Muji Car, czyli krótka historia bezimiennego samochodu

Pewnego razu japońska sieć sklepów wpadła na nietuzinkowy pomysł. Postanowiła zaoferować swoim klientom bezimienny samochód. Za dawcę organów posłużył Nissan, tworząc jedyne w historii auto bez loga, znaczków i żadnych cech szczególnych. Oto minimalizm do kwadratu, czyli nieznana tożsamość znanego, miejskiego auta z Japonii.

Muji to japońska sieć sklepów oferujących różnorodne towary dla miłośników specyficznej formy minimalizmu. Nie posiadają one żadnych unikalnych nazw, nie są oferowane pod żadnymi markami i nie mają loga. Brzmi to może dziwnie, ale posiada szerokie grono miłośników. I to na całym świecie, bo sklepy Muji ostatnio pootwierały się nawet w Europie. Zapewne mało kto z Was słyszał o epizodzie tej firmy z… samochodami.

Samochód Muji oferowano jedynie w podstawowej, białej barwie.

Nieznane życie Nissana Micry

Choć przełożenie taktyki oferowania bezimiennych produktów na grunt samochodów może wydawać się karkołomnym zadaniem, Japończycy nie zrazili się. W 2001 roku Muji przedstawiło swój pierwszy samochód, który – dla porządku – otrzymał przydomek Muji Car 1000. De facto jednak, pojazd nie posiadał żadnych znaczków i logotypów.

Choć samochód z załączonych zdjęć nie posiada żadnych cech identyfikujących go z żadną firmą, to istotnie, wygląda bardzo znajomo. Nic dziwnego, bowiem bezimienne auto Muji to nic innego, jak druga generacja Nissana Micry z lat 1992 – 2003 o symbolu K11. Samochód miał odzwierciedlać ducha firmy, dlatego oprócz braku nazwy i znaczków oferowany był tylko w białym kolorze, w podstawowej wersji wyposażeniowej z plastikowymi czarnymi zderzakami i z najprostszą, szorstką tapicerką wewnątrz.

Zgodnie z polityką Muji – ich samochód nie posiadał żadnych logotypów ani znaczków.

Czy była to okazja? W pewnym sensie tak, bowiem auto Muji było tańsze o ok. 600 złotych od odpowiednika ze znaczkiem Nissana w identycznej specyfikacji. Japońscy konsumenci musieli się jednak śpieszyć, bowiem bezimienna Micra powstała przed 17 laty w ilości jedynie 1000 sztuk. Auto pozostało zatem ciekawostką dla koneserów, dziś pełniąc rolę ciekawego, motoryzacyjnego przypadku.

źródło: Jalopnik

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Muji Car, czyli krótka historia bezimiennego samochodu
Muji Car, czyli krótka historia bezimiennego samochodu
Muji Car, czyli krótka historia bezimiennego samochodu

Pewnego razu japońska sieć sklepów wpadła na nietuzinkowy pomysł. Postanowiła zaoferować swoim klientom bezimienny samochód. Za dawcę organów posłużył Nissan, tworząc jedyne w historii auto bez loga, znaczków i żadnych cech szczególnych. Oto minimalizm do kwadratu, czyli nieznana tożsamość znanego, miejskiego auta z Japonii.

Muji to japońska sieć sklepów oferujących różnorodne towary dla miłośników specyficznej formy minimalizmu. Nie posiadają one żadnych unikalnych nazw, nie są oferowane pod żadnymi markami i nie mają loga. Brzmi to może dziwnie, ale posiada szerokie grono miłośników. I to na całym świecie, bo sklepy Muji ostatnio pootwierały się nawet w Europie. Zapewne mało kto z Was słyszał o epizodzie tej firmy z… samochodami.

Samochód Muji oferowano jedynie w podstawowej, białej barwie.

Nieznane życie Nissana Micry

Choć przełożenie taktyki oferowania bezimiennych produktów na grunt samochodów może wydawać się karkołomnym zadaniem, Japończycy nie zrazili się. W 2001 roku Muji przedstawiło swój pierwszy samochód, który – dla porządku – otrzymał przydomek Muji Car 1000. De facto jednak, pojazd nie posiadał żadnych znaczków i logotypów.

Choć samochód z załączonych zdjęć nie posiada żadnych cech identyfikujących go z żadną firmą, to istotnie, wygląda bardzo znajomo. Nic dziwnego, bowiem bezimienne auto Muji to nic innego, jak druga generacja Nissana Micry z lat 1992 – 2003 o symbolu K11. Samochód miał odzwierciedlać ducha firmy, dlatego oprócz braku nazwy i znaczków oferowany był tylko w białym kolorze, w podstawowej wersji wyposażeniowej z plastikowymi czarnymi zderzakami i z najprostszą, szorstką tapicerką wewnątrz.

Zgodnie z polityką Muji – ich samochód nie posiadał żadnych logotypów ani znaczków.

Czy była to okazja? W pewnym sensie tak, bowiem auto Muji było tańsze o ok. 600 złotych od odpowiednika ze znaczkiem Nissana w identycznej specyfikacji. Japońscy konsumenci musieli się jednak śpieszyć, bowiem bezimienna Micra powstała przed 17 laty w ilości jedynie 1000 sztuk. Auto pozostało zatem ciekawostką dla koneserów, dziś pełniąc rolę ciekawego, motoryzacyjnego przypadku.

źródło: Jalopnik