Autonomiczne auto Intela przejechało na czerwonym świetle podczas oficjalnej prezentacji

Prężnie rozwijająca się technologia autonomicznych samochodów ma ostatnio wyjątkowo złą passę. Ostatni incydent nie skończył się na szczęście tragicznie, ale sama sytuacja była potencjalnie niezwykle groźna. Podczas prezentacji dla mediów, autonomiczne auto izraelskiej firmy Mobileye, nie zatrzymało się na czerwonym świetle. Winny? Nadajniki telewizyjne!

W technologię autonomiczną inwestuje coraz więcej firm z całego świata. Zaawansowane prace prowadzą jednak nie tylko wielkie koncerny (Uber), młode wilki (Tesla) oraz wyjadacze rynku motoryzacyjnego (Audi, Toyota). Swoje trzy grosze wtrącają także nieco mniejsze przedsiębiorstwa. Wśród nich jest izraelskie Mobileye, które od lat pracuje nad systemami wspomagającymi kierowców. Prace nabrały tempa po przejęciu firmy przez giganta – Intela.

Jesteśmy na żywo

Pracownik Mobileye przejechał się ostatnio z ekipą lokalnej telewizji Channel 10, chwaląc się postępami w rozwoju technologii autonomicznej przez przedsiębiorstwo z Jerozolimy. Podczas przejazdu ulicami izraelskiego miasta kamera zarejestrowała mało pożądane zdarzenie. Autonomiczny Ford Fusion przejechał na czerwonym świetle, niedługo po opuszczeniu siedziby Mobileye.

Autonomiczne auta Mobileye to efekt współpracy izraelskiej firmy należącej do Intela z Forden.

Sytuacji nie zapobiegł siedzący za kierownicą pracownik firmy, który zdążył tylko skomentować całe zdarzenie, z widoczną bezradnością, krótkim łooo…, zagłuszając tym śmiech kamerzysty ekipy telewizyjnej. Chwilę po zdarzeniu, przedstawicielstwo firmy postanowiło wnikliwie przeanalizować zajście z jerozolimskiego skrzyżowania i podało prawdopodobną przyczynę. Dlaczego do tego doszło?

Konflikt technologii

Jak podaje Bloomberg, system autonomicznego Forda nie zareagował na czerwone światło z powodu zakłóceń wywołanych przez kamerę telewizyjną. Przeszkodziła ona w prawidłowej pracy czujników. Co ciekawe, po dłuższej analizie zdarzenia widać, że samochód wyraźnie zwolnił przed sygnalizacją.

Oznacza to, że kamery znajdujące się na dachu autonomicznego Forda wykryły zmianę światła na czerwone. Zakłócenia spowodowały jednak, że system to zignorował i nie zatrzymał auta całkowicie. Prezes Mobileye w oświadczeniu zadeklarował, że inżynierowie firmy zainstalowali już dodatkowe czujniki i przeprogramowali oprogramowanie. Według jego deklaracji – podobne zdarzenie ma się już nie powtórzyć.

Cztery na pięć

O zdecydowanym rozwoju prac Mobileye nad autonomiczną jazdą świadczy fakt, że testowane przez firmę samochody klasyfikują się na czwartym poziomie zaawansowania technologicznego w pięciostopniowej skali. Izraelska firma w nowatorski sposób stawia w swoich pojazdach na kamery. Inaczej niż choćby u Ubera lub Waymo, pełnią one dominującą rolę nad czujnikami i sensorami. Autonomiczne Fordy Fusiony są zdolne jeździć w trybie półautonomicznym (tylko z czuwającym kierowcą na pokładzie) bez ich zastosowania. Stają się one potrzebne dopiero wtedy, gdy kamery nie działają.

Ostatnie zdarzenie z Jerozolimy udowadnia, jak długa droga stoi jeszcze przed autonomiczną technologią, zanim kierowcy będą mogli jej zaufać. Informacje o stłuczkach i wypadkach dowodzą, że używanie tej nowinki technologicznej praktycznie mija się z celem. Jaki bowiem sens w rozwiązaniu mającym, teoretycznie, odciążać kierowcę, które tak na prawdę – wymaga od niego jeszcze większego skupienia?

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Autonomiczne auto Intela przejechało na czerwonym świetle podczas oficjalnej prezentacji
Autonomiczne auto Intela przejechało na czerwonym świetle podczas oficjalnej prezentacji
Autonomiczne auto Intela przejechało na czerwonym świetle podczas oficjalnej prezentacji

Prężnie rozwijająca się technologia autonomicznych samochodów ma ostatnio wyjątkowo złą passę. Ostatni incydent nie skończył się na szczęście tragicznie, ale sama sytuacja była potencjalnie niezwykle groźna. Podczas prezentacji dla mediów, autonomiczne auto izraelskiej firmy Mobileye, nie zatrzymało się na czerwonym świetle. Winny? Nadajniki telewizyjne!

W technologię autonomiczną inwestuje coraz więcej firm z całego świata. Zaawansowane prace prowadzą jednak nie tylko wielkie koncerny (Uber), młode wilki (Tesla) oraz wyjadacze rynku motoryzacyjnego (Audi, Toyota). Swoje trzy grosze wtrącają także nieco mniejsze przedsiębiorstwa. Wśród nich jest izraelskie Mobileye, które od lat pracuje nad systemami wspomagającymi kierowców. Prace nabrały tempa po przejęciu firmy przez giganta – Intela.

Jesteśmy na żywo

Pracownik Mobileye przejechał się ostatnio z ekipą lokalnej telewizji Channel 10, chwaląc się postępami w rozwoju technologii autonomicznej przez przedsiębiorstwo z Jerozolimy. Podczas przejazdu ulicami izraelskiego miasta kamera zarejestrowała mało pożądane zdarzenie. Autonomiczny Ford Fusion przejechał na czerwonym świetle, niedługo po opuszczeniu siedziby Mobileye.

Autonomiczne auta Mobileye to efekt współpracy izraelskiej firmy należącej do Intela z Forden.

Sytuacji nie zapobiegł siedzący za kierownicą pracownik firmy, który zdążył tylko skomentować całe zdarzenie, z widoczną bezradnością, krótkim łooo…, zagłuszając tym śmiech kamerzysty ekipy telewizyjnej. Chwilę po zdarzeniu, przedstawicielstwo firmy postanowiło wnikliwie przeanalizować zajście z jerozolimskiego skrzyżowania i podało prawdopodobną przyczynę. Dlaczego do tego doszło?

Konflikt technologii

Jak podaje Bloomberg, system autonomicznego Forda nie zareagował na czerwone światło z powodu zakłóceń wywołanych przez kamerę telewizyjną. Przeszkodziła ona w prawidłowej pracy czujników. Co ciekawe, po dłuższej analizie zdarzenia widać, że samochód wyraźnie zwolnił przed sygnalizacją.

Oznacza to, że kamery znajdujące się na dachu autonomicznego Forda wykryły zmianę światła na czerwone. Zakłócenia spowodowały jednak, że system to zignorował i nie zatrzymał auta całkowicie. Prezes Mobileye w oświadczeniu zadeklarował, że inżynierowie firmy zainstalowali już dodatkowe czujniki i przeprogramowali oprogramowanie. Według jego deklaracji – podobne zdarzenie ma się już nie powtórzyć.

Cztery na pięć

O zdecydowanym rozwoju prac Mobileye nad autonomiczną jazdą świadczy fakt, że testowane przez firmę samochody klasyfikują się na czwartym poziomie zaawansowania technologicznego w pięciostopniowej skali. Izraelska firma w nowatorski sposób stawia w swoich pojazdach na kamery. Inaczej niż choćby u Ubera lub Waymo, pełnią one dominującą rolę nad czujnikami i sensorami. Autonomiczne Fordy Fusiony są zdolne jeździć w trybie półautonomicznym (tylko z czuwającym kierowcą na pokładzie) bez ich zastosowania. Stają się one potrzebne dopiero wtedy, gdy kamery nie działają.

Ostatnie zdarzenie z Jerozolimy udowadnia, jak długa droga stoi jeszcze przed autonomiczną technologią, zanim kierowcy będą mogli jej zaufać. Informacje o stłuczkach i wypadkach dowodzą, że używanie tej nowinki technologicznej praktycznie mija się z celem. Jaki bowiem sens w rozwiązaniu mającym, teoretycznie, odciążać kierowcę, które tak na prawdę – wymaga od niego jeszcze większego skupienia?