Wirtualne lusterka boczne? Audi ma pomysł na przyszłość

Wielkimi krokami zbliża się premiera pierwszego zbudowanego od podstaw auta elektrycznego Audi. Duży SUV o nazwie e-tron Quattro ma ujrzeć światło dzienne w sierpniu bieżącego roku. Samochód ma zwrócić uwagę nie tylko technologią, ale i nowatorskim rozwiązaniem w kwestii widoczności. E-tron Quattro ma bowiem być pierwszym seryjnym samochodem z wirtualnymi lusterkami!

Audi nareszcie szykuje się do oficjalnego wkroczenia do segmentu samochodów elektrycznych z pierwszym samochodem opracowanym od podstaw. Duży SUV o nazwie e-tron Quattro jest już praktycznie gotowy i czeka już tylko na dogodny moment premiery. Niemcy szykują ciekawą innowację – elektryczne auto ma być pierwszym seryjnym samochodem bez klasycznych lusterek.

E-tron Quattro to pierwsze seryjne auto z wirtualnymi lusterkami bocznymi.

Kamera przyszłości

Klasyczne, boczne lusterka od dziesięcioleci są kluczowym i zarazem obowiązkowym elementem wyposażenia samochodu. Choć, zdawać się mogło, ich rola jest niezastępowalna, producenci od lat pracują nad rozwiązaniem wyręczającym klasyczne lusterka. Przez lata była to wariacja istniejąca w świecie odważnych prototypów, jednak Audi chce to przenieść do codzienności.

Mowa oczywiście o kamerach, które zamontowane w rogu przednich drzwi mają w całości wyręczyć dotychczasowe rozwiązanie na dostęp kierowcy do widoku na sytuację za pojazdem. Para urządzeń miałaby przesyłać na bieżąco obraz z kamer do wyświetlaczy OLED znajdujących się w polu widzenia kierującego. Ciekawe, tylko czy lepsze?

Niemcy szykują konkurenta dla Tesli Model X.

Wymagania aerodynamiki

Audi chwali się, że kamery w zastępstwie lusterek zwężą samochód o 15 centymetrów, a także uczynią go bardziej aerodynamicznym. Czynnik ten ma duże znaczenie w przypadku aut elektrycznych. Zdaniem producenta – działania w celu poprawy oporu powietrza mają wydłużyć jego zasięg o 35 kilometrów.

Przypomnijmy – premiera Audi e-tron Quattro nastąpi oficjalnie za dwa miesiące, pod koniec sierpnia w stolicy Belgii – Brukseli.

SUV klasy wyższej będzie konkurować m.in. z Teslą Model X i Jaguarem I-Pace, a klientów będzie chciał zwabić m.in. niebanalną stylistyką i zasięgiem wynoszącym ok. 400 km. Coraz lepiej, ale niestety – gorzej od konkurencji. Tesla przejedzie bowiem na jednym ładowaniu 474 km, a Jaguar – 480 km.

E-Tron Quattro to auto w pełni elektryczne. Premiera w sierpniu.

Niefortunna nazwa dla francuskojęzycznych

Na koniec warto dodać pewną ciekawostkę. Strzałem w stopę jest bez wątpienia kwestia nazwy elektrycznego SUV-a. Część z Was pewnie o tym słyszała przed laty, kiedy to Audi po raz pierwszy pochwaliło się swoją kreatywną i niebanalną nazwą e-tron. Problem leży w wydźwięku słowa étron po francusku – jest to bowiem określenie na ekskrementy.

Jak dużym rynkiem jest Francja – wiemy. Dochodzi do tego jeszcze fakt, że język miłości jest jednym, z głównych języków m. in. Belgii. Z naciskiem na Brukselę, gdzie będzie miała miejsce, o ironio, premiera Audi e-tron Quattro. Ciekawe, czy szefowie niemieckiej marki już się zorientowali…

źródło: autoevolution.com

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Wirtualne lusterka boczne? Audi ma pomysł na przyszłość
Wirtualne lusterka boczne? Audi ma pomysł na przyszłość
Wirtualne lusterka boczne? Audi ma pomysł na przyszłość

Wielkimi krokami zbliża się premiera pierwszego zbudowanego od podstaw auta elektrycznego Audi. Duży SUV o nazwie e-tron Quattro ma ujrzeć światło dzienne w sierpniu bieżącego roku. Samochód ma zwrócić uwagę nie tylko technologią, ale i nowatorskim rozwiązaniem w kwestii widoczności. E-tron Quattro ma bowiem być pierwszym seryjnym samochodem z wirtualnymi lusterkami!

Audi nareszcie szykuje się do oficjalnego wkroczenia do segmentu samochodów elektrycznych z pierwszym samochodem opracowanym od podstaw. Duży SUV o nazwie e-tron Quattro jest już praktycznie gotowy i czeka już tylko na dogodny moment premiery. Niemcy szykują ciekawą innowację – elektryczne auto ma być pierwszym seryjnym samochodem bez klasycznych lusterek.

E-tron Quattro to pierwsze seryjne auto z wirtualnymi lusterkami bocznymi.

Kamera przyszłości

Klasyczne, boczne lusterka od dziesięcioleci są kluczowym i zarazem obowiązkowym elementem wyposażenia samochodu. Choć, zdawać się mogło, ich rola jest niezastępowalna, producenci od lat pracują nad rozwiązaniem wyręczającym klasyczne lusterka. Przez lata była to wariacja istniejąca w świecie odważnych prototypów, jednak Audi chce to przenieść do codzienności.

Mowa oczywiście o kamerach, które zamontowane w rogu przednich drzwi mają w całości wyręczyć dotychczasowe rozwiązanie na dostęp kierowcy do widoku na sytuację za pojazdem. Para urządzeń miałaby przesyłać na bieżąco obraz z kamer do wyświetlaczy OLED znajdujących się w polu widzenia kierującego. Ciekawe, tylko czy lepsze?

Niemcy szykują konkurenta dla Tesli Model X.

Wymagania aerodynamiki

Audi chwali się, że kamery w zastępstwie lusterek zwężą samochód o 15 centymetrów, a także uczynią go bardziej aerodynamicznym. Czynnik ten ma duże znaczenie w przypadku aut elektrycznych. Zdaniem producenta – działania w celu poprawy oporu powietrza mają wydłużyć jego zasięg o 35 kilometrów.

Przypomnijmy – premiera Audi e-tron Quattro nastąpi oficjalnie za dwa miesiące, pod koniec sierpnia w stolicy Belgii – Brukseli.

SUV klasy wyższej będzie konkurować m.in. z Teslą Model X i Jaguarem I-Pace, a klientów będzie chciał zwabić m.in. niebanalną stylistyką i zasięgiem wynoszącym ok. 400 km. Coraz lepiej, ale niestety – gorzej od konkurencji. Tesla przejedzie bowiem na jednym ładowaniu 474 km, a Jaguar – 480 km.

E-Tron Quattro to auto w pełni elektryczne. Premiera w sierpniu.

Niefortunna nazwa dla francuskojęzycznych

Na koniec warto dodać pewną ciekawostkę. Strzałem w stopę jest bez wątpienia kwestia nazwy elektrycznego SUV-a. Część z Was pewnie o tym słyszała przed laty, kiedy to Audi po raz pierwszy pochwaliło się swoją kreatywną i niebanalną nazwą e-tron. Problem leży w wydźwięku słowa étron po francusku – jest to bowiem określenie na ekskrementy.

Jak dużym rynkiem jest Francja – wiemy. Dochodzi do tego jeszcze fakt, że język miłości jest jednym, z głównych języków m. in. Belgii. Z naciskiem na Brukselę, gdzie będzie miała miejsce, o ironio, premiera Audi e-tron Quattro. Ciekawe, czy szefowie niemieckiej marki już się zorientowali…

źródło: autoevolution.com