Koniec karty pojazdu i jedna tablica rejestracyjna? Pomysł powraca

Jak bumerang wraca temat uproszczenia metody rejestracji samochodu. Tym razem sprawy mają nabrać ponoć zdecydowanego tempa. Resort infrastruktury oraz cyfryzacji rozpoczął przegląd przepisów ogólnie pojętego ruchu drogowego. Celem ma być, według deklaracji, znalezienie zbędnych regulacji i uproszczenie biurokracji. Pod uwagę brane jest zniesienie m.in. karty pojazdu i przypisanie pojazdom jednej i tej samej tablicy rejestracyjnej.

Sezon na kupno samochodów zbliża się do szczytu, więc niebawem wielu z Was doświadczy bezpośrednio uroków związanych z zakupem samochodu. Żmudne poszukiwania odpowiedniej oferty i często ciągnące się godzinami oględziny wynagradza nam w końcu upolowanie interesującego nas okazu.

Spisanie umowy, przekazanie pieniędzy i wyruszenie w kierunku domu to jednak nie koniec trosk. Musimy pamiętać o dokumentach, czyli dowodzie rejestracyjnym i karcie pojazdu. Jeśli samochód był zarejestrowany w innym, niż nasz, powiecie – konieczne jest przerejestrowanie pojazdu na nowe numery.

Jak to wygląda i ile musimy się nabiegać, aby w końcu cieszyć się swoim samochodem – pewnie dobrze wiecie. Ponoć niebawem ma to wszystko stać się łatwiejsze.

Przypisanie jednego numery rejestracyjnego pojazdowi bez znaczenia na miejsce zamieszkania właściciela może podważyć sens obecnego wzoru tablic – może przejdziemy na ‘bezregionalny’ system węgierski lub czeski?

Unikalne numery

Polska należy do tego grona państw, które posiada wyjątkowo precyzyjny schemat tablic rejestracyjnych, wokół których krążą dość komplikujące życie zasady. Każdy samochód z lokalnymi „blachami” mówi nam nie tylko z jakiego województwa pochodzi pojazd, ale i jakiego powiatu/miasta. Maniacy potrafią nawet dostrzec np. przybliżony okres rejestracji (ostatnia litera).

Numery rejestracyjne są przypisane danemu samochodowi tylko na okres, kiedy posiada go dany właściciel. Gdy zmienia on właściciela i nie mieszka on w tym samym powiecie – konieczna jest ponowna rejestracja i wyrobienie nowego dowodu rejestracyjnego. Musimy udać się po tzw. miękki dowód, aby po ok. 30 dniach odebrać twardy, zginany w dwóch miejscach. Sytuacja ma podobno teraz ulec zmianie.

Karta pojazdu niebawem ma szansę odejść do lamusa.

Kierowca kupujący samochód z dala od swojego miejsca zamieszkania będzie mógł je zarejestrować na miejscu. Jeżeli np. mieszkaniec Krakowa kupi samochód nie rejestrowany jeszcze w Polsce, powiedzmy, w Bydgoszczy, to będzie mógł bez problemu jeździć przez cały okres użytkowania na numerach [CB ….].

Jeśli z kolei samochód już będzie zarejestrowany w kraju, to nowy, ani jakikolwiek inny właściciel nie będzie już musiał przejestrowywać pojazdu. Nie ważne, z jakiego będzie on powiatu czy województwa. Tak przynajmniej deklaruje minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, jak podaje rmf24.pl.

Bez karty pojazdu?

Ponadto pojawiają się duże szanse na zlikwidowanie karty pojazdu. Czerwony dokument w formie książeczki ma zostać wycofany, gdy ukończone zostaną prace nad Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierowców (CEPiK).

System będzie gromadził i pozwalał na dostęp do danych pojazdu, przez co archaiczny dokument, którego dokładnej zawartości wiele kierowców pewnie nawet nie zna, straci nareszcie rację bytu. Kiedy? Nie wiadomo.

Niestety – nie wiadomo jeszcze, czy ministerstwo planuje wycofać w przyszłości z użytku także dowody rejestracyjne.

Tym razem niestety nie poruszono kwestii dowodów rejestracyjnych. Szansa na wycofanie z użycia także i tych dokumentów będzie jednak spora, gdy wdrożony zostanie wreszcie aktualny, wspomniany wyżej, program CEPiK. Życie kierowców ma szansę stać się prostsze. Niestety, nie jest jednak nam jeszcze dana wiedza – kiedy.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Koniec karty pojazdu i jedna tablica rejestracyjna? Pomysł powraca
Koniec karty pojazdu i jedna tablica rejestracyjna? Pomysł powraca
Koniec karty pojazdu i jedna tablica rejestracyjna? Pomysł powraca

Jak bumerang wraca temat uproszczenia metody rejestracji samochodu. Tym razem sprawy mają nabrać ponoć zdecydowanego tempa. Resort infrastruktury oraz cyfryzacji rozpoczął przegląd przepisów ogólnie pojętego ruchu drogowego. Celem ma być, według deklaracji, znalezienie zbędnych regulacji i uproszczenie biurokracji. Pod uwagę brane jest zniesienie m.in. karty pojazdu i przypisanie pojazdom jednej i tej samej tablicy rejestracyjnej.

Sezon na kupno samochodów zbliża się do szczytu, więc niebawem wielu z Was doświadczy bezpośrednio uroków związanych z zakupem samochodu. Żmudne poszukiwania odpowiedniej oferty i często ciągnące się godzinami oględziny wynagradza nam w końcu upolowanie interesującego nas okazu.

Spisanie umowy, przekazanie pieniędzy i wyruszenie w kierunku domu to jednak nie koniec trosk. Musimy pamiętać o dokumentach, czyli dowodzie rejestracyjnym i karcie pojazdu. Jeśli samochód był zarejestrowany w innym, niż nasz, powiecie – konieczne jest przerejestrowanie pojazdu na nowe numery.

Jak to wygląda i ile musimy się nabiegać, aby w końcu cieszyć się swoim samochodem – pewnie dobrze wiecie. Ponoć niebawem ma to wszystko stać się łatwiejsze.

Przypisanie jednego numery rejestracyjnego pojazdowi bez znaczenia na miejsce zamieszkania właściciela może podważyć sens obecnego wzoru tablic – może przejdziemy na ‘bezregionalny’ system węgierski lub czeski?

Unikalne numery

Polska należy do tego grona państw, które posiada wyjątkowo precyzyjny schemat tablic rejestracyjnych, wokół których krążą dość komplikujące życie zasady. Każdy samochód z lokalnymi „blachami” mówi nam nie tylko z jakiego województwa pochodzi pojazd, ale i jakiego powiatu/miasta. Maniacy potrafią nawet dostrzec np. przybliżony okres rejestracji (ostatnia litera).

Numery rejestracyjne są przypisane danemu samochodowi tylko na okres, kiedy posiada go dany właściciel. Gdy zmienia on właściciela i nie mieszka on w tym samym powiecie – konieczna jest ponowna rejestracja i wyrobienie nowego dowodu rejestracyjnego. Musimy udać się po tzw. miękki dowód, aby po ok. 30 dniach odebrać twardy, zginany w dwóch miejscach. Sytuacja ma podobno teraz ulec zmianie.

Karta pojazdu niebawem ma szansę odejść do lamusa.

Kierowca kupujący samochód z dala od swojego miejsca zamieszkania będzie mógł je zarejestrować na miejscu. Jeżeli np. mieszkaniec Krakowa kupi samochód nie rejestrowany jeszcze w Polsce, powiedzmy, w Bydgoszczy, to będzie mógł bez problemu jeździć przez cały okres użytkowania na numerach [CB ….].

Jeśli z kolei samochód już będzie zarejestrowany w kraju, to nowy, ani jakikolwiek inny właściciel nie będzie już musiał przejestrowywać pojazdu. Nie ważne, z jakiego będzie on powiatu czy województwa. Tak przynajmniej deklaruje minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, jak podaje rmf24.pl.

Bez karty pojazdu?

Ponadto pojawiają się duże szanse na zlikwidowanie karty pojazdu. Czerwony dokument w formie książeczki ma zostać wycofany, gdy ukończone zostaną prace nad Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierowców (CEPiK).

System będzie gromadził i pozwalał na dostęp do danych pojazdu, przez co archaiczny dokument, którego dokładnej zawartości wiele kierowców pewnie nawet nie zna, straci nareszcie rację bytu. Kiedy? Nie wiadomo.

Niestety – nie wiadomo jeszcze, czy ministerstwo planuje wycofać w przyszłości z użytku także dowody rejestracyjne.

Tym razem niestety nie poruszono kwestii dowodów rejestracyjnych. Szansa na wycofanie z użycia także i tych dokumentów będzie jednak spora, gdy wdrożony zostanie wreszcie aktualny, wspomniany wyżej, program CEPiK. Życie kierowców ma szansę stać się prostsze. Niestety, nie jest jednak nam jeszcze dana wiedza – kiedy.