Peugeot 508 drugiej generacji pierw zadebiutował jako liftback, a teraz – przyszedł czas na kombi. Poznajcie jedno z najlepiej wyglądających rodzinnych aut na rynku!

Po niespełna 8 latach od premiery, na stanowisku flagowego modelu Peugeota nadszedł wreszcie czas na zmianę warty. Druga generacja 508 w wersji liftback zadebiutowała pod koniec lutego bieżącego roku. Na praktyczniejszą wersję kombi trzeba było czekać nieco ponad 3 miesiące, ale już jest – poznajcie 508 SW.

W stronę awangardy

Podobnie, jak odmiana trójbryłowa, tak i kombi zaskakuje swoim awangardowym i nieszablonowym wyglądem. Z przodu rzuca się w oczy majestatyczny grill grający w harmonii z agresywnie zarysowanymi reflektorami. Z kolei gwiazdą tej części nadwozia są oczywiście podłużne diody do jazdy dziennej, rozciągające się od maski aż do końcówki zderzaka.

Warto dodać, że pełnią one także role kierunkowskazów. Podejrzewamy zatem, że żadne auto nie będzie tak widowiskowo sygnalizować manewru, jak nowe 508!

Kombi nie ustępuje awangardowym designem w stosunku do liftbacka.

Sylwetka utrzymana została w muskularnych kształtach. Wrażenie robią zwłaszcza tylne nadkola, które z górnej perspektywy optycznie poszerzają francuskie kombi i nadają mu masywności. Peugeot starał się zawrzeć kompromis między sportową sylwetką, a walorami transportowymi, dlatego linia dachu opada dość łagodnie, łącząc się jednak z dość pochyloną klapą bagażnika.

Tylne lampy zachowały podobny kształt, co w liftbacku, choć są nieco dłuższe. Tablica rejestracyjna, podobnie jak w poprzedniku, powędrowała ponad zderzak. Jedyne zastrzeżenia mamy do dużego napisu Peugeot rozciągającego się pod tylną szybą – wygląda nieco groteskowo.

Niech żyją bezramkowe drzwi!

Fani bezramkowych drzwi będą zadowoleni – Peugeot przywrócił to rozwiązanie do kombi klasy średniej po 9 latach przerwy! Bowiem ostatnim autem tego segmentu, którego drzwi nie posiadały oramowania była czwarte wcielenie Subaru Legacy, wycofane w połowie 2009 roku.

Nowe 508, konsekwentnie utrzymane w duchu awangardy, zaskakuje oczywiście także po otwarciu drzwi. Kokpit nie różni się niczym od tego, jaki poznaliśmy w lutym w liftbacku, dlatego napiszemy pokrótce – kosmos.

Esencja projektu i-Cockpit wdrażanego od czasu debiutu miejskiego 208 w 2012 roku dotarł do kolejnego modelu, tym razem w jeszcze bardziej futurystycznym i nietuzinkowym stylu. Jest spłaszczona kierownica, wysunięte do góry zegary i naszpikowany przełącznikami a la samolot kokpit.

Przestrzeni bagażowej daleko do klasowego rekordu, ale prezentuje się całkiem regularnie.

Nie możemy zapomnieć o najważniejszym aspekcie w przypadku kombi. 508 SW pomieści 530 litrów bagażu, przy powierzchni o regularnym ukształtowaniu. Po złożeniu oparć tylnego rzędu, do dyspozycji będzie łącznie 1780 litrów. Wynik może przeciętny, jak na klasę średnią, ale dla zainteresowanych powinno wystarczyć.

Co pod maską?

Gama silników nie będzie w żadnym stopniu odbiegać od tych, jakie pojawią się już niebawem pod maską 508 liftback. Będzie to 6 jednostek napędowych – dwa benzynowe (1.6 177 KM i 1.6 222 KM) i aż trzy diesle o pojemności od 1,5 do 2 litrów i mocy od 128 do 177 KM. Dostępna będzie zarówno sześciobiegowa manualna, jak i ośmiobiegowa automatyczna skrzynia biegów.

Sylwetka 508 SW prezentuje się wyjątkowo muskularnie.

Kiedy debiut? Światowa premiera 508 SW będzie miała miejsce na jesiennym Salonie w Paryżu, z kolei początek sprzedaży datowany jest niestety, dopiero na styczeń 2019 roku. Pełny polski cennik nie jest jeszcze znany, jednak mamy złe przeczucia. Prezes Peugeota przebąkuje coś o klasie premium w kontekście 508, co może oznaczać słoną zapłatę za flagowy model francuskiej marki. No ale pożyjemy, zobaczmy.