  • Dla paliw gazowych: H2, CNG i LPG (oznaczenie w rombie)

 
Wraz z wprowadzeniem nowego systemu oznaczania paliw zmienią się także nowe tabliczki na pojazdach rejestrowanych po dniu 11 października 2018. Czy nowa symbolika faktycznie zmniejszy ilość przypadków zatankowania złego rodzaju paliwa? Zobaczymy.

źródło: Onet