Nowy Chevrolet Blazer, czyli kreatywność w motoryzacji nie istnieje

Chevrolet postanowił przywrócić do życia emblemat Blazer. Tym razem nie będzie go nosić jednak średniej wielkości rodzinna terenówka, lecz crossover. Kolejny crossover, kolejny o takim samym kształcie, kolejny nakreślony według tego samego schematu i tak wtórny, że zakrywając znaczek nigdy nie zgadlibyście, co to za marka. Amerykanie dołączają do gry crossoverów w ostatniej chwili.

Chevrolet chce być na czasie. Nie ma innego wyjścia – jego gama jest coraz starsza, a popyt na sporą część modeli drastycznie spada. Już teraz wiadomo, że kolejnej generacji nie doczeka się miejski Stonic i wielka Impala. Zamiast tego, amerykańska marka pracuje nad rozbudowaniem gamy crossoverów i SUV-ów. Do łask powróciła nazwa Blazer, którą przed laty nosiły rodzinne auta z pogranicza SUV-ów i terenówek. Teraz wszystko się zmieniło.

Chevrolet Blazer – tył.

Kopiuj wklej

Nowy Blazer to średniej wielkości crossover. W amerykańskiej gamie Chevroleta uplasuje się między kompaktowym Equinoxem, a dużym Traverse. Jak widać – designerzy marki nie silili się na kreatywność i oryginalne kształty. Przód to kolejne powielenie schematu, jaki przed laty zastosował Nissan w modelu Juke, a następnie spopularyzował Citroen z modelami C4 Picasso i C4 Cactus. Niestety, o ile na tych modelach taki patent wyglądał intrygująco i futurystycznie, tak kolejne ślepe naśladownictwo zaczyna czynić go coraz mniej oryginalnym i po prostu – wtórnym. Ostatnio bowiem do zabawy w dwupoziomowe reflektory zaczął się bawić jeszcze Hyundai (Kona, Santa Fe) i Skoda (Vision X).

Całokształt nadwozia prezentuje się jednak, trzeba przyznać, nowocześnie i może się podobać. Podążanie za modą ma swoje uroki, szczególnie gdy robi się to długo po konkurencji. No dobrze, a co w środku? Tutaj designerzy Chevroleta otwarcie inspirowali się kokpitem z… Chevroleta Camaro. Efektem jest nieco ekscentryczny projekt, odznaczający się nisko umieszczonymi nawiewami i duży ekran dotykowy oddzielony od nawiewów panelami przełączników.

Chevrolet Blazer – wnętrze.

Co pod maską i kiedy w Europie?

Jeżeli spodobał Wam się nowy crossover Chevroleta, od razu chcemy ostudzić entuzjazm. Chevrolet nie jest bowiem obecny na europejskim rynku już od 4 lat i nie zanosi się, aby General Motors miało wracać na Stary Kontynent. Z jakich silników będą mogli wybierać amerykański klienci? Jednym z nich będzie 2,5 litrowy benzyniak o mocy 193 KM, a drugim – 3,6 litrowe V6 o mocy 305 KM. Oba będą oferowane w standardzie z systemem start-stop i dziewięciobiegową skrzynią automatyczną. Do wyboru będzie zarówno napęd na przednią, jak i na obie osie.

Kiedy początek sprzedaży nowego gracza w segmencie crossoverów? Dopiero na początku 2019 roku. Chevrolet to jeden, z tych, który przychodzi na imprezę grubo po północy.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Toyota może wskrzesić modele Celica i MR2!

    Jeszcze niedawno wydawać się mogło, że Toyota porzuciła już na dobre tworzenie gamy sportowych samochodów. Jedynym rasowym autem tego typu jest obecnie...
    21 września 2018

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nowy Chevrolet Blazer, czyli kreatywność w motoryzacji nie istnieje
Nowy Chevrolet Blazer, czyli kreatywność w motoryzacji nie istnieje
Nowy Chevrolet Blazer, czyli kreatywność w motoryzacji nie istnieje

Chevrolet postanowił przywrócić do życia emblemat Blazer. Tym razem nie będzie go nosić jednak średniej wielkości rodzinna terenówka, lecz crossover. Kolejny crossover, kolejny o takim samym kształcie, kolejny nakreślony według tego samego schematu i tak wtórny, że zakrywając znaczek nigdy nie zgadlibyście, co to za marka. Amerykanie dołączają do gry crossoverów w ostatniej chwili.

Chevrolet chce być na czasie. Nie ma innego wyjścia – jego gama jest coraz starsza, a popyt na sporą część modeli drastycznie spada. Już teraz wiadomo, że kolejnej generacji nie doczeka się miejski Stonic i wielka Impala. Zamiast tego, amerykańska marka pracuje nad rozbudowaniem gamy crossoverów i SUV-ów. Do łask powróciła nazwa Blazer, którą przed laty nosiły rodzinne auta z pogranicza SUV-ów i terenówek. Teraz wszystko się zmieniło.

Chevrolet Blazer – tył.

Kopiuj wklej

Nowy Blazer to średniej wielkości crossover. W amerykańskiej gamie Chevroleta uplasuje się między kompaktowym Equinoxem, a dużym Traverse. Jak widać – designerzy marki nie silili się na kreatywność i oryginalne kształty. Przód to kolejne powielenie schematu, jaki przed laty zastosował Nissan w modelu Juke, a następnie spopularyzował Citroen z modelami C4 Picasso i C4 Cactus. Niestety, o ile na tych modelach taki patent wyglądał intrygująco i futurystycznie, tak kolejne ślepe naśladownictwo zaczyna czynić go coraz mniej oryginalnym i po prostu – wtórnym. Ostatnio bowiem do zabawy w dwupoziomowe reflektory zaczął się bawić jeszcze Hyundai (Kona, Santa Fe) i Skoda (Vision X).

Całokształt nadwozia prezentuje się jednak, trzeba przyznać, nowocześnie i może się podobać. Podążanie za modą ma swoje uroki, szczególnie gdy robi się to długo po konkurencji. No dobrze, a co w środku? Tutaj designerzy Chevroleta otwarcie inspirowali się kokpitem z… Chevroleta Camaro. Efektem jest nieco ekscentryczny projekt, odznaczający się nisko umieszczonymi nawiewami i duży ekran dotykowy oddzielony od nawiewów panelami przełączników.

Chevrolet Blazer – wnętrze.

Co pod maską i kiedy w Europie?

Jeżeli spodobał Wam się nowy crossover Chevroleta, od razu chcemy ostudzić entuzjazm. Chevrolet nie jest bowiem obecny na europejskim rynku już od 4 lat i nie zanosi się, aby General Motors miało wracać na Stary Kontynent. Z jakich silników będą mogli wybierać amerykański klienci? Jednym z nich będzie 2,5 litrowy benzyniak o mocy 193 KM, a drugim – 3,6 litrowe V6 o mocy 305 KM. Oba będą oferowane w standardzie z systemem start-stop i dziewięciobiegową skrzynią automatyczną. Do wyboru będzie zarówno napęd na przednią, jak i na obie osie.

Kiedy początek sprzedaży nowego gracza w segmencie crossoverów? Dopiero na początku 2019 roku. Chevrolet to jeden, z tych, który przychodzi na imprezę grubo po północy.